2019-10-17 07:53:14 przez fotoferia
Zdjęcia Dnia coraz częściej przechodzą do GN z Ciemni (lub z "drogi do Ciemni") Bardzo Was zachęcam do otwartości spojrzeń i głosowania jak "krytyk", a nie "konsument". https://www.fotoferia.pl/read/Glosowanie


2019-10-16 16:39:13 przez andrzej08
Bardzo ciekawa formuła. Ożywienie martwej natury lub jeszcze inaczej: co mogą powiedzieć nam, o nas, sprzęty używane codziennie, obok których przechodzimy beznamiętnie. Które stanowią tło dla naszego dnia. Takie nasze podstawowe wyposażenie, którego trzymamy się kurczowo, bo nie możemy się z nimi rozstać, bo są pomocne. Lewe zdjęcie obrazuje wyłącznie przedmiot narracji. Martwa natura z krzesłem. Ale w prawym przedmiot narracji staje się podmiotem. Pan Wojtek Wojda stanowi (w moim rozumieniu) bardziej tło dla opowiadającego historie krzesła niż jest narratorem. Brawo Autorze za taką opowieść.


2019-10-10 09:53:09 przez bakulok
nie za bardzo rozumiem co tu chciał autor pokazać, doszukując się o co może chodzić, to chyba ten zaśnieżony świerk bo pozostałych prawie nie widać. Prawa strona mało wyraźna jak i mało atrakcyjna, za dużo jej po prostu i tym samym bardzo ciąży w prawo, niebo mało ciekawe, pozostanie na FF jako przykład jak nie należy robić zdjęć z kategorii krajobrazu. Praktycznie nie mogę doszukać się tu niczego pozytywnego, bo kompozycyjnie również bardzo źle.


2019-09-28 20:43:35 przez nadtlenek02
Analiza na prośbę autora (rozwinięcie komentarza) -przepraszam, że tak późno odpisuje ...weekend;) Wyjaśniam : 1. "Kaszkiety" - nie lubię przebierania dzieci, stylizowania no coś czym nie są ku uciesze Cioci, Babci itd - na Fotoferii jako portalu z ambicjami artystycznymi (jak sądzę;) to po prostu nie wypada (do albumu, ramek itd - jak ktoś lubi to jak najbardziej;) Jaki ciąg dalszy? ...chłopiec pirat?, policjant? a kiedy będzie ON? 2. "podręcznikowe pozy" Dzieciaki same w sobie są świetne, oryginalne i niepowtarzalne. Przebieranie, układanie na sztampową pozę jest krzywdząca msz - jaka wartość z takiego zdjęcia? ...jak prawda? ...może taka ze miał sesję;) 3. "woskowe buzie" Twarz modela może i z natury ultra gładka, lecz tu wygląda nienaturalnie, efekt "woskowatości" potęguje blik na czubku nosa, oczy wydają się szklane. Ogólnie: -@evene w dużym stopniu mnie wyręczyła (dziękuję:) -wszystko tu świeci, nawet cienie;) -co do kadru dolna krawędź źle, 1 cm wyżej bym ciął Co do stylizacji ala Oliver Twist - to jest zdecydowanie: - za czysto, - za gładko, - za jasno Również Pozdrawiam Wiesławie -miłego wieczorka :) R


2019-09-11 21:35:35 przez bakulok
Choć od strony technicznej lekko szwankuje a chodzi o ustawioną ostrość na ścianie, to scenka robi bardzo duże wrażenie, sądzę że z biedy te dzieciaki tak bardzo zaniedbane, co nie znaczy że nie mogą być zdrowe i szcześliwe. Jak to jest na Świecie mało sprawiedliwie, że są tacy bogacze którzy dokładnie nawet swojej fortuny nie znają, tutaj tylko i wyłącznie rząd światowy by się przydał, aby sprawiedliwie rozdzielić środki jakie są wypracowywane, jak i też zadbać o to, co nawet może być ważniejszym, a jest to ekologia, bo wszyscy zginiemy i to wraz z tymi nażartymi forsą.


2019-08-27 09:15:45 przez gryzzli
Czytam tak sobie wszystkie komentarze i czuję się w obowiązku dorzucenia swoich trzech groszy. Głosowałem na nie ale z tytułu zupełnie innych mankamentów tej pracy niż opisane powyżej. Otóż najważniejszym dla mnie aspektem nie jest kolor, tutaj dość szeroko pojmuję dowolność ale kompozycja która tutaj niestety leży, tak jak modelka. Rozkład ciężarów tonalnych a raczej brak tego rozkładu powoduje płaskość tego obrazu, niezależnie od dokonanych zabiegów w pps-ie obraz jest ciężki w odbiorze. Diagonalne ułożenie ciała modelki nic tu nie zmienia, za sprawą światła i obróbki jest płasko a cięcie nóżek nader niefortunne. Mając na uwadze fakt że to ustawka, śmiało mogę stwierdzić że modelina "nie pracuje", ot jak powiedziała kol. nowikowa, po prostu leży. Nie tego się spodziewamy w tego typu fotografii. Brak zdecydowanego światłocienia, konkretnej pozy modelki i smoliste obszary przy jej twarzy msz dyskwalifikują tę pracę z promocji do GN. Oczywiście szanuję każdą drogę poszukiwań własnego poczucia sztuki i nie kieruję nikogo na z góry utarte ścieżki (warsztaty). Jeżeli chodzi o stylizację i różne elementy garderoby, to ja osobiście byłem już na tym portalu wiele razy besztany za takie drobiazgi jak dwa kolczyki w jednym uchu, pierścionek na palcu itp. Co do biustonosza to niestety i on tutaj chwalebnej roli nie odegrał, jeżeli już jest to powinnaś zadbać o to aby zgrał się z całością stylówki a jeżeli chodzi o Twoje argumenty jak go zdjąć to powiem Ci że to żadna obrona. Jako kobiecie jest Ci o wiele łatwiej w tym względzie z dziewczyną pracować niż np. mnie a ja nie mam problemów, fotografuję bardzo młode dziewczyny, najczęściej muszą mieć również pisemną zgodę rodziców na publikację i zdejmują a nawet się rozbierają. Dla mnie to żaden argument. Rozpisałem się więc umieszczam swoje trzy grosze jako analizę i pozdrawiam autorkę.


2019-07-22 22:51:03 przez KeyToo
Mocno "twarde" to światło, mi to przeszkadza. W tego typu fotografii pokazując także kolory (w bw może by to nie obowiązywało mz) wypadałoby zadbać jednak o długie fale światła i odpowiednie ich załamanie celem wydobycia jakiejś "magii" z uchwyconej chwili, pokazywanego kadru. Tutaj płaskość totalna światła zabija ten utwór w przedbiegach. A można było poczekać do złotej godziny czy też wcześniej wstać. Co do kadru mam wątpliwości. Uważam, że element świetlny uciekający ze zdjęcia u góry kadru robi źle dla całości kompozycji ponieważ burzy harmonię pozostawanie "in" reszty elementów. Ta ucieczka jest zbyt radykalna i zbyt mocno rzucająca się w oczy. Postulowanie obcięcia góry pod najniższy "bąbelek" nad górą gałązki nie byłby bezsensowny, ponieważ tak jak wyżej wspomniałem, płaskie światło nie czyni kolorystyki w tej pracy adekwatną do tematyki zdjęcia, mogłoby być bardziej łagodnie dla oczu. Wydaję mi się, że także i dół zdjęcia za dużo waży, są tam elementy nie wnoszące wartości do całości pracy (cięcie spodu) natomiast ślimak oddala się bez uzasadnienia od mocnego punktu i jego przesunięcie ku środkowi jest zbyt mocne mz. Może krok , dwa do tyłu... całość wygląda przyciasno. Pozdrawiam serdecznie Autorze.


