2018-05-15 22:47:37 przez wibednar
Bardzo dobra praca. Proszę zwrócić uwagę, że na zdjęciu są obok siebie zwolennicy UE, są przeciwnicy UE. Można się domyśleć, że są Narodowcy, jest flaga tęczowa i biało-czerwona. Wszyscy są obok siebie a nikt się nie bije, spokojnie demonstrują swoje poglądy, sytuacja godna naśladowania. Tak trzymać. KONTRA!


2018-05-14 19:34:22 przez andrzej08
Pozostaję z nadzieją, że sentencja SURSUM CORDA, widoczna na cokole postumentu, została zrozumiana przez wszystkich głosujących przeciwko temu obrazowi. Pytanie moim zdaniem jest istotne. Zrozumienie treści sentencji ma w mojej ocenie podstawowe znaczenie interpretacyjne obrazu. "W górę serca" - bo tak się tłumaczy; jak widać istotne jest dla wszystkich uczestników manifestacji. Od kolorowej tęczy, poprzez propagatorów nacjonalizmu, patriotów spod swobodnego wizerunku flagi - po zwolenników Unii Europejskiej. Jednym słowem wszystkim potrzebne jest to uniesienie nadziei. A dźwigający krzyż patrzy na wszystkich z głębokim smutkiem i cierpieniem. I trudno znaleźć mi przesłanki do przebywania tego zdjęcia w Ciemni. Apel o Kontrę.


2018-05-11 08:28:08 przez andrzej08
I dzikość i barbarzyństwo. Czekałem z tym wpisem mając nadzieje, że nasi Portreciści lub Kreatorzy zainteresują się losem tego obrazu. A tu cisza. Jak makiem zasiał. Po dzikości zachowań ani śladu. Zostało tylko barbarzyństwo ciszy i miejsca ulokowania obrazu. Moje pierwsze skojarzenie? Lodówka. Barbarzyńsko traktująca pamięć własną nalepianiem zapisków, które pamięć powinna obejmować. Ale to pozorne szaleństwo braku czasu spowodowane zajmowaniem się kompletnymi bzdurami ma nas usprawiedliwiać przed samymi sobą, że nie mamy czasu na oczywistości. Na rzeczy drobne, ale w życiu ultra ważne. Nie pozostaje mi nic innego - kontra.


2018-05-10 21:13:49 przez andrzej08
Jak napisała @akrims: "Linie, kształty, kolory, światło - wszystko tu gra. " Bo wszystko gra. Poza miejscem gdzie to zdjęcie wylądowało. Cóż - wola suwerena portalowego. Bardzo mi odpowiada tonacja zdjęcia - wyjątkowo uspokajająca. I to co już wcześniej zauważono: linie. Wydzielony kawałek swojej wody. Niebo pasiaste, trójkolorzaste. Pomysłowe i przemyślane. Wszystko w sam raz. Bez przesadnej kolorystyki, bez przesadnego ostrzenia. I mimo ostrych kantów i kątów całość delikatna w oglądaniu. Proponuje zdjęcie do kontry.


2018-05-09 11:25:33 przez konczako
Ośmieliłem się napisać parę słów. Przede wszystkim jestem pod wrażeniem kompozycji tego obrazu, rozłożenia "figur". Autor włożył wiele wysiłku w zaplanowanie kadru. Linie pięknie prowadza wzrok i są perfekcyjne dopięte, ewidentnie autor czekał aż w miejscu ich zbiegów cos się wydarzy. Rozkład cieni i świateł również odpowiedni. Nie wyciągano na siłę z cieni jednak jest widoczny detal tego co ma być widoczne. Choć sama kompozycja mogłaby być przepustką do GN to postać z wiszącą dłonią nadaje obrazowi mocy...jakby na pograniczu dwóch światów, czającą się w mroku, lekko widoczny kontur z przejściem z cienia do światła...


2018-05-02 08:19:47 przez maluczki
Miał być tylko krótki komentarz ale dokładnie przyjrzałem się obrazowi i postanowiłem coś skrobnąć. Na początek do autora, tło czarne na PE to same zera ale ja proponuję takie #1c0202 tyle że chcę nie o tym. Koncepcja dobra ale chyba tylko koncepcja bo przekaz mało czytelny i nie ważne jak akurat ja to odbieram, ważne że trudno dojść do tego o co chodzi. Duży niesmak kompozycyjny, obraz sugeruje układ symetryczny niestety, symetrii brak. Całość utrzymana w dosyć ciężkiej tonacji, pasującej do treści ale zakłóconej elementami żółci i czystej czerwieni które to całkowicie w przekazie się nie integrują. Purpura na nogach dziewczyny dopełnia reszty niesmaku. Krzyż, nie ważne co w tym obrazie symbolizuje, w jasnym kolorze to całkowite nieporozumienie. Teraz trochę o technikaliach. Autorko, tak się zwrócę bo prawdopodobnie domyślam się czyja to praca, miałaś do dyspozycji piękną, zamkową piwnicę a przemianowałaś ją na mało czytelne tło. Wystarczyło odrobinę inwencji w oświetleniu aby wydobyć mroczny charakter tego pomieszczenia, niestety poszłaś po bandzie i przyświeciłaś prosto i płasko co obrazowi uroku nie dodało a wręcz pozbawiło charakteru i głębi który narzuca przekaz. Tak jeszcze na koniec jedna uwaga, samo użycie szerokiego szkła nic dobrego nie czyni oprócz poszerzenia spektrum perspektywy i jej zniekształcenia, trzeba jeszcze znaleźć odpowiednie pov aby te zniekształcenia mogły zbudować nastrój i wzmocnić charakter ujęcia. Tutaj pewnie dużo lepszy efekt dałoby obniżenie pov przynajmniej do wysokości stóp modelki lub nawet podłogi, bo tak strzelone z kolana, niezbyt dobrze oddaje perspektywę. Takie szkło zazwyczaj wymaga znalezienia odpowiedniego pov i tarzanie się z aparatem po podłodze jest na porządku dziennym. Autorko, jeśli dobrze rozpoznaję, lubię Twoje prace, są zazwyczaj dopracowane ale ta sprawia wrażenie pomysłu zrealizowanego na siłę, bez inwencji i większego zaangażowania.


2018-05-01 11:40:38 przez maluczki
No to ja się autor wychylę i będę przeciw Tobie. Na pierwszy rzut ucha jak to mówią, okrutny melanż ale to tylko pierwsze wrażenie. Po chwili z plątaniny chruśniaka wyłania się subtelna postać zamyślonej dziewczyny która właśnie zerwała ostatni listek z akacjowej gałązki w rozterce "kocha/nie kocha" a może tylko lubi? Obraz pięknie światłem malowany, subtelna gra delikatnych kontrastów w tle, kompozycyjnie nic do zarzucenia z pięknie a zarazem delikatnie podkreśloną dynamiką postaci. Naturalnie, bez sztucznie wymuszonej pozy. Nadmienię też że podoba mi się konwersja, nie jest nachalna, nie kieruje obserwacji nadmiernymi kontrastami czy rozjaśnieniami świateł. Przypomina mi obrazy jakie powstawały na materiałach negatywowych o średniej czułości wołanych w kontrastowym ale rozcieńczonym wywoływaczu. Ci którzy pamiętają te zamierzchłe techniki, wiedzą o czym mówię. Postanowiłem także swój komentarz przenieść do analizy, co byś autor w razie czego usunąć tego nie zechciał.


