Leonardo Da Vinci uważał, że krajobraz jest wartościowym przede wszystkim wówczas, gdy nastrój, atmosfera w nim zawarta, są transportowane na potencjalnego odbiorcę. Zwartość obrazu, jego głębia, ale przede wszystkim właśnie ta moc "zarażania" stanowiły istotę jego własnych dzieł, których pejzaż był przedmiotem.
Obraz powyższy posiada wiele elementów, które idą pod prąd utartym schematom. Pierwszym z brzegu, dla mnie najważniejszym, jest "pas ciemności" na pierwszym planie z delikatnie muskającym go światłem.
Jednak ja oczami wyobraźni widzę tu tłum postaci zarysowanych w skale. Po co one tutaj? A co to za zebranie? I ten ptaszek w centrum kadru. Na co oni wszyscy czekają?
Wszyscy tutaj jak sądzę zebrali się, aby uczestniczyć w misterium wschodu/zachodu? Autor także tu był i być może odczuwał, kojarzył podobnie jak ja.
Jedno jest pewne dla mnie. Udało się Autorowi zatrzymać mnie tutaj na dłużej i dodatkowo zarazić "chorobą" podziwu. A to oznacza, że dla mnie ten obraz jest wartościowym. Dobry podział, pozornie niewidoczny.
Wcisnąć niestety nie mogę Kontry, ale szczerze do niej polecam. Zdjęcie ląduję w ulubionych, nie Ciemnia dla niego miejscem.
Obraz powyższy posiada wiele elementów, które idą pod prąd utartym schematom. Pierwszym z brzegu, dla mnie najważniejszym, jest "pas ciemności" na pierwszym planie z delikatnie muskającym go światłem.
Jednak ja oczami wyobraźni widzę tu tłum postaci zarysowanych w skale. Po co one tutaj? A co to za zebranie? I ten ptaszek w centrum kadru. Na co oni wszyscy czekają?
Wszyscy tutaj jak sądzę zebrali się, aby uczestniczyć w misterium wschodu/zachodu? Autor także tu był i być może odczuwał, kojarzył podobnie jak ja.
Jedno jest pewne dla mnie. Udało się Autorowi zatrzymać mnie tutaj na dłużej i dodatkowo zarazić "chorobą" podziwu. A to oznacza, że dla mnie ten obraz jest wartościowym. Dobry podział, pozornie niewidoczny.
Wcisnąć niestety nie mogę Kontry, ale szczerze do niej polecam. Zdjęcie ląduję w ulubionych, nie Ciemnia dla niego miejscem.
pozdrawiam
Kamil