2018-05-22 13:45:58 przez maluczki
Na wstępie przyznam że intryguje mnie to zdjęcie, już dosyć długo próbuję go rozkminić lecz w dalszym ciągu nie rozumiem zamysłu autora. Zacznę więc od strony merytoryczno-technicznej. Mam przed sobą kompozycję statyczną z silnymi elementami dynamicznie w kadrze umieszczonymi co sugerowałoby że kobieta jako główna postać obrazu wykonuje jakąś czynność. Rozchylone usta, obecność instrumentu w kadrze i palec naciskający klawisz, sugerowałyby że śpiewa z akompaniamentem ale nic bardziej przewrotnego z tej sugestii nie wynika. W końcu nie bardzo da się grać jedną ręką będąc tyłem do klawiatury, owszem śpiewać każdy może. Więc co robi? No pewnie śpiewa przewrotnie kokietując paluszkiem na klawiszu. Przejdźmy jednak do symboliki zawartej w powyższym obrazie. Dziewczyna w koronkach przy markowym instrumencie z epoki, ornamentyką zbliżonym do jej ubioru, zdawałoby się że wysoki status społeczny posiada a i zamożną jest, została przyozdobiona porożem kozła które to przecież by kwestii wiary nie podnosić, to symbolem rozpusty i lekkiego życia jest. Ten konglomerat gryzie mi się niemiłosiernie w przekazie tego obrazu, przez co semantyka jego jest dla mnie niezrozumiała. Dodatkowo, w jakiś zupełnie przewrotny sposób dół zdjęcia przycięty, całkowicie rozstraja mi kompozycję, którą ostatecznie mógłbym zinterpretować jako ukazanie przewrotności tego świata (to chyba najbardziej trafny odczyt sugestii autora). Konkludując, nie uważam by zdjęcie zostało bez zamysłu poczynione, jednakże trudno mi rozgryźć jaki ten zamysł był. Dużo łatwiej byłoby mi zinterpretować przekaz autorski gdyby zdjęcie było w kwadracie (wyżej cięte nogi) i bez poroża ale nie wiem, może o taki kontrowersyjno-obrazobórczy przekaz autorowi chodziło? Z technicznej strony rozjasniłbym nieco niektóre cienie w tle aby dziewczynę mocniej na pierwszym planie osadzić. Dalej nie do końca ten obraz rozumiem, może ktoś inny coś tutaj dopowie. Klikam na tak bo przecież nie mogę dyskwalifikować tego co mi nieznane a zdjęcie nie jest aż tak złe aby go odrzucać, jednakże wolałbym go w kontrze oglądać niż w GN.


2018-05-21 22:39:45 przez wojciech
mała GO w sumie nieźle zadziałała, paciorki różańca zwłaszcza dobrze wyglądają i trójwymiarowość jest, konwersja do BW się podoba, kadr jest dobrze skomponowany, ale: szumy w górnej części kadru każą podejrzewać zbyt forsowną obróbkę; pogłębione cienie - tym samym zapewne spowodowane - w sposób chyba niezamierzony (?) dały efekt brudnych rąk - patrz zwłaszcza kciuki i prawy palec wskazujący (no ten to zwłaszcza powinien być czysty) - to nie żart, taki temat stawia przed fotografem określone wymagania w tym kontekście pokazane z detalami poobgryzane paznokcie zmuszają do zastanowienia ogólniejszej natury, a kwestia estetyczna też nie jest w tym kontekście pomijalna w sumie niezły kadr, ale nad obróbką bym jeszcze na miejscu Autora posiedział - efekt i odbiór pracy nienagannej technicznie z pewnością byłby lepszy


2018-05-19 21:35:46 przez andrzej08
Nie jest to kontr analiza. Nie jest to ocena spojrzenia Pawła. I nie czuję się wywołany do tablicy. Oglądam wszystkie zdjęcia, praktycznie wszystkie zdjęcia oceniam. I często zastanawiam się jakie jest źródło impulsu, że akurat w konkretnym przypadku pojawia się imperatyw podzielenia się swoimi wrażeniami. I z takich wewnętrznych obserwacji wynika, że coraz częściej źródłem tego impulsu jest wspomnienie, ulotne zwykle, obraz gdzieś spod powiek, czarno białe - bo mgliste i już lekko zatarte. Pochodzę z Mazur. I coraz częściej szumi mi ta woda. Żeby poczuć to wspomnienie zapachu wsiadam na rower i jadę wzdłuż Wisły. I szumi mi ta woda na obrazie. I beztroska jest ta sama. I światło, mało wyraziste z lekką mgiełką, na którą ciężko oczom patrzeć. I refleksy skrzące wodę, szczególnie w sierpniu. Tak było nad Niegocinem. Z absolutną premedytacją pozostawiam kwestie techniczne. Nie będę proponował czy coś rozjaśnić, coś przyciemnić, coś przyciąć. Jest mi to obojętne. Dla mnie najcenniejsze jest to wspomnienie, które obraz wywołał. A przecież o to chyba w fotografii chodzi. Z tych też powodów byłem za publikacją obrazu.


