Warning: session_start(): open(/tmp/sess_v2366ogpte2rdksor6jk2jhhtq, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_start(): Failed to read session data: files (path: ) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_regenerate_id(): Session ID cannot be regenerated when there is no active session in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 9 Fotoferia.pl: Galeria wysoka - zdjęcie 180674, osuszyć łzy
Mili Państwo...
Mam kosmicznie fotoestetyczną modelkę z poruszającą serce historią w tle... Jako dziecię lat niespełna 7, zapadła była biedaczka na ospę, w paskudnie ostrym wydaniu... Żmudne leczenie, gorączka, mozolny i długotrwały powrót do zdrowia... I tylko kilka strupków dzielących od świeżego, upragnionego powietrza na podwórku, koleżanek i kolegów rozbrykanych, śmiejących się, pędzących wąskimi alejkami parku... Rodzicka zakazała - zejść naj_sam_wpierw muszą strupy! Skoro to jedyna bariera - myśli sobie Bohaterka, zedrę je w sekundzie i jakoby w maszynie czasu zasiadłszy, wolność własną przyśpieszę!
Fotografuję bardzo często moją... "Muzę" :-) ... Szlachetne, klasyczne rysy twarzy, delikatny kontur, wyrazista, kontrastowa oprawa ciemnych oczu... I te łuski, słodkie dołki, wgłębienia... Są jak marker, stygmat, ale nie piętno... Jak przecinek w zdaniu, skamieniałość opowiadająca historię, uruchamiająca pokłady wyobraźni, wydobywająca sen spod niewyretuszowanych ciężkich, ciemnych powiek, blizn, ran dawno wygojonych, a wciąż świeżych w sercu...
Przepiękny, naturalny, zimnokrwisty jednocześnie podpalający świat PORTRET, uruchamiający atomowy silnik wehikułu czasu...
Graty Autorze!
...jej nie wiem co napisać! dziiiięki! dzięki bardzo za poświęcenie chwilki i piękne oceny:) myślę, że czujecie ten portret jak ja! ...modelce mojej wspaniałej również dziękuję za tę "chemię" podczas sesji!!! Dzięki bardzo raz jeszcze! :)
Mam kosmicznie fotoestetyczną modelkę z poruszającą serce historią w tle... Jako dziecię lat niespełna 7, zapadła była biedaczka na ospę, w paskudnie ostrym wydaniu... Żmudne leczenie, gorączka, mozolny i długotrwały powrót do zdrowia... I tylko kilka strupków dzielących od świeżego, upragnionego powietrza na podwórku, koleżanek i kolegów rozbrykanych, śmiejących się, pędzących wąskimi alejkami parku... Rodzicka zakazała - zejść naj_sam_wpierw muszą strupy! Skoro to jedyna bariera - myśli sobie Bohaterka, zedrę je w sekundzie i jakoby w maszynie czasu zasiadłszy, wolność własną przyśpieszę!
Fotografuję bardzo często moją... "Muzę" :-) ... Szlachetne, klasyczne rysy twarzy, delikatny kontur, wyrazista, kontrastowa oprawa ciemnych oczu... I te łuski, słodkie dołki, wgłębienia... Są jak marker, stygmat, ale nie piętno... Jak przecinek w zdaniu, skamieniałość opowiadająca historię, uruchamiająca pokłady wyobraźni, wydobywająca sen spod niewyretuszowanych ciężkich, ciemnych powiek, blizn, ran dawno wygojonych, a wciąż świeżych w sercu...
Przepiękny, naturalny, zimnokrwisty jednocześnie podpalający świat PORTRET, uruchamiający atomowy silnik wehikułu czasu...
Graty Autorze!