Przykro mi to ogłosić, szczególnie w tak szerokim gronie wielbicieli kotów - mam alergię na ich sierść. Dachowce też omijam. Mój labrador, z którym rozstałem się (kurcze, niedługo będą dwa lata) dostawał piany na ich widok. Ciężko było te 40 kilo utrzymać.
Tylko pomysl Autorze jaka bys mial scenke, gdyby pojawil sie tam znienacka jakis dachowiec :)