Przy tak sporym zbliżeniu ostrość na oczach powinna być o wiele znaczniejsza, i dołu by się więcej przydało, by pyszczek nie opierał się o krawędź kadru,
moment dobry i z emocjami utrwalony...
Panie i Panowie, ciekaw jestem waszej reakcji na takiego bydlaka, który z zębiskami skacze w Twoją stronę. Mnie on przeraża i bałem się jak cholera. Dobra fota przy tak agresywności wilka może mieć ciut niedoskonałości.
gdzie go spotkałeś? sam jeden był i tak zakatował? jeżeli to była wataha to raczej byś już tego zdjęcia nie pokazał cholera tyle włóczę się w miejscach gdzie żyją, często po nocy, nie zdarzyło mi się, mam przeczucie że to gdzieś w zoo go niepokoiłeś, i jego frustracja wydaje mi się uzasadniona, twój strach już mniej. Tu nie ma co marudzić, że niełatwo album Wilk Budzińskiego powstawał chyba dekadę......
Krzysztof zęby też ma z trocin?
Sytuacja była bardzo nietypowa, bo zasadziliśmy się na skraju lasu obok skał licząc na jakiegoś drapieżnika. Udało nam się załatwić trochę padliny z pobliskiej drogi. W pewnym momencie za skały, wyszedł on. Pewnie coś wyczuwał bo wyraz pyska miał jak widać. Przyznam, że trochę się wystraszyliśmy ale w obawie, że jest ich więcej. Na nasze szczęście zabrał przynętę i pomknął, gdzieś w stronę skałek. Siedzieliśmy cicho jak strusie pod miotłą ale to już inna bajka.
Maggie przynajmniej czuje klimat i za to wielkie dzięki, bo życie w terenie jest ciężkie.
No nie wiem Panowie ale Ja tu życie narażam w terenie aby takiego Wilka upolować i nic zrozumienia do warsztatu. Ale cóż damy radę i powiększymy bestię następnym razem aby pokazać jego środowisko w którym przebywa. Teraz nie ma wolnego slota aby wam tu udowodnić, że to drapieżnik - pełną gębą.
patrząc na wysokiej klasy zdjęcia autora i ich poziom w porównaniu z tym jednym ( w ciemni autor jest już widoczny) to zdjęcie staję jeszcze bardziej zagadkowe? czy to faktycznie nie prymaprylis???
Przy tak sporym zbliżeniu ostrość na oczach powinna być o wiele znaczniejsza, i dołu by się więcej przydało, by pyszczek nie opierał się o krawędź kadru,
moment dobry i z emocjami utrwalony...
Nie oceniam.
co do foty to usprawiedliwiona aurą dzisiejszego dnia napiszę że jest REWELACYJNA :D
Sytuacja była bardzo nietypowa, bo zasadziliśmy się na skraju lasu obok skał licząc na jakiegoś drapieżnika. Udało nam się załatwić trochę padliny z pobliskiej drogi. W pewnym momencie za skały, wyszedł on. Pewnie coś wyczuwał bo wyraz pyska miał jak widać. Przyznam, że trochę się wystraszyliśmy ale w obawie, że jest ich więcej. Na nasze szczęście zabrał przynętę i pomknął, gdzieś w stronę skałek. Siedzieliśmy cicho jak strusie pod miotłą ale to już inna bajka.
Maggie przynajmniej czuje klimat i za to wielkie dzięki, bo życie w terenie jest ciężkie.
Pozd
Ps.
zapraszam do Pszczyny, do zagrody Żubra a w nim znajdziecie bohatera dzisiejszego dnia:)