2018-04-24 11:55:36 przez brownsville
Wertujac rozniste albumy z fotografia uliczna mozna sie natknac na prace, ktorych skladowa glowna jest cien. Sa zdjecia lepsze, sa gorsze, sa takie ktore w sekunde trafiaja do ogladajacego, a sa i takie ktore nawet po godzinach wpatrywania sie niezachwycaja zupelnie. Zaprezentowana powyzej praca z pewnoscia do ktorejs grupy nalezy, a glosowanie pokazalo, ze przewazyl brak zachwytu lub zabraklo glosow (co rowniez jest oznaka, ze zachwytu nie wywolala). Czy Ciemnia to wlasciwe miejsce dla tego zdjecia? Zdecydowanie nie i sprobuje tylko krotko to uzasadnic. Autor dosc sprawnie wykorzystal miekkie popoludniowe swiatlo i wybral tlo na ktorym cien postaci wyszedl bardzo kontrastowo, ale jednoczesnie atrakcyjnie kolorystycznie wypelnil kadr. Pozostale elementy (rusztowanie, cienie, laczenia plyt i sama ich tekstura) rownowaza kompozycje przez co pokazana w ruchu sylwetka nie powoduje wrazenia nierownowagi w kompozycji. Sama interpretacja to juz kwestia indywidualna i trudno podpowiadac skojarzenia, ale mnie przyszedl na mysl Festiwal Wegetariański w Phuket w Tajlandii, gdzie smialkowie przebijaja sobie policzki roznymi przedmiotami. Karteczka "wczasy" tylko nasunela mysl o tej egoztycznej ofercie turystycznej. Ale i bez warstwy interpretacyjnej oceniam ta prace wysoko, bo sama kompozycja i zadbanie o geometrie w kadrze, wykorzystanie swiatla, a takze kolorystyka zasluguja na uznanie. Bylem za publikacja i skoro nie moge ocenic pracy gwiazda, zglaszam Kontre.


2018-04-08 15:15:58 przez nadtlenek02
Kontr analiza (w stosunku do analizy repack'a:) 1. Odnośnie kwestii "analizy" Andrzeja - poleciłem ją. Sam autor nie nazywa jej analizą - tylko apelem (więc po co dąsy;) Nie widzę przeszkód by publikować apele w dziale analiz :) -odbiorcy zweryfikują czy podana treść jest czy nie jest sensowna. 2. Repacku Twoje spostrzeżenia odnośnie kompozycji są ciekawe. Przyznam że wielu dostrzeżonych przez Ciebie "niuansów" nie dostrzegłem, -czy jestem fotograficznym ślepcem? - możliwe:) ale czy nie powinno być tak, że poczucie kompozycyjnej harmonii winno od razu spływać na odbiorcę, olśniewać, wznosić temat ...a nie żeby ze świecą ich szukać:) W zaprezentowanej pracy bardziej narzuciła mi się wysoka przypadkowość, bardziej chaos niż harmonia, a już w ogóle nie pojawiły się odczucia kwestii podkreślającej temat. Repacku - ostatnio lubię się z Tobą konstruktywnie nie zgadzać:) Tak jak obecnie mamy różne stanowiska odnośnie tej pracy i Twoja analiza nie przekonała mnie, to nie sposób odmówić jej wnikliwości, fajnie się to czytało - z tego względu ośmielę się ją polecić:)


2018-04-08 00:36:32 przez repcak8383
Po raz pierwszy widze analize, ktora nie jest analiza, ktora polecono 7 razy. Nie jest to analiza tylko opinia o jednej z kategorii i apel. Tak, jak klepniecie - ze uzyje terminologii autora - zdjecia na ulicy nie czyni tego zdjecia automatycznie streetem, tak klepniecie swojej opinii w dziale analiz nie czyni z niej analizy. Nie polecam tej pseudoanalizy ani sie z nia nie zgadzam ani nie podzielam opinii jej autora o zdjeciu. Zarzut o ilosci przestrzenii. Pokazanie wiekszej ilosci przestrzeni NIE jest potrzebne. Zdjecie jest o dwoch dziewczynkach na tle samochodu. Co ma wniesc pozytywnego do zdjecia wieksza przestrzen? Autor zdjecia pisze, co chcial pokazac - relacje miedzy dwiema siostrami, starsza ma przewage, mlodsza wtulona w samochod. To wszystko jest na zdjeciu. I tylko to. Bo wiecej nie trzeba. Obowiazuje zasada uwypuklenia tematu w fotografii. Pokazanie wiekszej ilosci przestrzeni zlamie ja. Drugi zarzut. " W tak skadrowanym obrazie piszesz historię o klapie wlewu paliwa". Na podstawie czego autor analizy tak twierdzi? Dlaczego tak zbudowany kadr pisze mu historie o klapie wlewu paliwa? Jest to historia o dwoch dziewczynkach. Kazdy istotny element tego kadru kaze patrzec na te dziewczynki i tylko na nie. Historia moze byc tylko i wylacznie o nich. Nastepny zarzut. Historia ginie po przez niestaranne i nieharmoniczne pokazanie jej. To tez nie prawda. Historia jest pokazana bardzo starannie i bardzo harmonicznie. Zaczyna sie od wiekszej siostry. I musi sie od niej zaczac. Dlaczego od wiekszej? Jej postac tworzy punkty zbiezne z biala skosna linia na dole i druga skosna linia u gory, ktora biegnie stad[tag=4,60,0,0]Tag[/tag] dotad[tag=893,85,0,0]Tag[/tag] oraz oczywiscie dlatego, ze stoi ona w obszarze mocnej linii podzialu. Pozniej patrzymy na mlodsza siostre. Dlaczego? Dlatego, ze wskazuje na to kierunek patrzenia starszej od ktorej zaczelismy ogladac zdjecie. Pozniej patrzymy na kolo pelniace funkcje pomocnicza. Oprocz widocznych linii skosnych mamy jeszcze dwie linie skosne niewidoczne - wyobrazone. Linia pierwsza to czubek glowy starszej - czubek glowy mlodszej - gorna czesc kola. Linia druga to stopy starszej - stopy mlodszej - dolna czesc kola. Pierwsza linia jest rownolegla (prawie sie pokrywa) z kierunkiem patrzenia starszej siostry. Patrzac z lewej do prawej nasz wzrok biegnie w dol i jest wyprowadzony poza kadr! Spotka sie on z biala dolna linia gdzies daleko poza kadrem i przetnie sie z nia. Z tego punktu wzrok wroci dolem, najpierw po linii wyobrazonej, a pozniej po bialej linii do starszej siostry i znajdziemy sie w punkcie wyjscia. Kompozycja sie zamknela i mozemy historie ogladac od poczatku. To jest harmonia. Rownowaga tez jest harmonia. Lewa strona rownowazy prawa. Gorna skosna linia rownowazy dolna skosna. Starsza siostra w stosunku do mlodszej siostry pozostaje w zlotej proporcji. To tez harmonia.


2018-04-07 09:41:15 przez andrzej08
I taki jeszcze krótki apel Uważałem, uważam i uważał będę kategorię street za jedną z najbardziej wyrafinowanych kategorii. Apeluję do Użytkowników (szczególnie tych z mniejszym doświadczeniem w funkcjonowaniu portalu), zastanówcie się zanim klikniecie w tę kategorię. Czy nie lepiej zaliczyć zdjęcie do kategorii ogólnej, fabularnej w końcu. Klepnięcie zdjęcia na ulicy nie czyni automatycznie tego zdjęcia streetem. A takie można odnieść wrażenie oglądając publikowane obrazy. Fotografia z kategorii street nie jest zwolniona z podstawowych zasad kompozycji, kadru i wszystkich innych. Amen


2018-03-16 13:48:33 przez illuusio
Bierzemy aparat do reki, ustawiamy modelke i wzorujac sie na tej wlasnie pracy myslimy: Ja tez tak umiem, bo to zadne wygibasy ... ale niestety , jakos tak samo nie wychodzi - brak wyczucia kobiety, brak warsztatu , brak profesjonalizmu ,bo to wyzsza szkola portretowania prosze Panstwa Kobiecosc w tym kadrze to nie tylko bizuteria i makijaz , to nie tylko wzrok, ktory przeszywa Nas wzdluz i wszerz . Kobiecosc w tym portrecie to nie tylko piekne, rozchylone usta , ktore zdawac sie moga cos szeptac w Nasza strone. Kobiecosc w tym kadrze to takze delikatne swiatlo, miekkosci w kazdym jego calu , linia karku ,ktorej nie widac konca , to tez kolor - bo takie wlasnie jestesmy - w delikatnym kolorze, nie razimy w oczy, ale zachecamy do wpatrywania sie . Kobiecosc to te niedopowiedzenia w kadrze, nieostrosci, bo kazda kobieta jest wlasnie takim niedopowiedzeniem,tajemnica , checia odkrywania i czucia. I zeby bylo malo to wszystko to zanurzone w mlecznej mgielce, ktora nadaje tej kobiecosci sennego odbioru. Obraz zatytulowalam "Byc kobieta ", bo idealnie do niego pasuje :) Ja ze swojej strony gratuluje Autorowi talentu, bo stworzyc tak "rasowy" portret kobiety wielu z Nas by chcialo umiec.