2018-05-19 19:54:51 przez pawelpch
No dobra ..jako wywołany to tablicy przez ,,psora''Andrzeja postaram się przeanalizować owy obraz,bedzie to jednak moje subiektywne spojrzenie.Zdjęcie do łatwych nie należy(mimo minimalistycznego charakteru) ze względu ,że robione pod światło i podejrzewam ,bez użycia filtru.Bardzo podoba mi się rytm palików które mogły by symbolizować stopień trudnosci w technice surfingu,a postać doskonale ułozony w ćwiczeniu na,, sucho''tej dyscypliny jest tu oczywiście głównym bohaterem,ćwiczącym przed zawodami,który zmaga się z żywiołem i ze swoimi słabościami ,mam jeszcze jedno skojarzenie które przytoczyłem w komentarzu.Wspomnę równiez o kadrowaniu ,troche za dużo mamy tu góry,ale ...gdybu przyciemnic niebo uwydatniły by się promienie słoneczne przebijające się przez chmury ,które pięknie pokrywały by się z palikami,tak jednak nie jest bo słabo są widoczne...obraz jednak jest bardzo charmonijny i czytelny,więc na TAK !


2018-04-26 11:00:26 przez andrzej08
Serce mi się kraje - jak mawiano. Autorko, masz takie piękne modelki. Modelinki te w większości przypadków pięknie pozują. Ale zastanów się przed publikacją nad całością zdjęcia, a głównie nad tym co chciałaś pokazać. Z mojego, ograniczonego mocno punktu widzenia, są tylko dwa elementy korespondujące ze sobą, są źródłem narracji tego obrazu: mina dziewczynki i obrazki na koszulce. Ale zginęły bezpowrotnie. Kompozycja obrazu skasowała przekaz. Górna krawędź - białe kropki odciągające uwagę. Światło - to co mogło być (i powinno) być plastyczne - zginęło. To nie ta pora dnia. Lewa krawędź - nic nie znaczący kołek. Mocne punkty - ? Nie piszę tego żeby Autorce dokuczyć. Proszę o potraktowanie tego wpisu jako powodu do zastanowienia się nad publikowanym obrazem. Zostawiam ten obraz bez głosu. Zwyczajnie żal mi go.


2018-04-24 12:23:22 przez pawelrajtor
Działa na wyobraźnię - szczególnie z tą stylizacją na pożółkły, poszarpany przez czas papier :). Trochę jakby przez przypadek znalezione w opuszczonym 100 lat temu domu, który u każdego przechodnia budzi niepokój:). Stara drewniana chata w upiornej scenerii - jak w bajce Scooby Doo ;). Jest ciemno, ktoś bardzo ciekawski wszedł sobie do środka mimo tego, że wewnętrzny głos stanowczo odradzał takie postępowanie. W środku cisza - nikogo niema... chyba. Powolnym krokiem stąpając po skrzypiących, zakurzonych deskach doszedł do schodów prowadzących na piętro. Coś przeleciało obok głowy - przyspieszone bicie serca - co to było... to tylko kruk - ufff. Powoli, do przodu, krok za krokiem gość (niekoniecznie proszony) pokonuje stopień za stopniem - słychać każdą drzazgę drewnianych schodów strzelającą pod stopami. Na piętrze trzy pokoje. W pierwszym otwarta szafa z sukniami oplecionymi pajęczynami - jakby ktoś zostawił ją otwartą bo miał zaraz wrócić, lecz nie wrócił. W drugim pokoju stolik z dwoma krzesłami i serwisem do kawy - gdyby zamknąć oczy, można by poczuć jej zapach... W trzecim pokoju komoda, a na niej kruk, który pięć minut wcześniej przestraszył przybysza i właśnie ta fotografia. Kim była ta osoba? Jaka więź łączyła ją z ptakami? Królowa kruków? Chyba jeszcze chwilkę się po tym domu gość pokręci...


2018-04-21 08:23:07 przez andrzej08
Autor wie lepiej w jakiej kategorii powinno znajdować się zdjęcie. Nie mnie to oceniać. I niczego nie sugerując sam umieściłem sobie obraz w kategorii "mood". Bo i atmosfera przednia, tajemnicza, popołudniowo leniwa i światło tej atmosferze sprzyjające. Nie przeszkadza mi mnogość sprzętów - bo nie rozpraszają. Są w tej mnogości spójne. I jeżeli nie narracyjnie to właśnie nastrojowo. Bo gdzież toczy się prawdziwe, rodzinne życie? W kuchni właśnie. To tam powstaje wszystko co nastrój (w tym rodzinny) tworzy. Jaka perspektywa, taka kompozycja. Diagonalnie prowadzi nas w dół obrazu. Bardzo podoba mi się gra dłoni. Górna, dziecięca w oryginale, dorosła w cieniu. Druga opadła w to co opadło. Bardzo ciepły obraz. Gratuluję Kasiu. Kontrę proponuje.