2019-06-07 23:00:47 przez jagger
ja na nie... mz za dużo dołu, nie potrzebne te mocowania barierki ujęte poza ostrością. Brakuje natomiast góry gdzie poręcz fajnie by zamykała kadr. Modelka leżąca na schodach, kompletnie nie pasuje do pomieszczenia, szczególnie, że jest przysłonięta barierką. Mocno mz niedopracowany jest ten kadr. A klatka piękna.


2019-05-04 13:55:07 przez nadtlenek02
Cześć:) Zgadzam się z komentarzem @bronsville, od siebie dodam, że w kwestii ziarna fakt - trzeba uważać:), jest wiele zmiennych, jego jakość, faktura, gęstość ... ważne jest także jego struktura w relacji z tłem, i tak np. -moje foto (analog) w banerze "projekt dziecko" ma spore ziarno na buzi i w tle, ale buzia wyraźnie oświetlona, a tło gładkie, z gradientem szarości. -u Ciebie w tle jest widzimy jakąś wyrazistą fakturę + ziarno, do tego tak samo sweterek, rękawki i maskotka -wszystko szorstkie a do tego jeszcze ziarno -zdecydowanie za dużo msz. Winieta zdecydowanie za mocna - spowodowała przybrudzenie rączki a także do połowy pzrebarwienie ramek okularków, + zaczernienie narożników. Zwróć uwagę na sposób nakładania winiety / sposób mieszania warstw. W kwestii portretu dziecka a uzycia rekwizytu - kolejna pułapka :) należy zwrócić uwagę na na jego wielkość, umiejscowienie względem twarzy co by nie konkurował z twarzą, nie zdominował foty. (oczywiscie można zestawiać wprost z twarzą - jak tu - lecz nie wiem po co, to raczej nigdy nie wychodzi na dobre całości) -ale to mocno subiektywna opinia :) Pozdrawiam :)


2019-04-09 22:37:39 przez andrzej08
Ponieważ wcześniejsze uwagi były rzucaniem grochem o ścianę, piszę ostatnią analizę w sprawie kadrowania. Kontynuowanie tej ścieżki edukacyjnej mija się z celem. Nie ma kontekstu? To po co pokazywać zdjęcie. Każde ma kontekst gdy popełnia je świadomy Autor, Autor który chce coś powiedzieć, opowiedzieć, podzielić się wrażeniem, uzewnętrznić swoją wrażliwość, wywalić z siebie to co go męczy - i inne podobne motywy tego naszego ekshibicjonizmu. Moment zaciekawienia światem? Tak. I on jest. Tylko pokazać go można tak, że sam będzie rzucał się w oczy. Zobacz tę propozycję: https://www.fotoferia.pl/photo/242055. Co mamy? Mamy zbudowany mocny trójkąt, mamy otwartą na wyobraźnię prawą stronę obrazu. Mamy to zaciekawienie światem, o którym piszesz. I nie mamy tej zbędnej masy krzaczorów, które kompletnie nic nie wnoszą. Życzę powodzenia. Ja już uwag i podpowiedzi wnosił nie będę.


2019-04-05 18:11:46 przez andrzej08
Pierwsze czy kolejne podejście do kwiatków - przecież to nie ma znaczenia w przypadku tak wytrawnej Autorki. Takie moje spostrzeżenia (nie będę się zarzekał, ale chyba głosowałem na tak): 1) Kompozycja - pierwsze skojarzenie - taka niedokończona spirala Fibonacciego. Bardzo dokładnie przemyślana koncepcja "spojrzenia kwiatków". Główny aktor taki nie do końca zdecydowany w swoim rozwijaniu, a koledzy/koleżanki poszli w swoją stronę. Na wschód - bo tam podobno jest jakaś cywilizacja 2) Walor - podoba mi się rozkład światła w jasnej ekspozycji. Natomiast cienie na liściach utonęły - nadmiernie w moim odczuciu. 3) Rekwizyt - bardzo oszczędny, jak na martwą naturę prezentowana na portalu. Ale też nie widzę powodu żeby miało być na bogato. Jest tyle ile trzeba. To co mi się podoba to narracja. Od czasu konkursu na martwą naturę nie często zdarza się zdjęcie, które porusza moją wyobraźnię - ale ta może być przecież ułomna. Czy w czymkolwiek pomogłem? Pewnie nie. Ale też nie popsułem przyszłej zabawy, mam nadzieję. Moim zdaniem dobry kierunek. Pozdrowienia


2019-03-17 19:21:21 przez noi
Fotomontaż, podejrzewam to spore wyzwanie. Łatwo krytykować kiedy się samemu niczego lepszego, ba, w ogóle nie zrobiło. Niemniej jednak nad pewnymi sprawami nie potrafię przejść obojętnie. Podzielę się swoimi odczuciami. Wybacz, uwagi będą krytyczne. 1.Kadr taki se - mało góry. 2.Dynamicznie rozwiany włos, a w tle cisza, jak makiem zasiał. 3.Panorama miasta rozświetlona latarniami kłóci się z ostrym światłem na pierwszym planie. Promieniami zwykle przebijającym się przez ciężkie, poburzowe chmury. 4. Pień drzewa pozbawiony krągłości niestety wygląda jak wklejka. 5.Wcięcie w talii raczej kobiece. 6. Sposób/miejsce trzymania włóczni nie przekonuje. 7.Fantastyczna ekspresja twarzy to najmocniejszy element tej pracy. Fotomontaż daje upust wodzom fantazji, ale żeby dobrze się go oglądało całość powinna być spójna, powinna mamić nas autentycznością.


2019-02-26 09:37:32 przez Unicorn81
Portret, moim zdaniem, jest przekombinowany. O ile kompozycyjnie jest bez zarzutu, o tyle jest tutaj kilka elementów, które rzucają się w oczy. Pierwszym, co mnie zastanawia, są czernie. Włosy (zwłaszcza po prawej stronie głowy modelki) wydają się być "pochłaniane" przez tło. Osobiście wolałbym większe doświetlenie tej części zdjęcia. Szyja modelki wyszła masywnie. Osobiście uważam, że stopień rozmycia na dole zdjęcia jest zbyt duży i burzy odbiór fotografii. Podobnie sytuacja się ma do masywności lewego przedramienia (co poniekąd jest "winą" ubrania i tego, jak się ułożyło). Bez wspomnianych "mankamentów" zdjęcie jest ok. Osobiście - bez głosu.


2019-02-08 13:16:03 przez Unicorn81
Tego typu zdjęcia mi się nie podobają. Osobiście uważam, że jest to pewnego rodzaju półśrodek, który cechuje ludzi mieszkających w miastach. Fakt, że nie ma tam zapierających dech w piersiach plenerów nakazuje kombinować... aczkolwiek w mikroświecie można to zrobić o wiele ciekawej. Ten "minimalizm" na tej fotografii do mnie nie przemawia. Jedyne co jest na "plus" to przyjemne dla oka światło.


2019-02-07 06:52:19 przez fotoferia
Uprzejmie przypominam się w sprawie prośby poniżej. Aby rozstrzygnąć zaistniały spór, poproszę Autora o przesłanie pliku RAW na adres: adm.fotoferia.pl@gmail.com Z góry serdecznie dziękuję.


