avatar_4341 andrzej08


2015-11-14 21:56:46
Są obrazy, w których ostrość jest immanentnym elementem, bez ostrości nie ma obrazu. Są równolegle obrazy gdzie wyrazistość przeszkadza, odbiera widzowi przyjemność przeżywania. Mamy przed sobą obraz tej drugiej grupy. Emocja, wizja, własne postrzeganie - tworzymy własny obraz, piszemy własną historię. Tak jak w przypadku postrzegania abstrakcji. Drugorzędne staje się to co chciał przekazać Autor; podstawowym zostaje to co zobaczyliśmy jako odbiorcy. Przyjemnie zbudowana atmosfera wyjścia z cienia, uzyskana szarościami, liniami, mgłą. Uporządkowany pionowymi liniami świat z pochylającym się nad postacią łukiem. Wcześniej głosowałem za publikacją, a teraz, po ponownym wejściu w ten świat, postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami.


2015-11-09 23:18:27
Z mojego punktu widzenia optymalnym byłoby ograniczenie tego obrazu do granic wyznaczonych przez ramy okna. To co dzieje się poza nimi rozprasza. Oczy w naturalny sposób uciekają do pękniętej szyby, ciemnych fragmentów jakiejś drewnianej konstrukcji, czy do białej odwróconej litery "L". Wprowadziłyby te drobne zabiegi ład kompozycyjny (w moim odczuciu). Obecnie patrzymy na galimatjas linii i dodatkowych elementów, które nie wnoszą nowej, dodatkowej wartości. Podobają mi się dłonie na szybie, zaciekawione spojrzenie. Taki moment wyrwany z "zabawy w chowanego". Mimo tych wszystkich uwag, które mogą wydawać się krytycznymi, jestem za publikacją tego obrazu.


2015-06-06 20:40:10
Za trzy minuty odjeżdżał pociąg do Yumy. I już dawno odjechał. Smutek tego jestestwa nie jest w stanie nawet utrzymać tapet na ścianie. Własny kąt, którego nikt nie odwiedza od dawna. Ale optymizm to podstawa utrzymania się na powierzchni. Wszystko ucieka, nawet Autor zdjęcia. I warto zatrzymać to wymykające się (prawa dłoń). Do strony technicznej zdjęcia nie odnoszę się. Wystarczy mi ten ładunek endorfiny płynący z obrazu. Jestem za publikacją tej historii.


2015-05-22 15:22:25
A cóż fotografia ma wnosić poza przeżyciem chwili? Czy cokolwiek musi opowiadać? Czy w kategorii krajobraz (dla przykładu) mamy opowieści? Czasami, ale nikt tego nie oczekuje. Fotografia, szczególnie w takich kategoriach jak nastrój czy inne wprowadza nas w nastrój. Albo towarzyszymy autorowi w konsumpcji tego nastroju, albo nie. Leżę w trawie, patrzę pod słońce, a spod przymkniętych powiek wypływają obrazy irracjonalne, oderwane od przeżyć; czarno białe, kolorowe, nostalgiczne. Razem z Autorem leżę w tej dziurze i szukam codziennej niecodzienności. Tak jak jestem w stanie zrozumieć, że ktoś tego nie czuje, to określenie że jest o niczym ? jest moim zdaniem lekkim nadużyciem. Publikuj


2015-05-02 12:51:23
Zbyt długo znam i zbyt cenię Autora żeby swoje "nie" pozostawić w takiej, ograniczonej formie. Jednocześnie muszę się przyznać, że inspiracją do napisania tego tekstu były dwa komentarze do innych zdjęć: @miro - w sprawie ponadczasowości wrażeń w fotografii i Łukasza @chojera - dotyczącego zjawiska dryfowania autorów fotografii street w kierunku formy. Czego oczekuję od fotografii street? Momentu decyzyjnego. To moment powinien być czytelny, to moment powinien decydować o chęci głębszej analizy zdjęcia. A co ja robię? Już po mniniaturze (poprzez formę) widzę autora, otwieram zdjęcie i szukam co też tym razem miał na myśli. Szukamy subtelności, "napięć", kontrastów, historii. Jedni je widzą, inni nie. I nic w tym złego ani dobrego. Normalka. Tylko jedno mi przeszkadza: ta odwrotność sytuacji. Bezcenna jest anonimowość. Ale cenna też jest rozpoznawalność autora. Ja tak to widzę. Znając autora, znając jego twórczość inaczej patrzę na poszczególne prace, obrazy. Znam kontekst. Pewnie to błąd w poznawaniu, ale cóż, tak już pewnie zostanie. Ad rem: oczekuję czegoś więcej, większej czytelności i różnorodności; tak formy jak i treści. Człowiek z gazetą, człowiek na przystanku, człowiek w szybie, człowiek z telefonem. Zawęził nam się koloryt (nie myślę o barwie w fotografii), temat, koncepcja kadrowania, kompozycja. Życząc permanentnie powodzenia Autorowi nie sugeruję nikomu podobnego głosowania. Z pozdrowieniami