2018-03-15 15:58:48 przez pawelrajtor
Wszystko w pośpiechu. Śniadanie, obiad, kolacja, rozmowa z żoną, mężem, spanie, życie... Oglądanie i ocenianie fot również. Każdy kto poświęci jej trochę więcej niż 5 sekund od razu dostrzeże jej geniusz. Uwielbiam tą historię - pusty, cukierkowy świat, w który wpadamy tak naprawdę zanim nauczymy się chodzić. Ładne okładki, wymuskani ludzie, kasa, najlepsze auto, topowy smartfon, celebryci i Bóg jeden wie co więcej. Konsumpcja, konsumpcja i jeszcze raz chol..a konsumpcja. Za tym wszystkim są ludzie, którzy harują w pocie czoła, często za upokarzające pieniądze. A człowiek widzi tylko piękne, kolorowe, rozgrzewające zmysły... nic. Zresztą to jak ta fotografia została oceniona jest dokładnie częścią historii przez nią opowiadanej. Zwracamy uwagę głównie na piękne, kolorowe, mega wyostrzone kadry, a nie dostrzegamy takiej perełki!!! Zastanawiam się jak można było taki kadr posłać do Ciemni. Przecież to jest tak mocne! Dobrze, że jest w Kontrze, ale dla mnie to kandydat co najmniej na fotę dnia. Może Autorka skusi się wrzucić ją jeszcze raz do Inferii? :) Zazdroszczę i gratuluję fotografii. Pozdrawiam.


2018-03-15 08:07:11 przez andrzej08
Stojąc w miejscu umierają drzewa Na suchej gałęzi nie siądzie ptak , nie zaśpiewa Nie zaszumią liście na wietrze podmuchu Nie usłyszysz szelestu ich w uchu Wyrwać korzenie z ziemi co daje oparcie i żywi Iść dalej niesionym tęsknotą, czy nie za bardzo leniwi Odwagi trzeba by żyć tak, odwagi by tak umierać Korzenie mocno wrosły, samotność zaczyna doskwierać Przesadzić swoje korzenie, w glebie co życie wyzwala Pozwolić wyrosnąć liściom, już zapach kwiatów zniewala Przywołać ptaki do siebie, muzyki ich słuchać trele Móc znowu rosnąć, rozkwitnąć , czy to tak bardzo za wiele To nie ja. To Marek Rymarz. Analizując to zdjęcie, tę fotografię, skupiałem się na budynkach/domach i snułem historie okien, tego co za oknami. Głównie to co było. Patrząc na tę fotografie po kilku dniach dostrzegam istotę tych starych drzew. To one grają główną role w tej opowieści. To ich los tworzy historię. Czy mieszkańcy domów je sadzili? Czy to one były świadkami powstawania domów. To one towarzyszyły narodzinom, młodości i starości. To one w końcu zostały same.


2018-03-11 13:00:46 przez andrzej08
Dajmy szansę temu obrazowi. Dajmy szansę Autorowi. 1. Zaproponowany przez @kikul1974 kadr "poleruje" to zdjęcie, usuwa (z mojego punktu widzenia) słabszy punkt, który odrobinę odciąga uwagę. 2. Ładne zamknięcie zapłakanych oczu linią czapki, linią golfa i kosmykami jasnych włosów przechodzących naturalnie w ciemniejsze futerko kaptura. 3. Przyjemnie zbudowana plastyka twarzy ze spójnymi oczami i ustami. Ten smutek nie jest tragiczny, To nie rozpacz. Mimo, że to łzy bliżej nam do przytulenia bohaterki niż do zastanawiania się nad treścią tragedii. Szkoda obrazu w ciemni. Proponuję Kontrę


2018-02-16 20:09:47 przez andrzej08
Dyskusja, a raczej jej karkołomne zwroty, wymagałaby analizy. Pierwotnie miał to być komentarz, ale niech tam. Warto żeby obraz ocalał. Wszystkim oponentom proponuję zastanowić się nad użytą formą, subtelną grą trójkątów, itd. Jeżeli jest to świadome działanie (a nie mam podstaw żeby sądzić, że jest inaczej) to gratuluję Autorce. Znakomity kierunek myślenia o obrazie. Gratuluję bez względu na wynik głosowania. Wybacz Autorko niewiernym; nie wiedzą co czynią.


2018-02-05 12:25:18 przez brownsville
Do napisania analizy sklonilo mnie to, ze zdjecie trafilo do Ciemni. Osobiscie uwazam, ze nie powinno, ale szanuje glosowanie. W koncu nie kazdy lubi i czuje ten rodzaj fotografii. Autor uzyl szerokiego kata co wraz z kadrowaniem z dolu stworzylo ciekawa perspektywe i dynamike. Mnie osobiscie szkoda, ze w kadrze nie ma calej nogi chlopca ale nie przeszkadza to w odbiorze. Rowniez nieostra sylwetka na pierwszym planie (przez niektorych odbierana byc moze jako cos dyskwalifikujacego) ciekawie podkresla akcje w kadrze. Dla mnie duzym atutem zdjecia sa "smaczki" za ktore lubie ten rodzaj fotografii. Jest wiec przebiegajaca postac idealnie wpasowana pomiedzy bohaterow, jest ciekawskie spojrzenie znad nogi chlopca, ktory lepi kulke (tak...u mnie nie mowilo sie sniezke). A nad tymi snieznymi harcami "czuwa" groznie Palac Kultury ktory dopelnia kompozycje. Tytul tez pasuje do zdjecia. Kto wie moze chlopiec dla ktorego jest to pierwszy szczyt kiedys sprobuje wiekszych wyzwan i ruszy sladami Ryszarda Ochódzkiego na 30 pietro Palacu Kultury :)


2018-02-04 09:43:52 przez maluczki
Rozumiem Twój zamysł autorze tym bardziej dziwi mnie brak konsekwencji w wykonaniu. Oddzieliłeś szeroką ramą lewe zdjęcie, po co? Nie widzę kontekstu w takim działaniu. Następna rzecz, skala dysproporcji tych dwóch obrazów, przy tym układzie msz zbyt mała. Jeszcze jedno odnośnie formy, prawy kadr. Po jakiego grzyba ten fragment tła obok ramki jest widoczny? Co do samych zdjęć. Obydwa portrety zawierają błędy merytoryczne. Foto z lewej, jeżeli miało być en-face, to brak symetrii, jeżeli półprofil, to co robi prawe ucho modela na zdjęciu? Portret prawy. Wystający nos poza obrys twarzy deklasuje to zdjęcie. Jest jeszcze kilka drobnych aspektów ale myślę że o nich już pisał nie będę. Miał być komentarz ale na życzemie autora przenoszę do analiz.


2017-12-25 20:33:24 przez brownsville
Od strony technicznej zdjecie jest ciekawa forma (chyba jedna z ulubionych autora) techniki "panning" (przepraszam purystow, ale wole angielska nazwe). Postac mimo, ze jest rozmazana jest w mocnym punkcie kadru i wraz z rozmytym i jednoczesnie latwym do identyfikacji tlem jest swietnym przykladem jak uchwycic dynamike i wraz odpowiednimi kolorami stworzyc ciekawe zdjecie. Strona artystyczna jest dla mnie bardzo interesujaca. Postac w bluzie z napisem moze byc przenosnia wszytkiego co mozna okreslic jako "polskie"...kultura, sport, polityka... Patrzac na gorna czesc kadru do polowy sylwetki widac pelen dynamizm, ruch niemal niczym nieskrepowany...Dolna czesc kadru to widoczne kroki, ktore czynia sylwetke nieco mniej dynamiczna, ,jakby bardziej statyczna. W calosci kompozycja jest idealnie "domknieta" i interpretacyjnie jest niezwykle ciekawa. Az chcialo by sie zawolac za uciekajaca postacia "quo vadis"?