2019-01-25 09:38:16 przez gryzzli
Poza modelki i kosmyk włosów rzucony przez oko zupełnie banalna, wręcz nieprzemyślana przez twórcę tego obrazu. Wybór kadru i dolne cięcie zupełnie przypadkowe, nie wnoszące nic do pracy. Tego dołu ciut za dużo a góry mało, takie posadowienie w kadrze kieruje wzrok odbiorcy na fragment dekoltu, brodę i szyję. Twarz pozostaje niezauważona, trzeba chwili aby ją ujrzeć. Z technicznej strony brak panowania nad światłem to pierwszy zauważalny aspekt, konwersja do B&W zupełnie płaska, bez wyraźnego światłocienia z jasnymi plamami pozbawionymi szczegółów, tonów pośrednich raczej brak lub zdecydowanie za mało. Przysłowiową kropkę nad "i" stanowi jakże nieudolne wypełnienie tła teksturą i wszechobecne przeostrzenia. Jednym słowem portret to jest nieudany.


2019-01-25 09:26:18 przez gryzzli
Witam wszystkich, zacznę od artystycznej strony pracy. Poza modelki niezbyt wyszukana, noga na nogę i cięcie w kolanie niefortunne. Mnóstwo przeszkadzajek w kadrze ale takich które są zbyteczne, obszerne fragmenty fotela, nieszczęsny grzejnik diagonalnie wraz z linią parapetu rzuca się w wir pierwszego planu a powinien pozostać w cieniu, niezauważalny. Wreszcie jasna torebka odstająca mocno od całości stylizacji i ta plama w prawym dolnym rogu. Ułożenie rąk i dłoni zupełnie banalne, wręcz niezauważone przez autora i ten prześwit pod łokciem dopełniają to niekorzystne ustawienie postaci. Kadr zupełnie nieprzemyślany, na close-up o wiele za dużo a na portret we wnętrzu z zachowaniem kompozycji o wiele za mało. Poza tym myślę że dobór rekwizytów był zupełnie przypadkowy. Ciemna plama okna z maleńkim punktem absolutnie tu niczemu nie służy. Od technicznej strony patrząc, potraktowanie modelki światłem lampy na aparacie deklasuje zupełnie tę prace i choćby włożyć tu mnóstwo energii związanej z postprocesem, którego tu nota-bene brak, to i tak uwypukla raczej niechciane niż te pożądane aspekty obrazu. Nadmieniam że światło ogólnie w tym portrecie jakby zaskoczyło autora, w ogóle nad nim nie zapanował a to podstawa w fotografii. Modelka zacna i myślę że warto z nią popracować aby osiągnąć zadowalające efekty. Na chzwilę obecną moja sugestia to ciemnia i doskonalenie warsztatu pozostaje autorowi. Pozdrawiam i dobrego światła życzę.


2018-12-04 11:03:06 przez brownsville
Na prace patrzę trochę jak na portret (pomimo kategorii w jakiej jest) i przyjmuje podobne kryteria starając się ja ocenić. Moje główne uwagi od strony technicznej: 1. Kadr jest ciasny i tło nie jest należycie wyeksponowane. Widzimy tylko jego mały skrawek i zamiast współgrać, raczej przeszkadza. Mając do wyboru zdecydowane pokazanie tła i jego brak, Autor wybrał rozwiązanie pośrodku, w moim odczuciu najgorsze z możliwych. 2. Kolorystyka sceny jest zupełnie niewykorzystana. Zielone tło i pomarańczowe umaszczenie tygrysa z wyrazistymi pręgami są świetnym zestawieniem barw dopełniających, a tu Autor w jakiś sposób (gotowy preset z oprogramowania?) "wyprał" to wszystko i zamiast zaciekawiać kolorystycznie, raczej mdli. Powyższe uwagi zadecydowały o moim glosie na nie. Sam kiedyś próbowałem fotografować w Zoo, ale po kilku próbach przestałem i naszła mnie taka refleksja. Jeśli nie jestem w stanie pokazać zwierzęcia w ujęciu, które dla przeciętnego odbiorcy nie kojarzyło by się z niewola, to tego nie robię. Patrząc na moje zdjęcia miałem wrażenie ze z każdym pstryknięciem dokładam kolejne kraty, a tęsknota zwierząt za wolnością jest jeszcze większa. Czułem, ze ich bezbronność wobec mnie będzie widać w zdjęciach, czyniąc je przeciętnymi. Może patetycznie to brzmi, ale robienie zdjęć (bez względu na to w jakiej kategorii) uważam za pewne wyzwanie. Takie zdjęcie w Zoo, zza szyby lub kraty, w kontekście fotografii jako czegoś więcej niż pamiątka nie jest dla mnie wyzwaniem.


2018-12-02 22:26:26 przez Unicorn81
Stoję przy mikrofonie... No ale tutaj nie o śpiewaniu. Zdjęcie jest słabe. Nie pokazuje ani nastroju, ani emocji. W śpiewie, pokazywanym na fotografii, chodzi o odwzorowanie emocji i artyzmu płynącego wprost ze strun głosowych artysty. Tutaj widzę opatulonego gościa, który trzyma koło swoich ust mikrofon... kojarzy mi się z jakimś amatorem w zakresie agitacji politycznej... Kadr, nie dość że fatalny, to na dodatek "jeden z wielu" pstrykniętych tam... na miejscu... Będę brutalny, ale śmiem twierdzić, że to jest coś z gatunku smartfonwego zachwytu zoomem lub podnietą stania niedaleko sceny. Nie publikuj. Zdecydowanie.


2018-11-24 12:44:33 przez Unicorn81
Na pierwszy rzut oka zdjęcie może przyciągać. Ale... Zrobienie zdjęcia analogowego nie jest wyznacznikiem wartości artystycznej. "NAWET" jeśli się je zrobiło mitycznym "średnim formatem". Kwadratowe kadry są atrakcyjne. W moim przekonaniu o wiele ciekawsze niż standardowe prostokąty. Ale to zdecydowanie za mało, aby się z automatu zachwycać. W mojej skromnej ocenie analizowane zdjęcie to zdjęcie zwyczajne. W miękkich szarościach. Zdjęcie uwypukla masywność ramion, co raczej nie jest z punktu widzenia modelki zabiegiem korzystnym. Poza tym wzrok ucina się na lewej krawędzi. Nie odczuwam, patrząc na tę fotografię, "dali", w która modelka się wpatruje. Nie dostrzegam także "nostalgii" w tej fotografii. Mam wrażenie, że fotograf po prostu kazał modelce "spojrzeć w prawo". Przepraszam za może zbyt dosadne określenia, ale tak czuję, a więc tak to opisuję. I proszę, autorze, nie bierz tych uwag do siebie jako krytykę. To jedynie moja percepcja fotografii.


2018-11-24 10:59:01 przez izis
Klikam na zdjęcie, głosuję na tak...ale zaraz, zaraz! Jako jedna z nielicznych pomyliłam się widząc jakość głosowania?  Zatrzymałam się przy tej fotografii, by doszukać się mankamentów przemawiających za tym, dlaczego "powinna" zdaniem większości trafić do Ciemni. Analizując ją pod względem treści oraz techniki, dochodzę do wniosku, że to całkiem ciekawe ujęcie i w nastroju, i w opowieści. To zdecydowanie historia o nostalgii, tęsknotach i przemijaniu. Okulary na głowie (nie na oczach, to też ważne!), również mają tu swój mocny przekaz. Wzrok młodej dziewczyny, podąża za czymś utęsknionym, za czymś, co za chwileczkę dobiegnie końca. To przełomowy moment. Dłoń nałożona na ramię, symbolizuje pożegnalne, braterskie zobowiązanie: "będę pamiętać!"  Kadr wygląda jak zatrzymany moment z jakiegos filmu o wakacjach, młodzieńczych ideałach, dorastaniu, silnych więzach i emocjach. Szum i paprochy (analog) nie wadzą, a wręcz nadają charakteru tej pracy. Odnoszę wrażenie (być może mylne), że to stara fotografia, wyjęta z szuflady - nastrojem przypomina lata 80-te. Kompozycja na plus : wyważona, staranna, nawet w prawym górnym rogu mocniejsze ziarno ją równoważy (plamy i szumy też można wykorzystywać do tego celu, czemu nie?). Jedynie co mi przeszkadza, to jasna otoczka wokół ramienia widoczna najbardziej po prawej stronie kadru. Podciągnęłabym też ciut więcej kontrastu. W moim odczuciu nie dyskwalifikuje to tej pracy do GN. Nie pozwolę spuścić do miejsca niedocenionego! :D To dobry portret, niecodzienny portret! Publikuj piękną "Viki"!