2015-04-02 21:29:21
Cienka, zielona linia odgraniczająca "tu i teraz" od tego "gdzieś tam". Nieodbyte podróże, niezrealizowane plany i marzenia. A wszystko co mało ważne w tym bilansie, można wrzucić do kosza. I gdyby nie ta bariera moglibyśmy być daleko. Czasami postaci ujęte z tyłu opowiadają więcej niż portret. Dlatego byłem na tak.


2015-01-07 14:43:49
1. Niektóre etapy życia Człowieka charakteryzują się specyficzną intymnością. Balansowanie na tej cienkiej linii wymaga wielkiej wrażliwości; przy założeniu, że Autor/ka nie posługują się tanimi chwytami. Zwykle mam dylemat czy chcę oglądać takie obrazy czy nie. 2. Naturalna jest chęć pokazywania wszelkich sytuacji w jakich Człowiek znaleźć się może. Przecież nic co ludzkie nie jest nam obce. 3. Zdjęcie porusza i co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Rzeczywistość pokazano taką jaka ona jest. Ciężko mi analizować stronę formalną ? przez treść. Przeszkadza mi ta rolka ręcznika. 4. Głosowałem na nie i piszę tę analizę jako mój sprzeciw dotyczący pokazywania Człowieka w takich krytycznych okolicznościach. Daleki jednocześnie jestem od zachęcania do podobnego głosowania czy podzielania mojego punktu widzenia. Ja tak już mam


2014-12-26 00:02:54
Zostaję (co ostatnio jest pewnie zauważalne) przeciwnikiem fotografii ulicznej. Ale takiej fotografii ulicznej. 1. Niezaprzeczalnym atutem tej fotografii jest egzotyka. Ale z pewnością nie jest to wystarczająco wartościujący argument. 2. Symbol globalizacji gospodarki, bijący swoją bielą w oczy, mógłby stanowić ważny motyw przewodni. Czy o to chodzi w tej kategorii? 3. Niewidoczny dla mnie moment decyzyjny. 4. Kontekst? Atmosfera? Nie odczuwam takich bodźców. 5. I jeszcze słowo o egzotyce: jeden z Kolegów wspomniał o modach w fotografii ulicznej. Wielokrotnie spotykałem się z fotografiami z różnych (głównie gorących) zakątków świata gdzie ich często jedyną wartością była egzotyka. 6. Wróćmy do wartościowych źródeł fotografii ulicznej. Mój sprzeciw dotyczy sygnowania każdego zdjęcia wartościowym tylko z powodu jego kategorii, a brak szerokiej akceptacji zdjęcia okraszony jest większą wrażliwością, brakiem zrozumienia czy nieumiejętnością postrzegania.


2014-12-24 08:38:46
Głosowałem na "nie" jeszcze przed rozpoczęciem tej debaty i dochodzę do wniosku (zagłębiając się w komentarze), że jednak jestem ułomny. Nie dostrzegam tych smaków, które znajdują "streetowcy" 1. Osobiście wolałbym analizować to zdjęcie w kategorii "reportaż" z pozbawionych śniegu jasełek. Tym bardziej, że pokazane zostały dwa podobne miejscem i treścią zdjęcia. 2. Czasami, czytając komentarze do zdjęć w tej kategorii (fotografia uliczna), mam wrażenie, że bardziej doszukujemy się tam treści, niż ona tam jest. 3. "Indywidualne spojrzenie na świat" jak mawiają wielbiciele kategorii, nie jest ani lepsze, ani gorsze. Nie jest wyższym poziomem wrażliwości, ani niższym. Jest inne 4. Nie chcę doszukiwać się negatywnych stron zdjęcia - bo po co. Trudno dyskutować z argumentami Artura, są zbyt intymnymi wrażeniami oglądającego. Ja tego smaku i magii nie widzę. Trudno. Tak już mam. 5. Ostatni okres w fotografii ulicznej zdominował kontrast; bardziej w formie niż w treści. Kontrast, kolor "walą" po oczach zniechęcając coraz częściej do wgryzania się w treść. Nie odpowiada mi to.


2013-11-30 11:12:00
Autorze, poprzedni obraz z Michelle w roli głównej, wysoko postawił poprzeczkę prezentacji. W mojej skromnej ocenie: dół kadru niewiele wnosi i jego brak nie byłby odczuwalny. Ostre zastane światło, szczególnie na dłoni, sprawia wrażenie prześwietlenia. Pusta przestrzeń przy prawej krawędzi też moim zdaniem zbędna. Głosuję na nie z prośbą o ponowne podejście ze wskazanie na zbudowanie kompozycji podkreślającej intrygującą urodę modelki.


