Były takie czasy, że słuchało się Bułata Okudżawy. I przepraszam zwolenników ZAKOPOWER, ale to pierwsze skojarzenie muzyczne jest mi bliższe:).
Wszystko tutaj jest przeszłe. O głównych bohaterach pamiętają już tylko pająki. Ale to dobry znak. Szczotka rozsypała się, a pasta wyschła. Jedna wielka przeszłość. Jedno wielkie zapomnienie.
I podróż. Otwarte ciągle cholewy walczą z czasem jak nawiewniki. A wojskowe lewa, lewa zrezygnowało z marszu. i zostało tylko "V".
Miłe oku szarości bez przesadnej ostrości - jak mawia poeta. Ale tam gdzie ma być tam jest.
"Żegnaj - trudne słowo"? To mówmy: do widzenia. One jeszcze wrócą do łask.
Publikuj
Jak na razie mój faworyt. Po pierwsze ze względu na oryginalność, po drugie widzę tu nastrój i świetną historię:)
Andrzeja analizę jak zwykle polecam:)
Cieszy bardzo, bo to pierwsza martwa natura, jaką w życiu popełniłam. Dowód na to, że warto się otworzyć na nowe i poszerzać horyzonty.
Dziękuję pięknie
Wpadłam pogratulować. Nie ukrywam,że to był mój faworyt.
Przy okazji na ciasto zapraszam. Z bitą śmietana i owocami- trzeźwymi. Może być?
Pod warunkiem,że przestaniesz przekręcać mój login, ha, ha:)
Pozdrawiam:)
O Matko, faktycznie przekręcam :)) Koń dorożkarski ze mnie. Za gratulacje i zaproszenie bardzo dziękuję. Cisto z bitą i owocami brzmi wspaniale. Już mi ślinka leci. Może kiedyś się uda. Kto wie.?
Życie smakujesz.
Wszystko tutaj jest przeszłe. O głównych bohaterach pamiętają już tylko pająki. Ale to dobry znak. Szczotka rozsypała się, a pasta wyschła. Jedna wielka przeszłość. Jedno wielkie zapomnienie.
I podróż. Otwarte ciągle cholewy walczą z czasem jak nawiewniki. A wojskowe lewa, lewa zrezygnowało z marszu. i zostało tylko "V".
Miłe oku szarości bez przesadnej ostrości - jak mawia poeta. Ale tam gdzie ma być tam jest.
"Żegnaj - trudne słowo"? To mówmy: do widzenia. One jeszcze wrócą do łask.
Publikuj