2018-11-18 09:00:02 przez andrzej08
Samokrytyka. Czasy stalinowskie dawno minęły. Nawet bardzo dawno. Ale może ukończona właśnie lektura biografii tego osobnika wywołała u mnie potrzebę ekspiacji i użycie tego zapomnianego słowa w tytule. 1. Patrząc na to zdjęcie, a szczególnie na swoje wpisy zastanawiam się skąd było we mnie przekonanie, że wiem jak powinien wyglądać street. Skąd to ortodoksyjne podejście do kategorii. I dochodzę do przekonania, że nie wiem. Że powinienem trzymać gębę na kłódkę. I w zaciszu komputerowego ogniska pomyśleć, ale tak na własny użytek: co Autor chciał pokazać, odszukać go w wyobrażeniach podczas akcji robienia tego zdjęcia. I pozostawić w spokoju Jego przekonanie o potrzebie pokazania zdjęcia publiczności. Mnie nic do tego. 2. Zastanawiać się nad techniką wykonania zdjęcia/ analizować wykorzystaną technikę? Nie powinienem. Do tego należy mieć wiedzę, której nie mam. I z pewnością mieć nie będę. 3. Jedyne co mi pozostaje to opisywanie własnych emocji, które czasami pojawiają się. I tak zastanawiam się jak we mnie rosło przekonanie, że coś wiem. Nic nie wiem. Wydaje mi się tylko. Podoba mi się lub nie. Ale dlaczego tak jest? Tego już nie wiem. Czy w związku z tym mam prawo komentować i oceniać? 4. Przeglądałem GN pod takim dziwnym kątem: jak wyglądają moje zdjęcia w towarzystwie innych. I doszedłem do wniosku, że blado. A dobre oceny to w większości przyzwyczajenie Użytkowników i ich uprzejmość. I dziękuję @azetowi za konsekwencję w stawianiu brązowych gwiazd - na tyle te zdjęcia zasługują. 5. Dziwaczna ta "analiza". Jedyne co próbuję analizować to źródło mojego mylnego przekonania, że coś wiem. Nie jest to apel do kogokolwiek żeby spróbował zastanawiać się nad własnym zachowaniem. Musiałem to z siebie wywalić.


2018-07-05 11:34:36 przez piternow
Kolorystyka bardzo na tak. Linia basenu pięknie prowadzi do słupka. Poza turysty adekwatna do klimatu zdjęcia, spokój, leniwe życie na urlopie. Przy tej kategorii nie pasują jednak ucięte głowy psa i ptaka w LD i PG. Proponuję zwierzaki usunąć i wstawić jeszcze raz. Jeszcze lepiej wykadrować tak jak poniżej w komentarzu.


2018-05-24 22:09:57 przez andrzej08
Mimo, że nie jest to autoportret, napisany wcześniej apel powtarzał będę z uporem lepszym większej sprawy: "A ja mam taką przewrotną propozycję dla wszystkich chętnych do głosowania na "nie publikuj" w kategorii Ludzie FF: niech sobie wezmą na wstrzymanie, niech oleją takie zdjęcie jeżeli mają głosować przeciwko publikacji. Nic nikomu się nie stanie. Jeżeli zdjęcie spadnie do Ciemni niewielką ilością głosów - niech spadnie. Jest to wyjątkowa kategoria. Autorzy pokazują swoje, często anonimowe (do czasu publikacji) oblicze. Chwała im za to. Dla mnie osobiście głosowanie na "NIE" w tej kategorii jest głosowaniem przeciwko Autorowi, jego dorobkowi na portalu. Objawiają się antypatie i zbędne emocje. Jeżeli zdjęcie jest gniotem - to odpowiedzialność autora - że sam siebie chciał tak pokazać. Ale to Jego i wyłącznie Jego sprawa. Amen"


2018-05-21 22:39:45 przez wojciech
mała GO w sumie nieźle zadziałała, paciorki różańca zwłaszcza dobrze wyglądają i trójwymiarowość jest, konwersja do BW się podoba, kadr jest dobrze skomponowany, ale: szumy w górnej części kadru każą podejrzewać zbyt forsowną obróbkę; pogłębione cienie - tym samym zapewne spowodowane - w sposób chyba niezamierzony (?) dały efekt brudnych rąk - patrz zwłaszcza kciuki i prawy palec wskazujący (no ten to zwłaszcza powinien być czysty) - to nie żart, taki temat stawia przed fotografem określone wymagania w tym kontekście pokazane z detalami poobgryzane paznokcie zmuszają do zastanowienia ogólniejszej natury, a kwestia estetyczna też nie jest w tym kontekście pomijalna w sumie niezły kadr, ale nad obróbką bym jeszcze na miejscu Autora posiedział - efekt i odbiór pracy nienagannej technicznie z pewnością byłby lepszy


2018-04-26 11:00:26 przez andrzej08
Serce mi się kraje - jak mawiano. Autorko, masz takie piękne modelki. Modelinki te w większości przypadków pięknie pozują. Ale zastanów się przed publikacją nad całością zdjęcia, a głównie nad tym co chciałaś pokazać. Z mojego, ograniczonego mocno punktu widzenia, są tylko dwa elementy korespondujące ze sobą, są źródłem narracji tego obrazu: mina dziewczynki i obrazki na koszulce. Ale zginęły bezpowrotnie. Kompozycja obrazu skasowała przekaz. Górna krawędź - białe kropki odciągające uwagę. Światło - to co mogło być (i powinno) być plastyczne - zginęło. To nie ta pora dnia. Lewa krawędź - nic nie znaczący kołek. Mocne punkty - ? Nie piszę tego żeby Autorce dokuczyć. Proszę o potraktowanie tego wpisu jako powodu do zastanowienia się nad publikowanym obrazem. Zostawiam ten obraz bez głosu. Zwyczajnie żal mi go.


2018-04-21 08:23:07 przez andrzej08
Autor wie lepiej w jakiej kategorii powinno znajdować się zdjęcie. Nie mnie to oceniać. I niczego nie sugerując sam umieściłem sobie obraz w kategorii "mood". Bo i atmosfera przednia, tajemnicza, popołudniowo leniwa i światło tej atmosferze sprzyjające. Nie przeszkadza mi mnogość sprzętów - bo nie rozpraszają. Są w tej mnogości spójne. I jeżeli nie narracyjnie to właśnie nastrojowo. Bo gdzież toczy się prawdziwe, rodzinne życie? W kuchni właśnie. To tam powstaje wszystko co nastrój (w tym rodzinny) tworzy. Jaka perspektywa, taka kompozycja. Diagonalnie prowadzi nas w dół obrazu. Bardzo podoba mi się gra dłoni. Górna, dziecięca w oryginale, dorosła w cieniu. Druga opadła w to co opadło. Bardzo ciepły obraz. Gratuluję Kasiu. Kontrę proponuje.