2013-10-05 20:08:40
Głosuję na tak. Pozwoliłem sobie na napisanie kilku słów w formule analizy gdyż można już zauważyć cechy charakterystyczne pozytywnie ocenianej fotografii ulicznej. Ostatnio preferowane obrazy charakteryzują się wyrazistą obróbką, mocnym kontrastem. Mniejsze znaczenie przywiązywane jest do kompozycji. Nie traktuję tego jako wady. Jak już wielokrotnie pisano większość obrazów tworzona jest w warunkach gdzie czas na wykonanie ujęcia uniemożliwia pracę nad kompozycja. Odnośnie tego obrazu: Zastosowałbym alternatywnie dwa rozwiązania zmiany kompozycji z centralnej: albo mniej przestrzeni z przodu albo więcej. Jest przyszłość lub jej nie ma.


2013-09-22 11:19:43
Wywołany do tablicy przez Fotobajki, tłumaczę się:) 1. Pozwoliłem sobie na małą frywolność określając fotografowane osoby mianem "grupy docelowej". Bierze się to m.in. stąd, że widząc na ulicy Siostry aparat mnie swędzi. Przesłanka bardziej egzystencjalna; u spotykanych osób z tego grona często widzę zadumę, a głównie spokój. I zastanawia mnie źródło tego spokoju. 2. Są to przedstawicielki jedynej sympatycznej grupy, z którymi musiałem spotykać się ostatnimi czasy w pewnym warszawskim szpitalu. Takt i życzliwość działały balsamicznie, a okoliczności tych wizyt były smutne. To moje powody pozamerytoryczne. 3. Strzał z biodra, który mi kompletnie nie przeszkadza. Twarze rozmieszczone z pewną logiką. B&W spokojne, bez nadmiernych kontrastów. 4. Miny skupione, uciekające myślami (i fizycznie) od przedstawionej w tle doczesności. 5. Zdaję sobie sprawę, że argumentów merytorycznych jest zdecydowanie mniej niż innych, tych które powodowały mną przy naciskaniu po prawej. A tak zwyczajnie lubię ten obraz. Z pozdrowieniami dla Autora i Oglądających.


2013-01-25 13:27:15
Ponieważ wieje pustką w pozycji "Analizy" postanowiłem tę pustkę zapełnić 1. Brak kategorii (w domyśle architektura) daje niepotrzebne pole do spekulacji 2. Trudno żeby kadr był w takiej sytuacji inny niż centralny. 3. Natomiast narożniki posypały się. Wiem, że przy takich ujęciach bywa to skomplikowane ale symetryczne rozmieszczenie elementów kolumn w narożnikach nadałoby pracy niezbędnego porządku. 4. Górna część nawy mniejsza niż dolna - chyba, że taki był zamiar Autora 5. Proponuje przy kolejnej odsłonie ulokować aparat centralnie pod głównym elementem. Co prawda zniknie ciekawa elipsa, ale o porządek będzie łatwiej (z ewentualnymi ułomnościami obiektywu włącznie) Ciekawy fragment architektoniczny z delikatnym światłem daje miłą oku atmosferę. Ale z przykrością dochodzę do wniosku, że to za mało.


2013-01-10 16:01:46
Autorze, poruszyłeś niezwykle delikatny temat i chociaż nie aspiruję do roli tłumacza komentarzy @mikolyo, to nikt nie ma zamiaru zamiatać sprawy pod dywan. Emocje na bok. Jak napisał @jerzy bieda to pojęcie względne Autorze, a Ty chciałbyś przedstawić ogólnie przyjęty synonim (w sensie obrazu) biedy. To nie zawsze jest tak. To jest także mój dylemat jak taką rzeczywistość pokazywać. A jej odbiór jest dwubiegunowy - temat ma tylu zwolenników co przeciwników. Nie podam rozwiązania jak tę rzeczywistość pokazywać bo go nie znam. Obawiam się, że rozstrzyganie o estetyce takich prac leży po stronie odbiorcy. Zwykle zdarza się, że ocena pracy w takich przypadkach pracy nie dotyczy. Zapętlamy się w dyskusjach o etyce. Ocenę techniczną pozostawiam znawcom tematu "portret". A tak na zakończenie: kończąc ten wywód dochodzę do wniosku, że wpis raczej na forum, a nie analizę. Ale skoro jest praca to w tej formie pozostawię. Pozdrawiam Autora z nadzieją na dalsze postępowanie (wspomaganie) o jakim wspomina. Proszę mi wierzyć - wrażliwość wielu tutejszych Autorów wyklucza zjawisko zamiatania czegokolwiek pod dywan.