2017-12-06 15:21:23 przez repcak8383
Od strony technicznej i formalnej najpierw. Brak linii poziomych, pionowych i skosnych w kadrze. Na calosc skladaja sie tylko dwie plamy-jasna i ciemna. To one buduja cala fotografie i w tym lezy m.in. wyjatkowosc tej pracy. Swiatlo zastane, plaskie. Bez fajerwerkow i wyszukanych swiatlocieni. Nie sa one potrzebne, swiatlo, jakie dobral autor idealnie wspolgra z forma, uzupelnia ja. Kwadrat zaproponowany przez Wojtka bardziej pasuje, niemniej taki, jaki jest nie zakloca przekazu i nic pracy nie umniejsza.Rownowaga w kadrze. Kompozycja tak zwana narozna, czyli taka, gdzie jedna czwarta kadru rownowazy pozostale trzy czwarte( pisal ciekawe rzeczy o tym Dederko, gdyby ktos byl zainteresowany). Mozna by jeszcze sporo od strony formalnej, np o zasadzie spojnosci ale strona merytoryczna pracy jest niemniej ciekawa. O czym jest to zdjecie? Co ono mowi? Zdjecie jest o autorze tego zdjecia. Przekazuje ono prosta emocje. Patrzac na zdjecie i czytajac tytul od razu wiem kim jest autor. Autor przekazuje bowiem w tej fotografii siebie, komunikuje siebie. Wiem, ze jest inteligentny i spostrzegawczy. Troche zawadiacki, z poczuciem humoru. Przekorny i odwazny. Nieszablonowy i oryginalny. To wszystko autor mowi o sobie za pomoca tylko dwoch plam-jasnej i ciemnej. Emocja, jaka niesie to zdjecie to radosc. Nie jest to fotografia o smutku, depresji, leku, czy bolu, jakich tu wiele tylko wlasnie o radosci. To sie czuje ogladajac to zdjecie. Byc moze wlasnie dlatego tyle negatywnych glosow bo "radary" nastawione na inna czestotliwosc. Przepraszam za brak polskich znakow, mam nadzieje, ze az tak bardzo to nie przeszkadza.


2017-10-15 01:15:32 przez wibednar
Chwała Fotoferii, że przeniosła tą pracę do kontry. Bardzo cenię i lubię @Robina, ale mnie nie jest do śmiechu. Praca ta skłoniła mnie do zadumy. Zacznę od niby mało ważnego szczegółu. Tytuł: "Kościół". Kościół ale jaki? Chrześcijański? Ani śladu krzyża, a organy? Może ławki takie kościelne? Może, ale ta atmosfera, którą udało się Autorowi wytworzyć. Chwalić Pana i dziękować mu za dar życia przyszły różne stworzenia w tym też człowiek. Zwierzęta, one też mają duszę i to nawet wg religii chrześcijańskiej, w przeciwieństwie do człowieka ich dusza jest śmiertelna, ginie wraz ze śmiercią zwierzęcia. Uświadomienie tego faktu bardzo przydałoby sie ekologom walczącym o byle żabę czy motyla. Zwierzęta mają duszę, one czują, rozumieją więcej niż nam się wydaje, wie o tym każdy kto ma jakieś stworzonko w domu. Nasi bracia mniejsi czują tak jak ludzie, one boją się, cieszą, mają wśród swoich towarzyszy przyjaciół i wrogów. To są fakty. Są nie tylko weterynarze i fryzjerzy dla psów i kotów ale też psycholodzy. Nie będę dalej nudził i opowiadał o kocicy Lunie, która była monogamistką! Nie będę nudził o starej pannie Maluszku, nie będę opowiadał o kocurze Dyrektorze, któremu z drogi schodziły nawet psy, naiwnym Albiunku itd. itp. Co do samej pracy, owszem warsztatowcy może mieliby się do czego doczepić. W sumie od strony czysto fotograficznej, artystycznej ;), przypomina mi to naiwnego Nikifora, a to pasuje do treści pracy. Jest OK! Wielki szacun dla Autora, no i Fotoferii, że zdecydowała się przenieść pracę do kontry. Pozdrawiam wszystkich, którzy wtrącili tą pracę do ciemni. Fakt do GN nie mówiąc już o wychuchanej i wypieszczonej GW ta praca nie pasuje, najlepiej czuje się w kontrze. Tylko dla wierzących podaję link. http://teologia.jezuici.pl/czy-zwierzeta-maja-dusze-niesmiertelna-2/


2017-10-11 14:30:40 przez andrzej08
Otwieram sobie pełny ekran. I patrzę. I widzę Wojowniczkę na chwile przed rozpoczęciem codziennej walki z życiem. Lub (jak kto woli) Kobietę przed długą podróżą, której według obyczajów ? usiąść przed drogą wypada. Dynamiczna poza, oczy wypatrują celu, a walczące dłonie schowane, ale w gotowości. Skomplikowana dolna połowa obrazu z gmatwaniną (harmonijną) linii oparcia, ramion, uda krawędzi łóżka. Dużo się dzieje w tej części obrazu, a uwagę przykuwa bluzka między ramieniem i oparciem oraz owal pośladka. Góra obrazu z wyrazistym profilem i spokojna falą długich włosów. Zastanawianie się nad tym dlaczego obraz wylądował w Ciemni jest zbędne. Wylądował i już. Ale czy musi tutaj pozostać? Nie musi. Jestem ostatni, który proponowałby jakiekolwiek korekty. Autor tak chciał. Jedyna uwaga dotyczy światła (zbyt agresywnego jak dla mnie) odbierającego plastykę dłoni, bluzki i istotnej części twarzy. Ale Kontra byłaby chyba dobrym miejscem ? co niniejszym proponuję.


2017-09-05 20:18:55 przez andrzej08
Aż ciśnie się na usta pytanie: dlaczego ciemnia? Az ciśnie się na usta odpowiedź: odbiegające nieco od ogólnie przyjętego, fotoferyjnego standardu. I czy ten standard jest standardem? Czy kształtujące się "zasady" oceniania zdjęć są właściwe? Czy tylko standard może być akceptowalny? Czy już nikomu nie zależy na różnorodności? Na poszukiwaniu? Na zastanowieniu się dokąd zmierzamy? Czy zależy nam na pięknie jednakowych zdjęciach portretu? Patrzę na niby niepotrzebne spodnie. Niepotrzebne? A może Autorka miała chęć zderzyć pion pasków spodni z poziomem pasków bluzki? Dłonie niesforne? Ale naturalne. Nie szukają treści. Są tylko dłońmi. Twarz z plamami światła? A może to tylko ucieczka od retuszu, od nieskazitelności. Czasami popatrzmy o 15 sekund dłużej. Może to będzie czas gdy nasz automatyzm choć trochę się załamie. Uruchomi jedno: myślenie. Kontra


2017-09-03 23:35:06 przez andrzej08
Autorze, jak się mawia: do trzech razy sztuka. Każda następna analiza pod Twoją pracą mogłaby wywołać podejrzenia pokrewieństwa :) Żart, oczywiście. Ale swoją drogą nie mam nic przeciw pokrewieństwu patrzenia na świat. I już poważniej. Wydawać się może, że obraz jest o latarni. Wydawać się może, że Autor poszukiwał sensu obrazu poszukując zamknięć kadru. Można tak na to spojrzeć. Ale spojrzeć można również bardziej analitycznie i poszukać sensu, który towarzyszył Autorowi. Mamy street, mamy moment, mamy interakcję. I mamy komórki do wynajęcia. Świat postaci dzieli się na przed i za latarnią. Przed i za światłem. Za światłem idziemy. Przed światłem stoimy pełni wahania. Mijamy kolejne możliwości ucieczki "w bok" . Ale ucieczka na nic. Wyjdziemy wyżej, a tam świat pełen krat. Bez szans. Dobry, prosty obraz. Pełen znaczeń. Wystarczy ich poszukać.