2018-04-17 11:18:54 przez brownsville
Pisanie analizy pod własnym zdjęciem ktoś może uznać za melagomanie, ale robie tak, bo to jest poniekąd analiza szerszego zagadnienia, a dodatkowo przeczyta to więcej osób :) Wziąłem udział w konkursie bez wielkich nadziei na sukces, bardziej w myśl idei Barona de Coubertin, który podkreślał, że w zmaganiach "ważny jest udział, nie zwycięstwo". I jest mi milo, ze moja praca była w jakiś sposób częścią ciekawego pomysłu. Ostatnio odnosiłem wrażenie, ze na FF zapanowała "mała stabilizacja", aktywność użytkowników jakby zmalała wiec takie wyzwanie dość efektywnie pobudziło fotoferian do wysiłku. Jak bardzo tworczego - to widać w pracach. Kiedy w niedzielny wieczór prace pojawiały się w Inferii, a niedługo po tym Andrzej dodawał kolejne analizy poczułem się trochę jak w kameralnej galerii na wernisażu, gdzie można w skupieniu obejrzeć interesujące "obrazy", wsłuchać się w ich interpretacje, a na koniec pozostać "z miejscem" w głowie na własne przemyślenia. Pomysł Andrzeja jest niewątpliwie dobry i jakkolwiek będzie ewoluował do ostatecznej formy wypada "organizatorowi" podziękować, co niniejszym czynie. Dodatkowe podziękowania za analizy, które mimo iż pisane niejako "z marszu" są idealnie dopasowane forma i treścią do prezentowanych prac. A wszystkim, którzy wzięli udział tez dziękuje, bo mimo iż to nie moja bajka to prace oglądałem z zaciekawieniem i z dużym podziwem dla kreatywności autorów. I cieszy fakt, ze można się sporo nauczyć od ludzi którzy dzielą się pasja z innymi i co nie takie częste, robią to za totalna darmochę. Mimo ze była to kategoria daleka od mojej ulubionej, to na pewno sporo cennych uwag będę miał z tylu głowy, biegając z aparatem po ulicach w poszukiwaniu ciekawych kadrów.


2018-04-16 22:54:05 przez andrzej08
Dobra. Ale to już ostatnia. A biorąc pod uwagę techniczne uwagi dotyczące kompozycji i polemiki z tymi uwagami - nie podejmuję się dyskusji na ten temat. Jak z pewnością zauważyliście moje "opowieści" pod zdjęciami konkursowymi celowo ograniczały się (w zdecydowanej swojej masie) do warstwy emocjonalnej. Nie było celem konkursu niesienie kaganka edukacji, uczenia kogokolwiek zasad kompozycji, budowania kadru, operowania światłem (i cieniem). Celem była przyjemna aktywność. Zabawa w otwarty temat. Ale do zdjęcia. Niektórzy może jeszcze pamiętają zespół "Trzy korony". "Kołysał nas zachodni wiatr, brzeg gdzieś za rufą został...." I tak to zdjęcie wywołuje we mnie skojarzenia marynistyczne. Nie masarnia, nie hangar lotniczy. Ale wybebeszony w doku kadłub. Metal jeszcze błyszczy - światłem odbitym. Śruba czeka na polerowanie. Wszystko zastygło w oczekiwaniu. "Nie daję łajbie żadnych szans..." Jedna uwaga: pominąłbym to sitko. W konwencji określonej tytułem ma ono swoje uzasadnienie narracyjne. Natomiast trudno się nie zgodzić ze zdaniem Osób podnoszących zamieszanie kompozycyjne. Pozdrawiam Autora i wszystkich Uczestników Zabawy martwą naturą


2018-04-09 20:36:05 przez rybomix
Napisał Pan inaczej i ja to szanuje. Mimo że swoje lata już mam to jestem na początku tej fascynującej przygody. Doceniam to że ktoś kto ma doświadczenie pochyli się nad moją pracą i ją oceni , doradzi itp . ALe pisanie lapidarnych zdań bez kontekstu na zasadzie czepiania się nie pomaga ani nie ma nic wspólnego z kulturą dyskusji. Może wg Pana piękno zostało zmarnowane ale wg innych nie zresztą wg mnie też nie.Zawsze można lepiej i uwagi o ustach biore sobie do serca albo bardziej oka. Szanujmy się a nie czepiajmy. Zachęcajmy i radźmy a nie opryskliwie rzucajmy prowokujące lapidaryzmy. Z wyrazami szacunku syn artylerzysty :)


2018-04-09 20:24:51 przez andrzej08
W obecnych portalowych czasach napisanie krytycznego zdania, polemiki, opinii, komentarza jest zabawą w sapera amatora - ta zabawa musi skończyć się tragicznie dla autora piszącego. Co z resztą widać po replice Autora zdjęcia. Zdarzało mi się apelować o kulturę dyskusji; i nie chodzi mi o wyrafinowaną technicznie rozmowę rzemieślników fotografii, o "kadzenie sobie" wzajemnie. Chodziło mi o jedno: pisząc komentarz i pisząc replikę do tego komentarza zostawiajmy otwartą przestrzeń do dalszej dyskusji. Przysłowiowe nazwanie swojego adwersarza/interlokutora durniem zamyka dyskusję. Możemy się dalej pienić - jeżeli ktoś lubi. Żeby była jasność: nie mówię o tej wymianie zdań - mówię ogólnie. Tyle tytułem wstępu. Zgadzam się z opinią @maniaka666. Może napisałbym to inaczej. Piękna Modelinka bardzo zgrabnie zagrała swoją rolę. W dzieciństwie dmuchałem w takie uschnięte kwiaty trzciny - jeżeli dobrze rozpoznaję rekwizyt. Z przyjemnością w dodatku. Lata toto lepiej niż z dmuchawca. Ale to piękno zostało zmarnowane. Szukałem ostrości i jej nie znalazłem. Nieprzyjemnie wyglądają te ciemne linie wokół ust. Spierzchnięte usta też uzyskały jakąś dziwną fakturę. Przyglądając się oprawkom okularów odnoszę wrażenie, że Autor podejmował próby ratowania ostrości. Bardzo statyczny to portrecik. Narracja zbudowana wokół ust. Szkoda mi tej jakości. Bardzo wdzięczny obrazek, który musiałem potraktować "nie publikuj". I teraz jako saper amator (syn autentycznego sapera) oczekuję na wybuch.


2018-04-08 21:50:58 przez
Aaaaaaa napiszę Analizę sobie sam. Moja fotografia to mi wolno :). Patrzę na aktualny wynik głosowania z uwzględnieniem mocy głosu i wychodzi mniej więcej remis (mam nadzieję, że nie dostanę za to bana od administracji). No i tak sobie myślę, co tu nie gra... Źle skadrowane? No to sprawdzam: mocne punkty są, podział kadru jest, droga prowadząca jest, może gdzieś coś niefortunnie uciąłem, ale nie widzę. No dobra to może komuś rozpiętoś tonalna za mała - sprawdzam - gra, wyciągnięta na maxa, przepałów brak. Może brak ostrości? Jak dla mnie w sam raz, ale może czas najwyższy kupić okulary. No to przechodzę do coraz bardziej subiektywnych parametrów: świełko miło wkrada się na niebo i wodę... raczej z saturacją nie przegiąłem. Do tego całkiem ciekawie drzewa odbiły się w wodzie dzięki odpowiedniemu czasowi naświetlania. Generalnie miły, nastrojowy, spokojny wschód słońca nad jeziorkim - bardziej chwalił nie będę, bo Autorowi nie wypada ;). Nie wiem o co chodzi, ale trudno. Zauważyłem ostatnio, że w Ciemni towarzystwo zacne, więc chętnie się tam rozgoszczę :D.