2018-04-17 11:18:54 przez brownsville
Pisanie analizy pod własnym zdjęciem ktoś może uznać za melagomanie, ale robie tak, bo to jest poniekąd analiza szerszego zagadnienia, a dodatkowo przeczyta to więcej osób :) Wziąłem udział w konkursie bez wielkich nadziei na sukces, bardziej w myśl idei Barona de Coubertin, który podkreślał, że w zmaganiach "ważny jest udział, nie zwycięstwo". I jest mi milo, ze moja praca była w jakiś sposób częścią ciekawego pomysłu. Ostatnio odnosiłem wrażenie, ze na FF zapanowała "mała stabilizacja", aktywność użytkowników jakby zmalała wiec takie wyzwanie dość efektywnie pobudziło fotoferian do wysiłku. Jak bardzo tworczego - to widać w pracach. Kiedy w niedzielny wieczór prace pojawiały się w Inferii, a niedługo po tym Andrzej dodawał kolejne analizy poczułem się trochę jak w kameralnej galerii na wernisażu, gdzie można w skupieniu obejrzeć interesujące "obrazy", wsłuchać się w ich interpretacje, a na koniec pozostać "z miejscem" w głowie na własne przemyślenia. Pomysł Andrzeja jest niewątpliwie dobry i jakkolwiek będzie ewoluował do ostatecznej formy wypada "organizatorowi" podziękować, co niniejszym czynie. Dodatkowe podziękowania za analizy, które mimo iż pisane niejako "z marszu" są idealnie dopasowane forma i treścią do prezentowanych prac. A wszystkim, którzy wzięli udział tez dziękuje, bo mimo iż to nie moja bajka to prace oglądałem z zaciekawieniem i z dużym podziwem dla kreatywności autorów. I cieszy fakt, ze można się sporo nauczyć od ludzi którzy dzielą się pasja z innymi i co nie takie częste, robią to za totalna darmochę. Mimo ze była to kategoria daleka od mojej ulubionej, to na pewno sporo cennych uwag będę miał z tylu głowy, biegając z aparatem po ulicach w poszukiwaniu ciekawych kadrów.


2018-04-16 22:54:05 przez andrzej08
Dobra. Ale to już ostatnia. A biorąc pod uwagę techniczne uwagi dotyczące kompozycji i polemiki z tymi uwagami - nie podejmuję się dyskusji na ten temat. Jak z pewnością zauważyliście moje "opowieści" pod zdjęciami konkursowymi celowo ograniczały się (w zdecydowanej swojej masie) do warstwy emocjonalnej. Nie było celem konkursu niesienie kaganka edukacji, uczenia kogokolwiek zasad kompozycji, budowania kadru, operowania światłem (i cieniem). Celem była przyjemna aktywność. Zabawa w otwarty temat. Ale do zdjęcia. Niektórzy może jeszcze pamiętają zespół "Trzy korony". "Kołysał nas zachodni wiatr, brzeg gdzieś za rufą został...." I tak to zdjęcie wywołuje we mnie skojarzenia marynistyczne. Nie masarnia, nie hangar lotniczy. Ale wybebeszony w doku kadłub. Metal jeszcze błyszczy - światłem odbitym. Śruba czeka na polerowanie. Wszystko zastygło w oczekiwaniu. "Nie daję łajbie żadnych szans..." Jedna uwaga: pominąłbym to sitko. W konwencji określonej tytułem ma ono swoje uzasadnienie narracyjne. Natomiast trudno się nie zgodzić ze zdaniem Osób podnoszących zamieszanie kompozycyjne. Pozdrawiam Autora i wszystkich Uczestników Zabawy martwą naturą


2018-04-09 20:36:05 przez rybomix
Napisał Pan inaczej i ja to szanuje. Mimo że swoje lata już mam to jestem na początku tej fascynującej przygody. Doceniam to że ktoś kto ma doświadczenie pochyli się nad moją pracą i ją oceni , doradzi itp . ALe pisanie lapidarnych zdań bez kontekstu na zasadzie czepiania się nie pomaga ani nie ma nic wspólnego z kulturą dyskusji. Może wg Pana piękno zostało zmarnowane ale wg innych nie zresztą wg mnie też nie.Zawsze można lepiej i uwagi o ustach biore sobie do serca albo bardziej oka. Szanujmy się a nie czepiajmy. Zachęcajmy i radźmy a nie opryskliwie rzucajmy prowokujące lapidaryzmy. Z wyrazami szacunku syn artylerzysty :)


2018-04-09 20:24:51 przez andrzej08
W obecnych portalowych czasach napisanie krytycznego zdania, polemiki, opinii, komentarza jest zabawą w sapera amatora - ta zabawa musi skończyć się tragicznie dla autora piszącego. Co z resztą widać po replice Autora zdjęcia. Zdarzało mi się apelować o kulturę dyskusji; i nie chodzi mi o wyrafinowaną technicznie rozmowę rzemieślników fotografii, o "kadzenie sobie" wzajemnie. Chodziło mi o jedno: pisząc komentarz i pisząc replikę do tego komentarza zostawiajmy otwartą przestrzeń do dalszej dyskusji. Przysłowiowe nazwanie swojego adwersarza/interlokutora durniem zamyka dyskusję. Możemy się dalej pienić - jeżeli ktoś lubi. Żeby była jasność: nie mówię o tej wymianie zdań - mówię ogólnie. Tyle tytułem wstępu. Zgadzam się z opinią @maniaka666. Może napisałbym to inaczej. Piękna Modelinka bardzo zgrabnie zagrała swoją rolę. W dzieciństwie dmuchałem w takie uschnięte kwiaty trzciny - jeżeli dobrze rozpoznaję rekwizyt. Z przyjemnością w dodatku. Lata toto lepiej niż z dmuchawca. Ale to piękno zostało zmarnowane. Szukałem ostrości i jej nie znalazłem. Nieprzyjemnie wyglądają te ciemne linie wokół ust. Spierzchnięte usta też uzyskały jakąś dziwną fakturę. Przyglądając się oprawkom okularów odnoszę wrażenie, że Autor podejmował próby ratowania ostrości. Bardzo statyczny to portrecik. Narracja zbudowana wokół ust. Szkoda mi tej jakości. Bardzo wdzięczny obrazek, który musiałem potraktować "nie publikuj". I teraz jako saper amator (syn autentycznego sapera) oczekuję na wybuch.


