Wieczna i nieustająca wewnętrzna walka człowieka z samym sobą, z dobrem i złem. Dajemy sobie tłuc do głów kłamstwa, które wypaczają nas i niszczą. Jak to przebrać,jak zdecydować, jak wybrać, którą drogą iść...
Człowiek wątły i słaby jest. Podatny. Codziennie stacza walkę. Codziennie idzie na wojnę. Czy ją wygra to tylko od niego zależy. Czy mimo ran wciąż będzie sobą czy będzie trybikiem w maszynie nijakości ? Człowiek łamie się, rozpada, kruszy. Ale postawa mówi: Nie poddam się! Do ostatniej kropli krwi! Patrzy złu prosto w oczy. Pewnie i dumnie. Wie,że jeszcze nie wszystko stracone.
Dziękuję za głosy i noty potrójnie, albowiem po trzykroć jestem usatysfakcjonowany! Po pierwsze - bo to pionierski montaż, po drugie bo kolor, którego trochę zacząłem się bać ;) i po trzecie bo to pierwszy zakamuflowany autoportret, który pofrunął do GN!
Pozdrawiam, a Kobitki szczególnie w dniu Ich święta!!
Darz Bór!!
Człowiek wątły i słaby jest. Podatny. Codziennie stacza walkę. Codziennie idzie na wojnę. Czy ją wygra to tylko od niego zależy. Czy mimo ran wciąż będzie sobą czy będzie trybikiem w maszynie nijakości ? Człowiek łamie się, rozpada, kruszy. Ale postawa mówi: Nie poddam się! Do ostatniej kropli krwi! Patrzy złu prosto w oczy. Pewnie i dumnie. Wie,że jeszcze nie wszystko stracone.