2018-04-03 15:36:37 przez andrzej08
Krajobrazu nie fotografuję i pewnie nie będę fotografował. W związku z tym nie nabyłem ani sposobu patrzenia na krajobraz Via obiektyw, ani tym bardziej maniery/stylu fotografowania tegoż. Ale jestem widzem. Jestem widzem dla którego Autor opublikował ten obraz. Jestem widzem obarczonym grzechem dyletanctwa - z pewnością tak jest. Ad rem. W tak zaprezentowanym obrazie główną rolę "gra" samotne drzewo w lewym górnym narożniku. I to drzewo (cały czas mówię o swoim patrzeniu) buduje lokalne napięcie/narrację współgrając z ukośnym wrażeniem drogi. Czystość spojrzenia na lewy górny narożnik burzy mi trójkąt różu, który niczego nie wnosi, a którego brak (mam wrażenie) poprawiłby grę walorów koloru: większość zieleni lewej strony przechodząca w róże na prawej. Drugim istotnym elementem są dwa cienie (na prawo od kępy drzew). Tutaj też pisze się jakaś historia (jeżeli są to zwierzęta). Jest przynajmniej jakieś wrażenie napięcia. Żółta kępa po lewej - jest. I nic z nią robić nie można. Jest dla mnie problemem. Jej brak buduje we mnie wrażenie pojawienia się kolejnego, istotnego elementu - kapliczki. I zamykamy ten trójkąt. I się dzieje. Brak w nim negatywnych przestrzeni, jest narracja, jest logika oglądania. Tło. Cała reszta jest tłem. I to tło budowałbym tak ażeby zbudowany narracyjny trójkąt znalazł się tam gdzie powinien, a falowanie tych wzgórz zamykało kompozycję rysunkiem i kolorem. Proszę traktować to wyłącznie jako moje widzenie tego obrazu. Nie sugeruję poprawek. Niczego nie sugeruję. Autor opublikował obraz, tzn. jest on kompletny i zgodny z Jego oczekiwaniami


2018-03-15 10:30:21 przez brownsville
Nie jest to typowa analiza. Nie jest to również kontranaliza. Raczej przelane na "papier" przemyślenia po uważnym przyjrzeniu się powyższej pracy i przeczytaniu tego, co napisał kolega Andrzej. W wielu kulturach istnieje przekonanie, ze robienie zdjęć zabiera fotografowanym dusze. Czy to znaczy, ze nie należy fotografować innych kultur? Oczywiście, ze nie. Ale wkraczamy w obszar, gdzie przestaje obowiązywać zero-jedynkowe spojrzenie na takie zdjęcia. W niektórych kulturach podejście do fotografii jest bardzo purytańskie. Konserwatywna społeczność Amiszów nie akceptuje nowoczesnej techniki, w tym fotografii i zupełnie odrzuca zdjęcia nie wklejając ich nawet do paszportów. Czy powyższe zdjęcie jest złe? Nie podjąłem się oceny i nie zagłosowałem. Jestem (cytując przedmowce) jeszcze "cieńszy w uszach". Ale moim zdaniem zabrakło ze strony Autorki mocniejszego akcentu (może tytuł, może opis), który nadalby bardziej namacalny kontekst. W tym przypadku zdjęcie może być postrzegane jako zrobione za zgoda bohatera, ale również bez niej. Autorka zrzuciła niejako ciężar tego rozstrzygnięcia na odbiorcę, co w moim przekonaniu jest dość ryzykowne. Łamanie kodów kulturowych lub balansowanie na ich krawędzi wymaga pewnej zręczności. Nie twierdze, ze jej tu zabrakło. Ale jednak było cos co zadecydowało o tym, ze proste wydawałoby sie zdjęcie spotkało sie ze zdecydowanymi ocenami. Zakończyć chciałbym cytatem, który kołacze mi w głowie za każdym razem kiedy wkraczam z aparatem w świat miejsc i ludzi różny od mojego kręgu kulturowego. "Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać kształt architektury rytm bębnów i piszczałek kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów"


2018-03-14 20:54:59 przez andrzej08
Im dłużej na portalach jestem tym mniej wiem. Im więcej czytam podobnych komentarzy, tym bardziej zazdroszczę Koleżankom i Kolegom jasności spojrzenia, łatwości oceny dobre/złe. Ja mam z tym coraz większy problem. I nie jest to deklaracja w kategoriach żartu. "To co Fotografia powiela w nieskończoność, nastąpiło tylko jeden raz; powtarza więc mechanicznie to, co już nigdy nie będzie się mogło egzystencjalnie powtórzyć. Na fotografii zdarzenie nigdy nie wykracza poza siebie ku innej rzeczy; zawsze sprowadza ona zbiór, którego potrzebuję, do rzeczy, którą postrzegam. Fotografia jest Istnieniem Poszczególnym w sposób absolutny, najwyższą Przyległością i Przypadkowością, niewyróżniającą się i jakby głupią." Taki fragmencik przypomniał mi się z "Światło obrazu. Uwagi o fotografii" Rolanda Barthesa. Tyle Teoretyk. Zachęcam do lektury tej niewielkiej książeczki. Poznaję powoli twórczość Autorki. I nasuwa mi się taki wniosek, że wie co robi. Czy zdjęcie jest dobre czy też złe - nie podejmę się dyskusji. Za "cienki w uszach" jestem. Oceniamy pojedyńcze zdjęcia. Oceniamy zdjęcia w stanie anonimowości. Czasami jesteśmy w stanie rozpoznać autora po jego szczególnej kreacji, czasami nie. Jedno wiem: pojedyńcze zdjęcie, wyrwane z kontekstu całości lub większej części twórczości autora bywa banalne, ociera się o beznadziejność. Tak bywa. Proponuje Koleżankom i Kolegom zastanowić się nad tym obrazkiem; mimo zdecydowanych ocen Kolegów. Proponuję Kontrę


2018-03-14 12:34:31 przez
Nie rozumiem czemu ten kadr jest w Ciemni. Czy wrażenie robią już tylko wymuskane widoki z dużym kontrastem, bajkowym światłem, ostrością żylety i megakolorami? Może na GW nie zasługuje, ale na Ciemnię też na pewno nie. Mi się podoba. Kompozycja jak najbardziej ok. Fajnie trafione, bo promienie słońca podkreślają rejon chmur otaczających szczyt, a brak kolorów i dużego kontastu pozwala skupić się na tym, co w kadrze najistotniejsze. Te chmury wręcz uciekają przed słońcem, które chce oświetlić górę. Im dłużej na fotę patrzę tym bardziej mi się podoba. Proponuję nie oceniać jej w ciągu kilki sekund tylko chwilę pokontemplować, bo szkoda dobrej klatki...


2018-03-13 14:35:57 przez illuusio
Ja bylam na tak. Z czlowiekiem mi sie podoba - zwlaszcza,ze ciekawie wtopil sie kontrastem w kadr- jego odbicie w wodzie nie zaklocone jest niczym- tak jakby tam bylo Jego miejsce. Nie razi On w oczy, wrecz przeciwnie gdy patrzymy calosciowo na obraz i wzrokiem ogarniemy to wszystko otwiera Nam sie buzka ze zdziwienia ... Wow jacy My maluczcy jestesmy na tej planecie, jestesmy nikim w stosunku do tego co Nas tu otacza , a zachowujemy sie jakbysmy byli jej wladcami. Ten czlowiek moglby byc kazdym- mna, Toba... nie wazne jakie dyplomy kurza sie w szufladzie, nie wazne ile zer posiada Nasze konto, jestesmy wszyscy sobie rowni w objeciach Matki Natury . Nie liczymy sie wcale bo to ONA sie liczy i JEJ powinnismy oddac szacunek! Kontra, bo to bardzo dobra fotografia jest.


