Beny (dzisiaj niedziela to myślę, że pożartować można); owszem to siatkarka ale na emeryturze dorabia wożąc "koks" dla grupy zawodowej Sky i jest to kadr, który opowiada o kulisach Tour de France. Siatkarka znalazła skrót by nie męczyć się z dowozem hmm..."prowiantu" na kolejny punkt żywnościowy dla Chris'a Froome..
Prawda, że podobne kadry, tylko podobno z innymi i podobnymi aktorami, w podobnej scenerii, z podobną mgłą tajemniczości, z podobną gliniasto-błotną drogą i podobnymi gdzie-nie gdzie kałużami były zawsze podobnie oceniane w Inferii; oczywiście z podobnym skutkiem. Podobno praca ta jak i podobne prace, znajdzie się w GN...Takie są podobno losy "klimatycznej podobno kalki"...i podobnie pod pracą znajdą się: "za lub jestem za", " ładnie podana praca", i podobne w tym kształcie i podobnej wymowie. To stara historia, która swoje metaforyczne posłannictwo czerpie z podobnej historii "o owcach skaczących za podobnym baranem w przepaść lub podobno "w ognisko". Aby nikt się nie obraził proszę potraktować tę "podobno" analizę za żart nt. podobnych podobieństw. Pozdrawiam wszystkich podobno dotkniętych lub podobnie niedotkniętych.
P.S. Podobne analizy pisać "każdy może trochę lepiej lub gorzej - ja się w cale nie chwale..." podobno "ja prostu mam talent [...]"
A teraz na poważnie: na temat technicznej analizy nie ma co pisać, gdyż nie znam aparatu a przy tym jego matrycy, jego ustawień jak również programów w jakich praca była poddana lub nie poddana - ze o formacie już nie wspomnę. Pewne jednak jest, że to praca o kolejnym numerze: 14 907 i podobno autora o statusie fotografa lub o statusie wyższym...ale to już tylko "podobno". Czuwaj :)
dziękuję autorze o skromne dane acz już troszeczkę "gadające" i cieszę się, że podjąłeś żart jak "beny"...podobno dużo ludzi będzie tutaj zaglądać. Tajemnica: Z zazdrości drżę i żałuję, że wejście do odczytania komentarza nie jest dla ciekawskich płatne. (oczywiście myślę, że tantiemy z zysku powinien otrzymywać autor fotografii). Pozdrawiam :)
Do góry głowa autorze tutaj są znakomici artyści, od których można czerpać i czerpać garściami; to dobre miejsce do nie stania się "wszystko wiedzącym" jak również miejsce do uczenia się najtrudniejszej sztuki: "p o k o r y". Świat już taki jest, że nie wszystko musi się wszystkim podobać. Są tutaj wszystkie możliwe osobowości jak w XCI (91) Sonecie William'a Shakespeare, którego pyszne tłumaczenie (Macieja Słomczyńskiego) pozwolę sobie w całości zacytować:
Jedni ród sławią, inni zręczność swoją,
Inni swe skarby, inni ciała siłę,
Inni strój modny, choć im źle go skroją,
Inni sokoły, psy i konie miłe.
I każdy jedno ma upodobanie,
Które najwięcej radości mu sprawia,
Lecz nie chcę z nimi wchodzić w porównanie,
Nad wszystko dobre, moje lepszym stawiam.
Dla mnie twa miłość lepsza, niż ród stary,
Droższa niż skarby i strojów przepychy,
Milsza niż sokół, konie i ogary.
Drwię, mając ciebie, z całej ludzkiej pychy.
Lecz wynędzniałem od tego zarazem,
Drżąc, że odejdziesz, czyniąc mnie nędzarzem.
P.S. Podmiot liryczny może być w zupełności kotkiem, pieskiem lub wnuczką lub wnuczkiem...
Życie jest tylko przechodnim p?łcieniem
Nędznym aktorem, kt?ry swoją rolę
W kilka sekund odgrawszy na scenie
W nicość przepada powieścią idioty
Jakże krzykliwą, a nic nie znaczącą
Prawda, że podobne kadry, tylko podobno z innymi i podobnymi aktorami, w podobnej scenerii, z podobną mgłą tajemniczości, z podobną gliniasto-błotną drogą i podobnymi gdzie-nie gdzie kałużami były zawsze podobnie oceniane w Inferii; oczywiście z podobnym skutkiem. Podobno praca ta jak i podobne prace, znajdzie się w GN...Takie są podobno losy "klimatycznej podobno kalki"...i podobnie pod pracą znajdą się: "za lub jestem za", " ładnie podana praca", i podobne w tym kształcie i podobnej wymowie. To stara historia, która swoje metaforyczne posłannictwo czerpie z podobnej historii "o owcach skaczących za podobnym baranem w przepaść lub podobno "w ognisko". Aby nikt się nie obraził proszę potraktować tę "podobno" analizę za żart nt. podobnych podobieństw. Pozdrawiam wszystkich podobno dotkniętych lub podobnie niedotkniętych.
P.S. Podobne analizy pisać "każdy może trochę lepiej lub gorzej - ja się w cale nie chwale..." podobno "ja prostu mam talent [...]"
A teraz na poważnie: na temat technicznej analizy nie ma co pisać, gdyż nie znam aparatu a przy tym jego matrycy, jego ustawień jak również programów w jakich praca była poddana lub nie poddana - ze o formacie już nie wspomnę. Pewne jednak jest, że to praca o kolejnym numerze: 14 907 i podobno autora o statusie fotografa lub o statusie wyższym...ale to już tylko "podobno". Czuwaj :)