2017-08-28 18:09:01 przez andrzej08
Co by nie mówić - to moja ulubiona formuła. Obraz bez bijącej w oczy wyrazistości treści, pozostawiający wielkości latyfundium pole do własnej wyobraźni i pisania opowieści. Trzej przyjaciele z boiska: skrzydłowy, bramkarz i łącznik, itd. itd. A przed nimi schody do pokonania. Jakie? Dowolne. Nie wiem czy "błąd" kompozycyjny, o którym pisze Wojtek i podkreśla to Autor jest błędem. W moim odbiorze to oparcie o prawą krawędź ma swój sens. Daje wrażenie niestabilności postaci. Mimo, że wszystko w tym obrazie jest niestabilne, to zachwianie prawej postaci jest ciekawe, tym bardziej, że po kształtach domniemywać można, że środkowa postać jest kobietą. Lubię takie przenikanie światła i tunelową atmosferę przechodzenia i przejścia. Mimo, że Autorowi zabrakło odrobinę wiary w wartość tego obrazu, ja jestem za Kontrą.


2017-08-19 22:17:43 przez andrzej08
https://www.youtube.com/watch?v=jNrfHcPdQO4 "...Najważniejsze co się czuje, słuchaj zawsze głosu serca, hej" Jest coś wyjątkowo ciepłego, życzliwego w relacji postaci z odbicia. I naturalną koleją rzeczy zaśpiewał mi w głowie ten stary blues. Widzę, że Autorka miewa te same problemy co ja w tego typu zdjęciach: dopadająca cały obraz kolorowa pikseloza. Odbicia tak mają i już. Może to się nie podobać, można nad tym przechodzić do porządku. Usunąć się tego nie da. Próbowałem. Wiem. Pastelowa tonacja. Spokój. Cisza. Jednym słowem Kontra.


2017-08-18 21:13:13 przez andrzej08
@nowikowa swego czasu upomniała mnie żeby nie odnosić się do gustów oglądających, oceniających. Nie będę się odnosił. 36 sześć odsłon zdjęcia. I to wszystko. I to koniec jego bytu na portalu. Szybko i sprawnie. Brawo. Celująca ocena za tempo. Dwie postaci, lina, 40% piachu. Reszta - bezchmurny nieboskłon. Za mało na fotografię? Wystarczy. Prężący swoją sprawność mężczyzna i obojętna kobieta. Zapatrzona w swój wizerunek, obojętna na wygibasy fizycznie sprawnego. I niby łączy ich ten sznurek, ale przyszłość to raczej jego dwie strony. Jest moment, jest interakcja postaci mimo ich wzajemnej obojętności. Wystarczająca ilośc pozytywów na Kontrę.


2017-08-13 08:39:41 przez andrzej08
Są pory roku, są takie dni gdy cienie kładą się na chodnikach i rysują swoje opowieści. Są takie ulice, takie miejsca gdzie perspektywa obiektywu koślawiąc je, nadaje im innego wyglądu. Zastosowana ogniskowa narysowała nam takie duże "V" (cokolwiek to znaczy). Podoba mi się moment uchwycenia postaci, mimika. Tylne, ostre światło zostało gdzieś z tyłu. Tak. Idziemy w stronę cienia. Nastrój tego obrazu skłania mnie do zaproponowania Kontry.


2017-08-08 08:20:18 przez andrzej08
I przeszło sobie zdjęcie. Bezrefleksyjnie. Bezkolizyjnie. Cicho. Małą ilością odsłon. A to Polska właśnie. Zakutana w chusty. Smutna. Szara. Dewocyjna. Poskładana z kwadracików, prostokącików. I krzyża. Z wizerunkiem częstochowskim. Te dwa szepczące skrycie cienie w oknie znakomite. Proponuje Kontrę.


2017-07-27 13:24:21 przez andrzej08
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. " Tyle z Hymnu o miłości. Poszukiwanie niemego dźwięku jak poszukiwanie istoty ciszy. Rzeźba rozmodlona podkreślająca biblijne przesłanie. Wszystko do siebie pasuje. Wszystko opowiada o zadumie oczekiwania. O technice wypowiadać się nie wypada. Jest dopełnieniem treści. Gratuluję weny Autorowi.


2017-07-19 14:00:03 przez andrzej08
Wbrew pozorom, kilka komentarzy nawet uznanych Autorów nie jest w stanie przekonać większości (?) głosujących. Czy się z tego cieszyć? Nie ma sensu - nieznane są motywy głosujących przeciw. Czy należy martwić się tym? Również nie ma sensu. Falowanie nastrojów było, jest i będzie. Falowanie popularności tematyki i kategorii także. Przeczekać trzeba. Wybory te i tak na jakość fotografii wpływu nie mają. Ci, którzy "robią swoje" i tak robić będą bez względu na publiczność i jej kaprysy. Ci, którzy uczą się i tak niczego nie dowiedzą się o warsztacie - bo nie chcą. I łatwiej jest trzymać usta zamknięte. Umiejętność ta będzie pożyteczna w najbliższym czasie. Gratuluję Arturze wytrwałości i odporności. Wytrwałości w tematyce (nie będę używał słowa "kategoria"). Uzyskałeś rozpoznawalność, która (jak sądzę) głęboko irytuje jakieś grono, a niskie jego instynkty wiadomo jaki skutek przynoszą. No to sobie pogadałem. Jak to się mawia: kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Zdjęcie? Pełne nieodkrytych treści. Każda twarz lub jej widoczna część historie swoją piszą. Czy je rozszyfrowywać? Po co. Wnikliwy odbiorca napisze sobie własne opowieści. Zmierzam do jednego: Kontra! Choćby ze względów czysto edukacyjnych. Patrzcie i uczcie się. Z pozdrowieniami


2017-07-12 15:40:24 przez andrzej08
Czas funkcjonowania galerii KONTRA praktycznie skończył się wiosną tego roku i poszukiwania zdjęć, które można przesunąć z Ciemni skończyły się także. Przy trzech, czterech głosach nie ma szans. I cicho jak we frontowym okopie. Usiądźcie, czekajcie, pukajcie, a będzie Wam otworzone. Może i tak. Podziały obrazu liniami poziomymi i pionowymi uspokajają. Ale krzywizny robią swoje: https://www.youtube.com/watch?v=cJpB_AEZf6U. Zaskakująca jest ta odwrotność sytuacji; ktoś puka, a bohater/ka obrazu nawet nie spogląda na klamkę. Uległem urokowi tego obrazu. Proponuje Kontrę - chociaz zakładam, że bezskutecznie. Ale obraz wart tego.