2018-03-12 12:53:34 przez ewa1313
A ja pozwolę sobie posprzeczać się z kolegą. Bo coś co mi się podoba ma właśnie zapierać dech w piersiach,a skoro nie zapiera to coś jednak z pomysłem i realizacją jest nie do końca jak trzeba. Tekstura tworzy tło , które powinno być zadbane, to może być pomalowana deska, jak najbardziej ale niech to będzie zadbane pomalowanie ,pasujące do całości fotografowanej martwej natury, albo niech odbiega od niej na tyle żeby było ciekawie.A tutaj akurat ani kolor ani faktura nie przekonują. Tak też jestem kucharką jak każda matka , żona i babka :) i kruszenie kłosów nie jest mi obce ,ale kruszone kłosy dają ich więcej niż to co widać na fotografii czyli kilka "kruszków" ni jak nie ma się to do kruszenia kłosów. Poza tym szaro-brązowy kolor tła-tekstury nie zachęciłby by mnie do kupienia produktu z takim logo.


2018-03-12 12:33:16 przez brownsville
A ja jestem za publikacja. Moze nie jest to zapierajace dech w piersiach dzielo, ale jest zrealizowane ciekawie i z pomyslem. Podoba mi sie tekstura, ktora nawet na nia nie wyglada. Efekt niedbale pomalowanej deski pasuje tu dobrze, a kolorystyka dosc ciekawie kontrastuje z klosami i z makaronem. Resztki klosow i paprochy jak najbardziej tu pasuja...W koncu jakosc zboza sprawdza sie rozcierajac klosy w dloniach. Zreszta kazdy kto pracowal z maka (nawet robiac makaron) wie, ze zawsze sie cos posypie i nie jest to sterylna robota. Sama kompozycja tez jest mila dla oka, jest substrat, jest i produkt (kawaleczek klosa niemal jak strzalka pokazuje co z czego powstaje). Jesli mialbym wybierac jakas stylowe pudelko na mąke, to mogloby miec wlasnie taki motyw. Ktos powie: ale to jakies takie "za proste" na martwa nature. Moze i tak, ale nie kazda martwa natura musi wisiec w galerii. Ta mogla by patrzec na mnie z pudelka. Nawet lekko oprószonego mąką.


2018-03-12 10:01:31 przez andrzej08
Jaka złośliwość? Ok. Wolno każdemu zatytułować zdjęcie dowolnie. Czapka z głowy. Wolno każdemu uważać tytuł za nietrafiony? Rozumiem, że nie wolno. Nie daj Boże napisać czegokolwiek przeciw. Albo uznane jest to za złośliwość, albo za napastliwość, albo inną -iwość. Ludzie opanujcie się odrobinę bo przyjdzie nam zwariować. I tak komentarzy jak na lekarstwo. Komentarzy merytorycznych - jeszcze mniej. Analiz - w okolicach zera. Zamknijmy wszyscy usta i klikajmy - najlepiej za publikacją.


2018-03-09 22:31:58 przez andrzej08
Pragnę uspokoić wszystkich streetowców - nie podejmuję się sformułowania definicji streeta. Są mądrzejsi od tego. Był czas kiedy wydawało mi się, że jestem w stanie zrobić zdjęcie, które będzie odpowiadało założeniom tej kategorii. Myliłem się. I zrezygnowałem z dalszych prób. Powodów tej decyzji było kilka, z których podstawowym (na tym portalu) była ilość opiniujących co streetem jest, a co nie jest; czy zdjęcie mieści się w kategorii czy nie. To już odległa historia. Ale ważniejszym powodem był prezent, który dostałem: opasły album zdjęć Henri Cartier Bressona. I w tym momencie docieramy do zdjęcia, którego analiza dotyczy. 1. HCB, poza malarstwem ukończył również studia filozoficzne. Zrobienie dobrego streeta wymaga jednak znajomości człowieka. Nie konkretnego modela. 2. Decydujący moment: trudno w sytuacji, którą widzimy ten moment odnaleźć. Z pewnością tym momentem nie jest spojrzenie bohaterki zdjęcia. 3. Brak interakcji między postaciami. Są przypadkowe. To czego zazdrościłem HCB to umiejętność pokazania interakcji między trzema postaciami. Dla mnie to już Himalaje umiejętności. Od Autora tych Himalajów nie oczekuję, ale interakcja między dwoma postaciami byłaby już czymś zajmującym. Street uważam za niezwykle wyrafinowaną kategorię. Temu obrazowi tego wyrafinowania brak. Lub ja go nie dostrzegam. Co przecież też jest możliwe.


2018-02-26 16:15:10 przez andrzej08
Za każdym razem gdy czytam komentarze, szczególnie te, w których mowa o kompozycji, próbuje zaspokoić swoją ciekawość różnicy spojrzeń na obraz i różnicy pojęć kompozycji. Nie będę dociekał prawidłowości zastosowania tak wrażliwego instrumentarium jakim jest kompozycja - nie czuję się szczególnie kompetentny żeby stwierdzić czy jest ona potraktowana właściwie, czy też ma jakieś braki. Interesuje mnie spójność spojrzenia, czy lepiej spojrzeń na elementy obrazu. 1. Główny temat (zgodnie z zastosowaną metodą kadrowania) to łupina z owocem wewnątrz. Dodatkowe elementy - cienie wnoszą jedno z pewnością: dodają głównemu elementowi trójwymiarowości. Nic ponadto. I na ten główny temat pada nasze spojrzenie. 2. Kolejny nasz ruch - trafiamy w pustkę. W peryferyjnym polu widzenia dostrzegamy połówkę owocu i tam w konsekwencji kierujemy nasz wzrok, łamiąc naturalną skłonność obserwowania. Jednak ten drugi element nie tworzy wrażenia planu, nie tworzy wrażenia uzupełnienia - znalazł się tam przypadkowo (brakuje logiki umieszczenia go w takiej perspektywie i takiej głębi ostrości. 3. Pustej przestrzeni brakuje znamion tła. Jest zbędna w tej ilości. Nic nie wnosi do tematu. Wybacz Autorko za te słowa. Siedzę i analizuję ten obraz, piszę co widzę i pozostaję z nadzieją, że uwagi te czemuś będą służyć. Z pozdrowieniami.


2018-02-21 09:46:20 przez andrzej08
Tak sobie przelatujemy nad zdjęciami, tak sobie klikamy, a potem przychodzi czas na refleksję. Szkoda, że nie jest to częste. Niestety nie pamiętam czy brałem udział w wysłaniu tego zdjęcia do Ciemni. Czy przeleciało jak meteor. Zastanawia mnie taki zdecydowany głos "nie publikuj". A dlaczego? Co w tym zdjęciu jest złego żeby zdecydowanym ruchem wysyłać je w niebyt. Skąd biorą się przeświadczenia, że nie powinno być w GN. Zadaję sobie takie durne pytania bez odpowiedzi. Czy w zdjęciach szukamy błędów żeby wewnętrznie uzasadnić swój głos na nie? Czasami mam wrażenie, że tak. Czy w zdjęciach szukamy jasnych stron mocy? Oj, chyba częściej klikamy na tak odruchowo; bo tematyka, bo autor, bo kategoria, bo coś tam, coś tam. Łatwiej. Zdjęcie: banalne i nie banalne. Kadrowanie złe? Można pewnie inaczej. Rekwizyt banalny? I tak i nie. Tych i tak i nie zawsze można zebrać niezłą taczkę. Tylko nam się nie chce. Przeświadczeni o własnej wyższości popartej anonimowością klikania bez odpowiedzialności tworzymy bezmyślność. Tak opieprzam również samego siebie. Żeby była jasność. Dość na dzisiejszy poranek. KONTRA!