2018-04-08 21:50:58 przez pawelrajtor
Aaaaaaa napiszę Analizę sobie sam. Moja fotografia to mi wolno :). Patrzę na aktualny wynik głosowania z uwzględnieniem mocy głosu i wychodzi mniej więcej remis (mam nadzieję, że nie dostanę za to bana od administracji). No i tak sobie myślę, co tu nie gra... Źle skadrowane? No to sprawdzam: mocne punkty są, podział kadru jest, droga prowadząca jest, może gdzieś coś niefortunnie uciąłem, ale nie widzę. No dobra to może komuś rozpiętoś tonalna za mała - sprawdzam - gra, wyciągnięta na maxa, przepałów brak. Może brak ostrości? Jak dla mnie w sam raz, ale może czas najwyższy kupić okulary. No to przechodzę do coraz bardziej subiektywnych parametrów: świełko miło wkrada się na niebo i wodę... raczej z saturacją nie przegiąłem. Do tego całkiem ciekawie drzewa odbiły się w wodzie dzięki odpowiedniemu czasowi naświetlania. Generalnie miły, nastrojowy, spokojny wschód słońca nad jeziorkim - bardziej chwalił nie będę, bo Autorowi nie wypada ;). Nie wiem o co chodzi, ale trudno. Zauważyłem ostatnio, że w Ciemni towarzystwo zacne, więc chętnie się tam rozgoszczę :D.


2018-04-03 15:36:37 przez andrzej08
Krajobrazu nie fotografuję i pewnie nie będę fotografował. W związku z tym nie nabyłem ani sposobu patrzenia na krajobraz Via obiektyw, ani tym bardziej maniery/stylu fotografowania tegoż. Ale jestem widzem. Jestem widzem dla którego Autor opublikował ten obraz. Jestem widzem obarczonym grzechem dyletanctwa - z pewnością tak jest. Ad rem. W tak zaprezentowanym obrazie główną rolę "gra" samotne drzewo w lewym górnym narożniku. I to drzewo (cały czas mówię o swoim patrzeniu) buduje lokalne napięcie/narrację współgrając z ukośnym wrażeniem drogi. Czystość spojrzenia na lewy górny narożnik burzy mi trójkąt różu, który niczego nie wnosi, a którego brak (mam wrażenie) poprawiłby grę walorów koloru: większość zieleni lewej strony przechodząca w róże na prawej. Drugim istotnym elementem są dwa cienie (na prawo od kępy drzew). Tutaj też pisze się jakaś historia (jeżeli są to zwierzęta). Jest przynajmniej jakieś wrażenie napięcia. Żółta kępa po lewej - jest. I nic z nią robić nie można. Jest dla mnie problemem. Jej brak buduje we mnie wrażenie pojawienia się kolejnego, istotnego elementu - kapliczki. I zamykamy ten trójkąt. I się dzieje. Brak w nim negatywnych przestrzeni, jest narracja, jest logika oglądania. Tło. Cała reszta jest tłem. I to tło budowałbym tak ażeby zbudowany narracyjny trójkąt znalazł się tam gdzie powinien, a falowanie tych wzgórz zamykało kompozycję rysunkiem i kolorem. Proszę traktować to wyłącznie jako moje widzenie tego obrazu. Nie sugeruję poprawek. Niczego nie sugeruję. Autor opublikował obraz, tzn. jest on kompletny i zgodny z Jego oczekiwaniami


2018-03-22 14:24:47 przez simonsss
Skoro autor wywołał do tablicy to ja jako amator podejmę się odpowiedzi na pytanie dlaczego nie. A więc nie bo: - panuje spory bałagan w kadrze. Jest wiele elementów niepotrzebnych, nie wiadomo no czym do końca się skupić, ostrość gdzieś na środku ale nic nie eksponuje, -zdecydowałbym się czy pokazywać całą roślinę czy tylko kwiatostany. Przedstawiony tutaj kadr jest bardzo niefortunnie przycięty. Może należało podejść bliżej ? -ładne tło, kolory ale troszkę płaski pierwszy plan może trzeba było doświetlić jakąś blendą? To tyle mojego skromnego zdania