2017-07-11 15:59:45 przez andrzej08
"...karma tego obrazka" - statyczna i dynamiczna. Do butelki, pod korek, weszły chmury i snują swoje opowieści. Ciężko tym chmurom pod korkiem. Ale dopiero patrząc przez szklankę, w odbicie butelki znajdujemy oblicze tego dżina. I takie to opowieści snuja butelkowe chmury. Formuła tego obrazka nadaje bardziej charakteru kategorii nastrój. Więcej tu "życia" niż martwa natura jest w stanie absorbować. Ucięte odbicie szklanki może wydawać się zbędne, ale jest tak miło niestabilne. I to ta tajemnicza dynamika. O ile dobrze pamiętam głosowałem za publikacją. Wobec tego: KONTRA


2017-04-04 14:16:51 przez wildwhisper
Do napisania tej analizy tym razem nakłonił mnie tytuł oraz zawarte w nim pretensje autora, będzie jednak oczywiście również sporo o samym obrazie. W tytułowym "Do Ciemni" Autor krzyczy do mnie jako widza : "los tej pracy jest przesądzdony", "dobij leżącego" albo "kliknij na nie - oszczędź cierpienia",... I co to zmienia??? Gdzie praca trafi, jak szybko tam trafi? W pierwszym momencie pomyślałem sobie, że Autor powyższej pracy wstawił niewłaściwy plik i prosi o usunięcie by wstawić obraz właściwy. Okazuje się jednak, że tytuł to manifest, oburzenie wynikiem dotychczasowego głosowania... CZemu autor psuje "zabawę" zdradzając zakończenie filmu w trakcie jego trwania...? A MNIE SIĘ CHOLERNIE PODOBA TA PRACA I KLIKAM NA PUBLIKUJ - a masz !!! NIe jesteś autorze ciekawy wyniku ostatecznego bez sterowania głosem widza? Okej przejdźmy zatem do Analizy... Podoba mi się kompozycja i ogólny klimat tej pracy. Spacerująca para intrygująco kontestuje z bielą pod nogami, a wyraziste drzewo z ginącymi w rozmyciach detalami butynku Są jednak dwa detale, które osobiście bym wystemplował: [tag=68,578,0,0]tutaj [/tag] moim zdaniem poprawiłoby to odbiór. Relacjonując świat przedstawiony w literaturze czy filmie, często zaczynamy od określenia czasu, miejsca i akcji...tutaj wszystko jest symboliczne, ponadczasowe, i uniwersalne. Bez jasno zarysowanej pory dnia, bez adresu, bez imion i emocji na twarzach... tylko ten niemalże zupełnie czytelny numer rejestracyjny pojazdu... Czy ten ciąg liczb jest przypadkowy czy jednak coś więcej znaczy. Dlaczego nie został pozbawiony szczegółu jak cała reszta? Czy to klucz, czy tylko zwykłe edycyjne przeoczenie. Czy ostateczny efekt to skrupulatnie przeprowadzona postprodukcja i "kropka nad i" czy zwykłe efekciarstwo...? CZy deklaracje autorskie to wystarczający powód by..., czy wynik głosowania to również wystarczający powód by..., czy awans do GN albo spadek do ciemni to wystarczający powód by... ... by się obrażać, by się cieszyć, by rezygnować, by mieć pretensje? Moim zdaniem wystarczy dać szansę sobie, innym... Szasem jeden widz i jedna refleksja neutralizuje kwaśny odczyn, czasem wręcz odwrotnie...zakwasza go srogo. Z pozdrowieniami dla Autora i klikających


2017-04-02 22:05:12 przez andrzej08
Nie będę dziwił się lokalizacji tego zdjęcia - wola suwerena. Ale wola suwerena nie pozbawia mnie możliwości wyrażenia swojego zdania. Obraz, mimo czerni i bieli, niezwykłej delikatności. Delikatności cichej i ulotnej jak zawirowania powietrza wywołane trzepotem skrzydeł. I wyczuwalny jest ten ruch powietrza. Za chwilę poruszą się zwoje slimakowe czekające na swoją kolej. O kompozycji nie ma potrzeby wspominać. W moim odczuciu wszystko jest na swoim miejscu, a przynajmniej w miejscu budującym to co określono w kategorii - nastrój. Obraz i spokojny i dynamiczny w swojej prostocie. Z przyjemnościa rekomenduję do Kontry.


2017-03-02 15:02:27 przez andrzej08
Bez względu na to gdzie trafi to zdjęcie, prawda jest jedna: dawno nic tak mną nie poruszyło jak ten obraz. Przypomina mi się zabawa w zapamiętywanie obrazów: intensywnie patrzymy na obraz, który chcemy zapamiętać; zamykamy oczy przywołując ten obraz; otwieramy oczy i patrzymy jeszcze raz. To działa. Osoba w podeszłym wieku patrzy na nas, ale patrzy na nas przez wspomnienia, przez tęsknoty. Czas słonecznego wypoczynku, który minął, który nie ma szans powrócić. Na którego powtórzenie brak środków. I dlatego te wspomnienia są tak ważne. Dla kompletności tej analizy powinienem kilka zdań poświęcić stronie technicznej. Z pewnością będą osoby (i to zrozumiałe), którym wiele rzeczy przeszkadzać może. Mnie nic nie przeszkadza. Jestem z tą osobą i wspominam. Gratuluję Autorze.


2017-01-28 15:30:51 przez andrzej08
Ideał to to nie jest i Autor z pewnością zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Posypało się niebo, a lewą stronę (nic nie wnoszącą) można by trochę zmniejszyć równoważąc całość kompozycyjnie. Ale co tam. To nie GW. Zdjęcie przyciąga nastrojem. Bohaterka na rozstaju: do domu czy w las? Drapieżną wartę stanowią słupy i słupki salutując swoja postawą codzienną odprawę. Pamiętam takie obrazy z Mazur lat siedemdziesiątych. Jesienna pustka okraszona wszędobylską ciszą. Ginące i pojawiające się drogi. I za każdym pagórkiem małe gospodarstwo. Wydawać by się mogło - sielanka. Kontra byłaby bardzo dobrym miejscem dla tego obrazka. O co niniejszym wnoszę.


2016-12-12 20:32:04 przez andrzej08
"Sztuką jest opowiedzieć o człowieku, bez człowieka." Nic dodać. Nic ująć. Sama prawda tego zdania zawarta w obrazie. Smutno, połamanie. Jak nasze życie, to niewidoczne w mediach kolorowych i wyobrażeniach większości. Gaz, deska, miska, wózek. I cóż więcej potrzeba. Tak prawdziwie. Żeby żyć. Godnie; przynajmniej we własnym odczuciu. I mimo tego powszechnego zamieszania - promień optymizmu . O czystość można dbać w każdych warunkach, a już z pewnością o wietrzenie dobytku. Niniejszym wnioskuję o przeniesienie zdjęcia do Galerii Niskiej. Wykoślawiona rzeczywistość nie musi tkwić w ciemnościach.


2016-11-26 15:09:19 przez andrzej08
Pianistka, nie będąca pianistką, odbiera połączenie telefoniczne. Sparaliżowana wiadomością zapomina o utworze. I o świecie. Nic mi tutaj do siebie nie pasuje: pozycja przy instrumencie, ułożenie dłoni, moment. Oderwane od rzeczywistości dłonie, kapelusik nijak mający się do instrumentu, kierunek spojrzenia, grzejnik wychodzący z pleców, linia klawiatury wyrzucająca przebrzmiałą muzykę za drzwi. Jedno mi pasuje: linia ramienia i przedramienia (lewa ręka) z obrysem krawędzi instrumentu. I mam wrażenie syndromu buldożka francuskiego: piękny w swojej brzydocie. To całe zamieszanie aż kusi mnie żeby zagłosować za publikacją - głównie ze względów edukacyjnych. Z pewnością podoba mi się pastelowa tonacja.


2016-10-20 11:47:54 przez noi
Na pierwszy rzut oka zwykły pstryk. Obraz przerysowany, trochę niesmaczny. Doskonale jednak pokazuje człowieka i jego tęsknotę za czymś, co już odeszło. Za młodością i czasami dawnej świetności.