2018-02-11 11:19:00 przez maniak666
Kapitalny przykład nielogicznego użycia narzędzi do korekty lokalnej. Cień tytułowej maszynerii ewidentnie wskazuje żródło i kierunek światła. Natomiast rozświetlenie "motóra", pasażera w koszu,a pogrążenie w ciemnicy totalnej brodatego jegomościa w moro+kilka sladów na motorze i aureola po pędzlu to dodatkowa informacja dla widza, ale i dla Autora również, że jeszcze sporo pracy przed Nim.


2017-12-29 21:42:10 przez sebastianplonka
Jak dla mnie wyszło nazbyt monotonnie. Pierwszy plan, drzewo, linia lasu w dali zlewają się kolorystycznie. Wierzba, która została wybrana tutaj na motyw przewodni niestety, nie wybija się na tle całości na tyle, żeby przykuć uwagę - wprawdzie stanowi dominantę tematyczną, ale nie stała się dominantą plastyczną, nie przyciąga wzroku tak jak powinna. Sama kompozycja niezbyt zdecydowana: drzewko umiejscowione ni to centralnie, ni to w kierunku prawego mocnego punktu; a wrażenie owego braku zdecydowania dodatkowo pogłębia linia horyzontu dzieląca obraz w proporcji 50:50, co rzadko bywa korzystne. Widać, że Autor wykonał zdjęcie w złotej godzinie i uchwycił przyjemne światełko, ale samo to nie zawsze jest warunkiem wystarczającym do powstania ciekawej fotografii. Myślę, że miejscówka ma pewien potencjał, samotna wierzba może być wdzięcznym tematem, ale warto zapolować na mgłę, która lepiej ją wyeksponuje, rozgraniczy plany i nada całości więcej smaczku.


2017-11-10 21:58:34 przez
Czasami odnoszę wrażenie.... że na tym portalu nie oceni się zdjęć ...Tylko się je punktuje ... Jak na ringu bokserskim :) Przypuszczam że głosującym na nie chodziło o.... Tag :)[tag=533,66,0,0]Tag[/tag]


2017-11-09 14:32:10 przez
Będzie to nietypowa analiza. Zamiast słów link do innego bardzo ciekawego zdjęcia TEGO SAMEGO AUTORA. Praca z roku 2011. http://www.fotoferia.pl/photo/189562 Bez słów! Niech mówią zdjęcia!


2017-10-28 16:30:00 przez
ANALIZA EGOCENTRYCZNA NIE ANALIZUJĘ WYPOWIEDZI AUTORA TEJ PRACY. Zamieszczenie tej analizy pod tą pracą to całkowity przypadek, wprawdzie sprowokowany ale przypadek. Autor tej pracy jak również Admin i wszyscy pozostali Autorzy wybaczą, że zajmę się i przeanalizuję swoje wypowiedzi a w zasadzie będę starał się wyjaśnić na co zwracam uwagę wydając o kimś lub o czymś opinię . Oczywiście analiza moich wypowiedzi będzie z konieczności całkowicie subiektywna i absolutnie nieobiektywna. Bardzo proszę wszystkich aby poważnie potraktowali moja deklarację, że to co obecnie przedstawiam to moje osobiste przemyślenia , które stosuję sam do siebie i nikomu nie chcę ich narzucać. Całość można ująć w jednym zdaniu. Wystawiając o kimś opinię, albo jego pracy wystawiam jednocześnie a być może głównie opinię o sobie samym, o swoich gustach, przekonaniach, poglądach, wiedzy no i o swojej kulturze szeroko rozumianej itd itp. Nie jestem megalomanem, który uważa, że opiniując czyjąś pracę, czyjeś zachowanie ma wpływ na innych uczestników dyskusji bądź widowni i pozostali będą myśleć tak jak ja. Jestem stary, mam dorosłe dzieci i podrastające wnuki. Powtarzam im zawsze, dziadka macie wysłuchać ze zrozumieniem, a róbcie potem wg swojego rozumu. Macie mnie wysłuchać a nie posłuchać. Tak też wydając opinię na Fotoferii chciałbym aby Autor przeczytał ze zrozumieniem co napisałem a potem niech robi po swojemu. Wydając w sposób wulgarny bądź ubliżając Autorowi XYZ przy ocenie jego pracy wystawiam opinię o sobie a nie o nim. Nie rozumiem też jak można zbytnio przejmować się tym co o mnie piszą, lub mówią inni. Owszem zastanawiam się dlaczego mówią np. źle i jeżeli dojdę do wniosku, że maja rację to zmieniam postępowanie a jak nie to nie. I jeszcze jedno, nie liczy się dla mnie kto mówi tylko co mówi. Może to być profesor, laureat Nagrody Nobla, jak mówi wg mnie głupoty to niech sobie mówi, ma do tego prawo, ja tych wypowiedzi nie biorę pod uwagę. Z drugiej strony jeżeli do mnie mówi coś "smarkacz" i zwraca mi na coś uwagę to jeżeli po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że ma rację to staram się to uwzględnić. To napisałem JA stary moher, narodowiec i katolik.


2017-10-21 11:08:12 przez nadtlenek02
W kwestii realizacji pomysłu - grasz tutaj dość mocno ograną talią -te wszystkie wiedźmy, wampiry czy inne czarownice wymagają doskonałej kreacji tworzonej przez stylizację, oświetlenie, kompozycję by wyszło ciekawie, klimatycznie czy nawet strasznie. W przeciwnym wypadku wychodzi śmiesznie bądź kiczowato. (dlatego tak ciężko fotografuje się cosplay'e i tak mało naprawdę dobrych na sieci) # Tutaj: kadr i kompozycja - słabiutko rozkład elementów bez większej spójności, relacji, kiepska poza ( prawa jej dłoń styczna do krawędzi, linia brzuch/biust, wyszło płasko i nieciekawie, brzydkie zamknięcie lewej strony kadru Światło - bez klimatu, płasko i za dużo, winieta nie pomoże, pod względem rozkładu najwięcej go na brzuchu (zupełnie niepotrzebnie) Zafarb także nie pomaga. Stylizacja - o ile makijaż wygląda ok to "przebranie" okropne, wygląda trochę jak z halołinowej wyprzedaży w markecie, fatalnie leży na modelce, odciąga uwagę od jej twarzy, niweczy klimat, degraduje całość. Ale to tylko moim skromnym zdaniem:) Pozdrawiam


2017-10-19 15:55:01 przez
Wprawdzie nie będę bronił zdjęcia ale nie zgadzam się z szanownymi przedmówcami, zdjęcie ma swoją historię, kto z młodych ludzi wie co ten facet na zdjęciu trzyma w ręku? Zdjęcie ma na pewno też wartości poznawcze wprawdzie bardzo drobne ale jednak ma. Dlatego jako "niesprawiedliwe" uważam stwierdzenie szanownego Azeta. Na pewno nie nadaje się do GN ale czy musi być od razu "odsądzone od czci i wiary" ;) ? Głosuję na NIE ale dla przekory daję od razu kontrę. ;)