2018-03-15 10:30:21 przez brownsville
Nie jest to typowa analiza. Nie jest to również kontranaliza. Raczej przelane na "papier" przemyślenia po uważnym przyjrzeniu się powyższej pracy i przeczytaniu tego, co napisał kolega Andrzej. W wielu kulturach istnieje przekonanie, ze robienie zdjęć zabiera fotografowanym dusze. Czy to znaczy, ze nie należy fotografować innych kultur? Oczywiście, ze nie. Ale wkraczamy w obszar, gdzie przestaje obowiązywać zero-jedynkowe spojrzenie na takie zdjęcia. W niektórych kulturach podejście do fotografii jest bardzo purytańskie. Konserwatywna społeczność Amiszów nie akceptuje nowoczesnej techniki, w tym fotografii i zupełnie odrzuca zdjęcia nie wklejając ich nawet do paszportów. Czy powyższe zdjęcie jest złe? Nie podjąłem się oceny i nie zagłosowałem. Jestem (cytując przedmowce) jeszcze "cieńszy w uszach". Ale moim zdaniem zabrakło ze strony Autorki mocniejszego akcentu (może tytuł, może opis), który nadalby bardziej namacalny kontekst. W tym przypadku zdjęcie może być postrzegane jako zrobione za zgoda bohatera, ale również bez niej. Autorka zrzuciła niejako ciężar tego rozstrzygnięcia na odbiorcę, co w moim przekonaniu jest dość ryzykowne. Łamanie kodów kulturowych lub balansowanie na ich krawędzi wymaga pewnej zręczności. Nie twierdze, ze jej tu zabrakło. Ale jednak było cos co zadecydowało o tym, ze proste wydawałoby sie zdjęcie spotkało sie ze zdecydowanymi ocenami. Zakończyć chciałbym cytatem, który kołacze mi w głowie za każdym razem kiedy wkraczam z aparatem w świat miejsc i ludzi różny od mojego kręgu kulturowego. "Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać kształt architektury rytm bębnów i piszczałek kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów"


2018-03-14 20:54:59 przez andrzej08
Im dłużej na portalach jestem tym mniej wiem. Im więcej czytam podobnych komentarzy, tym bardziej zazdroszczę Koleżankom i Kolegom jasności spojrzenia, łatwości oceny dobre/złe. Ja mam z tym coraz większy problem. I nie jest to deklaracja w kategoriach żartu. "To co Fotografia powiela w nieskończoność, nastąpiło tylko jeden raz; powtarza więc mechanicznie to, co już nigdy nie będzie się mogło egzystencjalnie powtórzyć. Na fotografii zdarzenie nigdy nie wykracza poza siebie ku innej rzeczy; zawsze sprowadza ona zbiór, którego potrzebuję, do rzeczy, którą postrzegam. Fotografia jest Istnieniem Poszczególnym w sposób absolutny, najwyższą Przyległością i Przypadkowością, niewyróżniającą się i jakby głupią." Taki fragmencik przypomniał mi się z "Światło obrazu. Uwagi o fotografii" Rolanda Barthesa. Tyle Teoretyk. Zachęcam do lektury tej niewielkiej książeczki. Poznaję powoli twórczość Autorki. I nasuwa mi się taki wniosek, że wie co robi. Czy zdjęcie jest dobre czy też złe - nie podejmę się dyskusji. Za "cienki w uszach" jestem. Oceniamy pojedyńcze zdjęcia. Oceniamy zdjęcia w stanie anonimowości. Czasami jesteśmy w stanie rozpoznać autora po jego szczególnej kreacji, czasami nie. Jedno wiem: pojedyńcze zdjęcie, wyrwane z kontekstu całości lub większej części twórczości autora bywa banalne, ociera się o beznadziejność. Tak bywa. Proponuje Koleżankom i Kolegom zastanowić się nad tym obrazkiem; mimo zdecydowanych ocen Kolegów. Proponuję Kontrę


2018-03-14 12:34:31 przez pawelrajtor
Nie rozumiem czemu ten kadr jest w Ciemni. Czy wrażenie robią już tylko wymuskane widoki z dużym kontrastem, bajkowym światłem, ostrością żylety i megakolorami? Może na GW nie zasługuje, ale na Ciemnię też na pewno nie. Mi się podoba. Kompozycja jak najbardziej ok. Fajnie trafione, bo promienie słońca podkreślają rejon chmur otaczających szczyt, a brak kolorów i dużego kontastu pozwala skupić się na tym, co w kadrze najistotniejsze. Te chmury wręcz uciekają przed słońcem, które chce oświetlić górę. Im dłużej na fotę patrzę tym bardziej mi się podoba. Proponuję nie oceniać jej w ciągu kilki sekund tylko chwilę pokontemplować, bo szkoda dobrej klatki...


2018-03-13 21:48:17 przez nowikowa
Wislawa Szymborska Przed podroza Mowi sie o niej przestrzen. Latwo okreslac ja jednym slowem, duzo trudniej wielloma. Pusta i pelna zarazem wszystkiego? Szczelnie zamknieta, mimo, ze otwarta, skoro nic wymknac sie z niej nie moze? Rozdeta do bezkresu? Bo jesli ma kres, z czym, u licha graniczy? No dobrze, dobrze. Ale teraz zasnij. Jest noc a jutro masz pilniejsze sprawy, w sam raz na twoja okreslona miare: dotykanie przedmiotow polozonych blisko, rzucanie spojrzen na zamierzona odleglosc, sluchanie glosow dostepnych dla ucha. KONTRA