2016-09-30 22:27:17 przez pofcernacy
Piątek jest, niedopałek września, wieczór ciepły... Ba!! Duszny wręcz jak nie przymierzając w samym epicentrum upalnego lata! Pozwolę sobie rozpiąć koloradkę, drapnąć za uchem gęsim piórem i opisać.. Kobieta z natury zdobna jest w pokusy, powab, jedwab skóry, zapach, wdzięk, smak, lukier wypływający z oczu... Jest jak muzyka kalsyków, obrazy antycznych mistrzów, jednocześnie to siermiężny filar, dębowy pal, pylon, maszt wspierający żagiel, w który można niczym podmuch wiatru tchnąć życie.. Jest inkubatorem, opoką, monumentem zbudowanym z cierpliwości i wiary... Sercem bijącym wspólnym pulsem, jeśli tylko pozwoli komuś się dotknąć... Musnąć.. Gdy zazna symbiozy, jedności dusz opuści przetarty szlak, pięciolinię i da się poprowadzić na kraj świata... Musi tylko poczuć się potrzebna i bezpieczna.. Na obrazie jest kwintesencja kobiecości... Podejrzany przez dziurkę od klucza erotyzm, zmiękczony przez wełniane , w swej symbolice dość proste lecz nie prostackie getry... Rodzynek.. rozrzucone włosy.. przypięty grymas... Myślę... Naturalizm może? hm... Ten znowusz w swoich różnych formach zaprzecza istnieniu odrębnego od materii umysłu ludzkiego, duchowej natury człowieka, idei rozumianych na sposób platoński, świata ponadnaturalnego, Boga czy świata duchowego... Tutaj mamy duszę, esencję psychosomatycznej płci żeńskiej, delikatnej, ale opakowanej w codzienny trud bycia trójosobową boginią.. Matką, córką, kochanką tylko czy aż żoną.. Niewolnicą? NIe... Istotą która czuje... Kocha... wszystkich... wszystko... a zapomina o sobie....


2016-09-21 16:54:06 przez bloodbeard
Piękno kobiecego ciała pokazane w nastrojowy sposób uzyskany poprzez szereg subtelnych i bardzo prostych zabiegów. Kadr centralny, w otoczeniu dobranym tak, aby nic po bokach nic nie rozpraszało uwagi widza. Jasne ciało modelki kontrastujące z ciemnym tłem, ściąga wzrok widza idealnie na siebie. Do tego wszystkiego płaskie, wręcz becherowskie światło i przesunięcie temperatury barwowej w kierunku zimnych wartości. Ta fotografia jest jak utwór Młynarskiego - z pozoru nic nadzwyczajnego, ale po wsłuchaniu się - słowny majstersztyk inteligentnego twórcy. Na koniec chciałbym wyrazić swoje oburzenie tym, że ta fotografia wylądowała w kontrze. Rozumiem, że towarzycho Fotoferii uważa za szczyt fotograficznego geniuszu laleczki w przesaturowanym lesie. A prawda jest taka, że to takie fotograficzne "disco polo", niezależnie od tego jak dokładnie używacie łatki w Photoshopie. Możecie już klikać "nie polecam".


2016-09-15 13:36:01 przez iso2000
"Powrot do natury" Pieknie pokazana, mloda, sliczna kobieta, ktora na codzien odpiwiedzialna, dzialajaca na 110%, biegajaca probujac "ogarnac" wymogi dnia codziennego. Odziana w ubranie godne jej spolecznego statusu, stanowiska w pracy, oczekiwan swiata zewnetrznego... Lecz gdy przychodzi wolny weekend .... Ucieka od wszystkiego co tylko przypomina jej codziennosc, jedzie daleko szukajac piekna i spokoju natury... zrzucajac odzienie wiezchnie "maske" codziennosci, staje sie choc na te chwile, ten jeden moment Sobą... bez spelniania niczyich oczekiwan. Wraca do korzeni jej istnienia. Subtelny i piekny akt z glebia. chapeau!!!


2016-09-07 23:21:13 przez 111966
Osobiście nie lubię wystawiać analiz,ale nie mogę przejść obojętnie obok tego zdjęcia.Zdjęcia technicznie bardzo dobrze wykonane z bardzo dobrą jakością.Lewy kadr bez zarzutu ( "strażak przecinający piłą coś, że lecą iskry."-dla mnie smutna interpretacja),prawy kadr pokazuje wielki ogrom pracy,który go czeka ( "strażaka pozującego do zdjęcia na tle spróchniałego konara."-oczywiście strażacy pozują) Proszę Państwa dla mnie fotografia reportaż/dokument w tym wydaniu jest bardzo dobra,ale jednocześnie jest to doskonały przykład jak można skompromitować,ośmieszyć,wyszydzić i zniesławić dobrą fotografię nieodpowiedzialnym komentarzem jaki popełnił Pan @okular-tutaj cytuję :"Pierwsze co widzę to wyjątkowo niska jakość techniczna. Drugie to strażak przecinający piłą coś, że lecą iskry. Trzecie - strażaka pozującego do zdjęcia na tle spróchniałego konara. Kadry zdjęciowe w chaotycznym operowaniu światłem i ostrością." Proszę mi wybaczyć za moje emocje ale staram się być obiektywny.Pozdrawiam czytających.


2016-08-16 23:08:50 przez pofcernacy
Po kolejnych odwiedzinach postanowiłem co nieco skrobnąć, co JA swoim okiem uzbrojonym w - 2,25 widzę... Nie wiem na ile świadomie i zamierzenie, ale Autor zawarł tutaj bardzo istotne markery z pogranicza psychologii i inżynierii społecznej... Jesteśmy różni. I dobrze, byłoby nudno, gdybyśmy byli jak spod sztancy. Na wygląd naszej sylwetki wpływa kilka czynników, a jeden z podstawowych to geny. Porządkując wiedzę na ten temat ustalono w końcu trzy główne tzw. somatotypy: ektomorficzny, endomorficzny i mezomorficzny. Rzadko spotyka się osobę będącą w pełni którymś z tych typów. Na ogół stanowimy mieszanki. Tutaj pręży się typowy ektomorfik. Mało tego... to typ androgyniczny, zbudowany z krwi i kości, niestypizowany płciowo zgodnie z płcią biologiczną - stąd fałszywe interpretacje... Dziewczynka? Chłopiec? TO najmocniejszy wariant człowieczeństwa, gotowy na III atomową, wojnę światową... Mili Państwo pomijając nieporadność warsztatową, silnik dysponował mocą, której nie udało się przekuć na efekt końcowy, ale w obrazie dominuje pomysł, idea! Sens fotografowania. Szczupły, drobny, o DUŻYCH oczach (dla pełni efektu widziałbym pełne, czarne soczewki, lub szeroko rozwarte źrenice - jak przysłona odkręcona na max, chłonąca każdy foton świetlnego strumienia. Od czasów incydentu w Roswell, z uporem maniaka staramy się zmaterializować nieznaną dla nas cywilizację... Uosobienie tajemnicy, niedosytu, ludzkiej ciekawości... Ba...Mało tego! Chcemy uwierzyć w nią, nazwać, zobrazować, pojmać w sidła! Tutaj mamy wszystkie składowe, tajemnicę, niedopowiedzenie, kontrowersję na krawędzi skandalu obyczajowego... Spójrzmy ponownie... Na granicy wodogłowia, celowo pokazany skryty pod czaszką umysł, wypierający prymitywną siłę mięśni, stąd reszta wątłą, słaba... Żeńska wręcz? Nic bardziej mylnego... Rozchylające koszulę piąstki z kciukami skierowanymi na zewnątrz - kolejny marker.. Niemowlę od 6 tygodnia do 3 miesiąca kciuki chowa zaciśnięte w pięść... Tutaj socjotechnicznie Bohater otwiera się... Zaprasza, prowokuje do interpretacji, do analizy... Kim jestem, dokąd zmierzam... Pokazuje nam przyszłość... Przewagę pozazmysłowego pojmowania świata, niedającego się ubrać w kadr i szyte na miarę buty... Dekapitacja proponowana przez kadr dzikie_wino pozbawia obraz najistotniejszego przekazu, znacznika, oczywiście niepozbawionego racji bytu w podręcznikowym sensie widzenia świata ... Skronie, oczy, nos, usta, broda, koszula i dłonie - gdyby odrysować kontury, mamy klepsydrę... Ziarnko do ziarna odcinającą chwile które nam zostały... Do końca? Do początku? Raczej do poznania tajemnicy...Znowu możemy sięgnąć po owoc z drzewa złego i dobrego , a czas zatoczy koło orbitując wokół naszej niepewności, słabości kruchej miękkiej, niewiary, ALIENacji społecznej... Obnażając nas jak niemowlę w obliczu nieuchronnie zbliżającego się upadku... Do czego zaprasza nas niepozorny, wątły, Bohater z przyszłości...? Z przeszłości? nie... to my w swoim chocholim tańcu zapomnieliśmy o duszy, esencji istnienia.. Bohater uchyla drzwi, rozwiera poły płaszcza... Zaprasza... Nie wszystko stracone