2013-01-03 20:29:55
1. Wyprostowanie góry; wydaje mi sie, że punktem odniesienia powinna być linia dachu środkowego budynku 2. Lewa strona: cięcie do linii budynku. Automatycznie łączenie płyt chodnikowych wchodzi w LD, porządkując tę stronę pracy 3. Prawa strona do linii kwietnika. Sympatyczne odbicia, które starałbym się przy takiej ewentualnej korekcie ocalić i ciepłe wieczorne światło dają wakacyjną atmosferę pracy:)


2012-12-30 15:21:50
Wracam do tego zdjęcia kolejny raz. Kategoria architektura, w mojej ocenie, zobowiązuje do pewnego porządku, szczególnie w sytuacji gdy treść oparta jest o linie i płaszczyzny. 1. Wzrok prowadzony jest w kierunku niepełnego szyldu i bramy, zbaczając w kolejnym ruchu w nierozpoznawalny zaułek. 2. Tak umieszczony i czytelny mocny punkt wymusza pomijanie niepotrzebnej prawej ściany. Pominięcie jej w kadrze nie pomniejszy zawartości pracy - cięcie na wysokości pierwszej od prawej jasnej pionowej linii. 3. LD: po obcięciu dołu około centymatra, uzyskamy umieszczenie w LD końca linii równoległej do lewej linii budynków. Porządek w PD i LD pozwoli na spokojną "degustację" całej reszty. 4. PG: zamurowane okno do wyprostowania. Atmosfera pustki i zapomnienia w dzień. W nocy, raczej do omijania.


2012-12-21 14:35:33
Bez względu na to jakie będą losy tej pracy i na to czy wcześniejsze odsłony były bardziej zajmujące, to żyje swoim życiem. Prawdopodobnie przez przypadek napis nad głową jednej z Pań zapewne można przetłumaczyć "produkt" lub podobnie. Produkt tych czasów, tego miejcsa i towarzyszącej temu atmosferze. Bardzo ciekawie wygląda zabawa w "znajdź różnice" pomiędzy Paniami. Żarty na bok; sam próbowałem takich ujęć w podobnym zestawieniu osobowym. Raczej nie są to publikacje na FF, ale jakże sympatyczne w odbiorze. Wracającąj do pracy: nic bym nie zmieniał. Jest dynamika rozmowy, gestykulacji. Jest światło. A kadr? Wszyscy, którzy podobnie próbują fotografować czują, że nie zawsze jest najwazniejszy. Zdjęcie żyje i opowiada zwykłą historię; bez dramatów, krwi, łez, wzruszeń. Pociąga zwykłością i powszedniością. Pozdrawiam Autora:)


2012-12-18 12:53:04
Faktem jest, że praca oddaje atmosferę "psychiatryka" i wyobrażenie , szczególnie pacjentów, o stanie służby zdrowia. Zaproponowana formuła centralnego, symetrycznego kadru aż prosi się o dopieszczenie sczegółów: pół centymetra do góry (myślę o dole) i w LD i PD wchodzą progi nieistniejących drzwi. Dotyczy to również górnych rogów; LG szerzej niż PG. Nie naruszając inwencji Autora dokonałbym takiej korekty. Ciekawy kontrast i światło. Dodatkowa postać lub chociażby jej cień dodałyby wyrazu. Podoba się:)


2012-12-04 19:59:11
Daleki jestem od stwierdzenia jak być powinno; mogę natomiast powiedzieć co bym zrobił w kategoriach geometrii lub symetrii jak kto woli. Otóż: kosztem delikatnego przycięcia góry (jak widać Autor starał się ulokować w PG linię zasilającą) doprowadził do uporządkowania dolnych rogów. PD do linii szyny tramwajowej; LD do dolnej linii bariery wiaduktu. Pracę ma swoją, niepowtarzalną atmosferę mocne światło. Podoba się:)


2012-12-01 19:53:31
Nasuwa mi się komentarz do innego z ostatnio publikowanych prac, który brzmiał "bramkarz". W tej odsłonie także mamy do czynienia ze swego rodzaju "bramkarstwem". Daleko mi do kpiny poprzez takie stwierdzenie. Życie prawdopodobnie nie najszczęśliwsze (w powszechnym tego słowa rozumieniu) w szczególnych ramach. Tapeta (tak mi się wydaje) ze wzorem powodującym oczopląs podkreśla bezsens. Ale w minie modela widoczna akceptacja. W końcu w każdych warunkach i okolicznościach można godnie żyć. Podoba się. Bez prawa głosu:)

<  1  2  3  4  5  6  7