2018-03-13 14:35:57 przez illuusio
Ja bylam na tak. Z czlowiekiem mi sie podoba - zwlaszcza,ze ciekawie wtopil sie kontrastem w kadr- jego odbicie w wodzie nie zaklocone jest niczym- tak jakby tam bylo Jego miejsce. Nie razi On w oczy, wrecz przeciwnie gdy patrzymy calosciowo na obraz i wzrokiem ogarniemy to wszystko otwiera Nam sie buzka ze zdziwienia ... Wow jacy My maluczcy jestesmy na tej planecie, jestesmy nikim w stosunku do tego co Nas tu otacza , a zachowujemy sie jakbysmy byli jej wladcami. Ten czlowiek moglby byc kazdym- mna, Toba... nie wazne jakie dyplomy kurza sie w szufladzie, nie wazne ile zer posiada Nasze konto, jestesmy wszyscy sobie rowni w objeciach Matki Natury . Nie liczymy sie wcale bo to ONA sie liczy i JEJ powinnismy oddac szacunek! Kontra, bo to bardzo dobra fotografia jest.


2018-03-12 12:53:34 przez ewa1313
A ja pozwolę sobie posprzeczać się z kolegą. Bo coś co mi się podoba ma właśnie zapierać dech w piersiach,a skoro nie zapiera to coś jednak z pomysłem i realizacją jest nie do końca jak trzeba. Tekstura tworzy tło , które powinno być zadbane, to może być pomalowana deska, jak najbardziej ale niech to będzie zadbane pomalowanie ,pasujące do całości fotografowanej martwej natury, albo niech odbiega od niej na tyle żeby było ciekawie.A tutaj akurat ani kolor ani faktura nie przekonują. Tak też jestem kucharką jak każda matka , żona i babka :) i kruszenie kłosów nie jest mi obce ,ale kruszone kłosy dają ich więcej niż to co widać na fotografii czyli kilka "kruszków" ni jak nie ma się to do kruszenia kłosów. Poza tym szaro-brązowy kolor tła-tekstury nie zachęciłby by mnie do kupienia produktu z takim logo.


2018-03-12 12:33:16 przez brownsville
A ja jestem za publikacja. Moze nie jest to zapierajace dech w piersiach dzielo, ale jest zrealizowane ciekawie i z pomyslem. Podoba mi sie tekstura, ktora nawet na nia nie wyglada. Efekt niedbale pomalowanej deski pasuje tu dobrze, a kolorystyka dosc ciekawie kontrastuje z klosami i z makaronem. Resztki klosow i paprochy jak najbardziej tu pasuja...W koncu jakosc zboza sprawdza sie rozcierajac klosy w dloniach. Zreszta kazdy kto pracowal z maka (nawet robiac makaron) wie, ze zawsze sie cos posypie i nie jest to sterylna robota. Sama kompozycja tez jest mila dla oka, jest substrat, jest i produkt (kawaleczek klosa niemal jak strzalka pokazuje co z czego powstaje). Jesli mialbym wybierac jakas stylowe pudelko na mąke, to mogloby miec wlasnie taki motyw. Ktos powie: ale to jakies takie "za proste" na martwa nature. Moze i tak, ale nie kazda martwa natura musi wisiec w galerii. Ta mogla by patrzec na mnie z pudelka. Nawet lekko oprószonego mąką.


2018-03-12 10:01:31 przez andrzej08
Jaka złośliwość? Ok. Wolno każdemu zatytułować zdjęcie dowolnie. Czapka z głowy. Wolno każdemu uważać tytuł za nietrafiony? Rozumiem, że nie wolno. Nie daj Boże napisać czegokolwiek przeciw. Albo uznane jest to za złośliwość, albo za napastliwość, albo inną -iwość. Ludzie opanujcie się odrobinę bo przyjdzie nam zwariować. I tak komentarzy jak na lekarstwo. Komentarzy merytorycznych - jeszcze mniej. Analiz - w okolicach zera. Zamknijmy wszyscy usta i klikajmy - najlepiej za publikacją.


2018-03-11 22:00:02 przez nowikowa
DAJ MI CHLEBA ! ? Nie samych chlebem czlowiek zyje? mowi polskie przyslowie, ale co poczac gdy wokolo wszystkiego pod dostatkiem, tylko chleba brak? Dobrze wiedza o czym mowie, tysiace Polakow zyjacych na emigracji. Czy to Anglia, Szkocja, Irlandia, Australia czy Holandia Twoja kanapka z najlepszym nawet kawiorem (jesli ktos kawiar lubi) nie przebije, swiezego polskiego chleba prosto z piekarni. Czy mozesz sobie jeszcze przypomniec smak goracej kromki z samym tylko maslem? Wiem, ze napewno pamietasz. Dlatego tak ciezko pogodzic sie z faktem, szczegolnie na samym poczatku pobytu za granica, ze to co stanowi podstawowy element Twojego posilku, smakuje tak wybornie tylko w Polsce. Coz, moze to i dobrze. Dzieki temu zawsze wiesz, do czego warto wracac. Tymczasem zyjac poza granicami kraju, w ktorym co jak co, ale chleb wypieka sie najlepiej, Twoja zamrazalka peka w szwach od bochenkow przywiezionych z Polski podczas ostatniej wizyty, lub zamowionych u znajomych, ktorzy wlasnie z kraju wrocili, a Ty dalej sie dziwisz, jak mozna jesc cos co samkuje jak papier, ciagnie sie jak guma, a co nazywaja chlebem. Zdziwisz sie jeszcze bardziej, gdy zapytasz obcokrajowca co sadzi o naszym polskim chlebie a on zamiast sie zachwycic, najbardziej szczerze odpowie, ze chyba jest juz zbyt stary, by go jesc. Coz, co kraj to obyczaj i pewnych przyzwyczajen, szczegolnie tych smakowych , latwo zmienic sie nie da, dlatego nie powinno dziwic nikogo gdy wracajac z obczyzny kazdy Polak pytany co by zjadl, szybko odpowie: Zwyczajnie, daj mi chleba ! Mial byc komentarz, ale bylby za dlugi, odebralam ten obraz bardzo osobiscie. Ten wydziobany chleb przypomina mi o kraju, za ktorym bardzo tesknie, jest dla mnie symbolem tej pustki, ktora codziennie nosze w sobie.