2016-08-15 08:18:17 przez dzikie_wino
[frame=0,120,764,894]Kadr[/frame] - zacznijmy od tego, że przynajmniej podstawy mogą być solidne - kompozycja + kadrowanie. Światło jest... Sorry, światła tu nie ma. Obróbka i konwersja do skali szarości - nie trafiona. Ogólne poruszenia lub/i brak ostrości - bez poparcia w treści, czyli minus. Ale, coś w tej focie jest i jest to silna relacja widz - bohater. Ciaśniejszy kadr, który zaproponowałem według mnie zacieśnia też ową relację. A teraz coś, co mnie niezmiennie irytuje: czyli teksty 'za młoda na symbolikę' , 'dajmy dorosnąć'... Kochani - one są nieadekwatne... Może niech rodzice podejmują decyzję za siebie i swoje dzieci. Nie wpierniczajmy się ciągle między wódkę a zakąskę. Naszą rolą jest ocenić zdjęcie a nie powyższą relację. Jak długo nie przekracza się prawa (a o znajomość tegoż w interesującym nas zakresie nie podejrzewam 99% fotografów) jest ok. To co, Sally Mann miała dać córkom dorosnąć, żeby im zrobić 'post mortem' zdjęcia młodości? http://ic.pics.livejournal.com/cosharel/11399894/493777/493777_original.jpg Zaraz ktoś napisze, że porównanie nie trafione, ale na miłość (jaką?), dajmy ludziom szansę eksperymentować, bo a nuż a widelec, okażą się mieć niebywały talent. No chyba, że zdjęcie jest kiepskie/solidnie narusza 'dobre obyczaje', etc.. Wtedy można go spuścić do ciemni na podstawie jego jakości a nie (domniemanej) nieobyczajności. A to foto jest po prostu nie najlepsze. Przeto ciemnia była do przewidzenia, a kontra - możliwa.


2016-07-02 09:45:20 przez andrzej08
Chcielibyśmy podążać w ustalonym przez siebie kierunku, ale ile w tym naszej decyzji, a ile konformizmu i presji otoczenia? Wszystko wydaje się jednolite, zrozumiałe u podstaw, ale gdzieś u góry, gdzieś na górze wszystko się rozkracza, rozwielokrotnia. To my jesteśmy tego sprawcami, a może los? Bardzo przemyślany, wielowątkowy i znakomicie zrealizowany obraz. Szczególnie ujęły mnie linie rąk w harmonii z cieniami. A analizę napisałem wbrew możliwej intencji Autorki. Niech zostanie. Chociażby jako wyrzut sumienia. Bo nie w ciemni jego miejsce.


2016-06-30 11:54:57 przez afoto1
W kategorii "Reportaż/Dokument" jest ten kadr więcej niż bardzo dobry....szkoda, że trafił do "ciemni". Praca w żadnym wypadku nie obraża godności munduru a wszelkie wynurzenia w podobnym tonie są jedynie nieuprawnioną nadinterpretacją tematu. PS.Popuszczając wodze fantazji można nawet rzec: dobrze się stało, iż miano baczenie na zasobniki z bronią bakteriologiczną.


2016-06-22 15:02:33 przez wojtek_b
Autorko, gratuluję wyróżnienia przez Vogue. Kwity masz pod to foto podpięte solidne i po machnięciu nimi nikt już nie powinien dyskutować, a jedynie wszyscy powinniśmy wyrazić żal i protest, że trafiło do ciemni. Ale moją intencją nie jest ironia. Abstrahując na chwilę od Twojego foto, na tym portalu do ciemni trafiają przeróżne rzeczy: gnioty (oczywiście z definicji) oraz zdjęcia dobre artystycznie, czasem wyróżniane na porządnych konkursach, tak więc ciemnia nie jest tu wyrokiem ostatecznym, bo część głosujących na FF nie zna się na fotografii. Wracając do zdjęcia, trudno mi się nie zgodzić ze zdaniem, że "fotografia to nie to, na co patrzymy, ale co widzimy", bo jest w nim sporo sensu, ale też nie można go interpretować jednoznacznie i automatycznie. Czy nic nie poczułem, gdy pierwszy raz na zdjęcie spojrzałem? Przyznam się, że coś tam poczułem. Walnąłem się na letniej łące. Mam wszystko w dupie. Niebo się zachmurzyło, no i dobrze, bo można spokojnie oddychać. Powietrze wypełnia słodko-mdły zapach ziół i terkot koników polnych. Obok, pasąc się, poprychuje konik. Jak najbardziej czuję ten klimat, jego sensualność. Ale czy to wystarczy, żeby powstało ciekawe foto? W ten sposób można szaleć na wszelkich frontach, rejestrować tysiące obrazów, z których to wielu będzie odpowiadał jakiś nastrój, mniej czy bardziej ulotny. To, jak odbieramy tego typu zdjęcie, zależy mocno od kontekstu, w jakim jest prezentowane. Dlaczego ludzie z Vogue to wyróżnili? Bo im się podobało. A dlaczego im się podobało? Bo jest pewnego rodzaju anty-fotografią? Odmianą, odpoczynkiem od mainstreamu? Ukojeniem dla zblazowanych dusz, podmęczonych nieco ociekającymi blichtrem wylizanymi stylizacjami? Wywąchali lekką awangardę, która kpi z konwencji, z łąkowego pejzażu z konikiem, z sielanki, z fotograficznej poprawności, czymkolwiek ona jest? Wiadomo, że teraz wolno wszystko, a granice sztuki są mętne, kryteria trudne do zdefiniowania. Kiedyś rzemieślnik, który budował piece, był artystą. Czasy renesansu, a tym bardziej epoka klasyczna są już dawno za nami. Sprawa na wielogodzinne dyskusje. Jeśli ktoś podchodzi do fotografii klasycznie, nie zaakceptuje tego zdjęcia, poszukującym w innych obszarach może się podobać. Tymczasem, niech każdy robi, co mu dusza gada. A to zdjęcie, kto wie, może pewnego szczęśliwego dnia pójdzie na nowojorskiej aukcji za milion dolarów. Takie rzeczy zdarzają się we współczesnej sztuce. Powodzenia!


2016-06-22 10:46:33 przez dzastin
Nie głosowałam, nie zdążyłam, ale i mój głos byłby na nie. Dlaczego ? Dlatego, że absolutnie nic mnie nie zaciekawia w tym obrazie. Perspektywa z niezrozumiałej dla mnie przyczyny zbyt niska, dzięki której wyeksponowane są zwyczajne źdźbła wyrośniętych traw. Większość kadru zajmuje mało ciekawe, niebieskoszare, chmurzaste niebo. Ciemny, skośny pas ( metalowa bariera ? ) dzielący zdjęcie również nie stanowi atrakcyjnego waloru estetycznego w odbiorze kadru. Najbardziej żal tego konika, którego ledwo można wypatrzyć, bo jest tak zakryty gąszczem zielska i na dodatek przecinają go druty. Autorko, lato, jak tytuł nosi kojarzy mi się z ciepłem, swobodą, sielanką skąpaną w słońcu...Czy rzeczywiście jest to pokazane na tym ujęciu ? Nie można mieć pretensji do ludzi, że zdjęcie trafiło do ciemni, a na Voque się przyjęło. Tak jak napisałaś, o gustach się nie dyskutuje. Ja wcześniej miałam wrażenie, że tam rzeczywiście przyjmowane są fotografie wysokiej klasy. Owszem, jest tam sporo zdjęć wartych wyróżnienia, ale są i zdjęcia bardzo przeciętne... Moja analiza tego zdjęcie nie jest złośliwa, a obiektywnie opisałam co widzę i czuję. Fotografia to nie to na co patrzymy, tylko jak to widzimy.