2018-03-09 22:31:58 przez andrzej08
Pragnę uspokoić wszystkich streetowców - nie podejmuję się sformułowania definicji streeta. Są mądrzejsi od tego. Był czas kiedy wydawało mi się, że jestem w stanie zrobić zdjęcie, które będzie odpowiadało założeniom tej kategorii. Myliłem się. I zrezygnowałem z dalszych prób. Powodów tej decyzji było kilka, z których podstawowym (na tym portalu) była ilość opiniujących co streetem jest, a co nie jest; czy zdjęcie mieści się w kategorii czy nie. To już odległa historia. Ale ważniejszym powodem był prezent, który dostałem: opasły album zdjęć Henri Cartier Bressona. I w tym momencie docieramy do zdjęcia, którego analiza dotyczy. 1. HCB, poza malarstwem ukończył również studia filozoficzne. Zrobienie dobrego streeta wymaga jednak znajomości człowieka. Nie konkretnego modela. 2. Decydujący moment: trudno w sytuacji, którą widzimy ten moment odnaleźć. Z pewnością tym momentem nie jest spojrzenie bohaterki zdjęcia. 3. Brak interakcji między postaciami. Są przypadkowe. To czego zazdrościłem HCB to umiejętność pokazania interakcji między trzema postaciami. Dla mnie to już Himalaje umiejętności. Od Autora tych Himalajów nie oczekuję, ale interakcja między dwoma postaciami byłaby już czymś zajmującym. Street uważam za niezwykle wyrafinowaną kategorię. Temu obrazowi tego wyrafinowania brak. Lub ja go nie dostrzegam. Co przecież też jest możliwe.


2018-03-05 18:48:09 przez andrzej08
Jako jeden z tych niedobrych: 1. Martwa natura ma tę zaletę, że nie ucieka, nie robi grymasów, pozwala precyzyjnie regulować światłem, nie poszukujemy decydującego momentu. Jednym słowem spełnia walory idealnego modela. 2. Nie używam (celowo) określenia kompozycja, bo każdy na portalu co innego ma na myśli lub kieruje się różnorakimi definicjami. Istotne dla mnie jest możliwość logicznego oglądania obrazu, kierowania spojrzenia z węzłowych elementów na kolejne w ciągu skojarzeniowym. W przypadku tego obrazu spojrzenie kieruje się centralnie, a potem poszukuje czegoś o co można "zaczepić" wzrok. 3. Narracja kłopotliwa. Mimo wyobraźni nie mogę doszukać się związku w połowie napełnionych naczyń z cytrynami. Osobiście wolałbym tutaj kawałek suchego chleba. 4. Szukam tej treści z powodu użytej głębi. Wszystko w polu ostrości. Nie ma tu poszukiwania form, ich ulokowania, przenikania. Linie trochę urwane, przez bliskość prawej i lewej krawędzi nie budują "geometrycznego napięcia". 5. Szkoda mi trochę braku serwetki na dole. Gdyby tak jeszcze załamywała się na krawędzi powodując "kontrę" dla górnego trójkąta kompozycji - dopełniałaby całość. 6. Tło mi się podoba. Mam nadzieję, że tych kilka słów w czymś pomoże. Z pozdrowieniami


2018-02-26 16:15:10 przez andrzej08
Za każdym razem gdy czytam komentarze, szczególnie te, w których mowa o kompozycji, próbuje zaspokoić swoją ciekawość różnicy spojrzeń na obraz i różnicy pojęć kompozycji. Nie będę dociekał prawidłowości zastosowania tak wrażliwego instrumentarium jakim jest kompozycja - nie czuję się szczególnie kompetentny żeby stwierdzić czy jest ona potraktowana właściwie, czy też ma jakieś braki. Interesuje mnie spójność spojrzenia, czy lepiej spojrzeń na elementy obrazu. 1. Główny temat (zgodnie z zastosowaną metodą kadrowania) to łupina z owocem wewnątrz. Dodatkowe elementy - cienie wnoszą jedno z pewnością: dodają głównemu elementowi trójwymiarowości. Nic ponadto. I na ten główny temat pada nasze spojrzenie. 2. Kolejny nasz ruch - trafiamy w pustkę. W peryferyjnym polu widzenia dostrzegamy połówkę owocu i tam w konsekwencji kierujemy nasz wzrok, łamiąc naturalną skłonność obserwowania. Jednak ten drugi element nie tworzy wrażenia planu, nie tworzy wrażenia uzupełnienia - znalazł się tam przypadkowo (brakuje logiki umieszczenia go w takiej perspektywie i takiej głębi ostrości. 3. Pustej przestrzeni brakuje znamion tła. Jest zbędna w tej ilości. Nic nie wnosi do tematu. Wybacz Autorko za te słowa. Siedzę i analizuję ten obraz, piszę co widzę i pozostaję z nadzieją, że uwagi te czemuś będą służyć. Z pozdrowieniami.


2018-02-21 09:46:20 przez andrzej08
Tak sobie przelatujemy nad zdjęciami, tak sobie klikamy, a potem przychodzi czas na refleksję. Szkoda, że nie jest to częste. Niestety nie pamiętam czy brałem udział w wysłaniu tego zdjęcia do Ciemni. Czy przeleciało jak meteor. Zastanawia mnie taki zdecydowany głos "nie publikuj". A dlaczego? Co w tym zdjęciu jest złego żeby zdecydowanym ruchem wysyłać je w niebyt. Skąd biorą się przeświadczenia, że nie powinno być w GN. Zadaję sobie takie durne pytania bez odpowiedzi. Czy w zdjęciach szukamy błędów żeby wewnętrznie uzasadnić swój głos na nie? Czasami mam wrażenie, że tak. Czy w zdjęciach szukamy jasnych stron mocy? Oj, chyba częściej klikamy na tak odruchowo; bo tematyka, bo autor, bo kategoria, bo coś tam, coś tam. Łatwiej. Zdjęcie: banalne i nie banalne. Kadrowanie złe? Można pewnie inaczej. Rekwizyt banalny? I tak i nie. Tych i tak i nie zawsze można zebrać niezłą taczkę. Tylko nam się nie chce. Przeświadczeni o własnej wyższości popartej anonimowością klikania bez odpowiedzialności tworzymy bezmyślność. Tak opieprzam również samego siebie. Żeby była jasność. Dość na dzisiejszy poranek. KONTRA!


2018-02-11 11:19:00 przez maniak666
Kapitalny przykład nielogicznego użycia narzędzi do korekty lokalnej. Cień tytułowej maszynerii ewidentnie wskazuje żródło i kierunek światła. Natomiast rozświetlenie "motóra", pasażera w koszu,a pogrążenie w ciemnicy totalnej brodatego jegomościa w moro+kilka sladów na motorze i aureola po pędzlu to dodatkowa informacja dla widza, ale i dla Autora również, że jeszcze sporo pracy przed Nim.


2017-12-29 21:42:10 przez sebastianplonka
Jak dla mnie wyszło nazbyt monotonnie. Pierwszy plan, drzewo, linia lasu w dali zlewają się kolorystycznie. Wierzba, która została wybrana tutaj na motyw przewodni niestety, nie wybija się na tle całości na tyle, żeby przykuć uwagę - wprawdzie stanowi dominantę tematyczną, ale nie stała się dominantą plastyczną, nie przyciąga wzroku tak jak powinna. Sama kompozycja niezbyt zdecydowana: drzewko umiejscowione ni to centralnie, ni to w kierunku prawego mocnego punktu; a wrażenie owego braku zdecydowania dodatkowo pogłębia linia horyzontu dzieląca obraz w proporcji 50:50, co rzadko bywa korzystne. Widać, że Autor wykonał zdjęcie w złotej godzinie i uchwycił przyjemne światełko, ale samo to nie zawsze jest warunkiem wystarczającym do powstania ciekawej fotografii. Myślę, że miejscówka ma pewien potencjał, samotna wierzba może być wdzięcznym tematem, ale warto zapolować na mgłę, która lepiej ją wyeksponuje, rozgraniczy plany i nada całości więcej smaczku.


2017-11-10 21:58:34 przez grzegorz_p1
Czasami odnoszę wrażenie.... że na tym portalu nie oceni się zdjęć ...Tylko się je punktuje ... Jak na ringu bokserskim :) Przypuszczam że głosującym na nie chodziło o.... Tag :)[tag=533,66,0,0]Tag[/tag]


2017-11-09 14:32:10 przez wibednar
Będzie to nietypowa analiza. Zamiast słów link do innego bardzo ciekawego zdjęcia TEGO SAMEGO AUTORA. Praca z roku 2011. http://www.fotoferia.pl/photo/189562 Bez słów! Niech mówią zdjęcia!


2017-10-28 16:30:00 przez wibednar
ANALIZA EGOCENTRYCZNA NIE ANALIZUJĘ WYPOWIEDZI AUTORA TEJ PRACY. Zamieszczenie tej analizy pod tą pracą to całkowity przypadek, wprawdzie sprowokowany ale przypadek. Autor tej pracy jak również Admin i wszyscy pozostali Autorzy wybaczą, że zajmę się i przeanalizuję swoje wypowiedzi a w zasadzie będę starał się wyjaśnić na co zwracam uwagę wydając o kimś lub o czymś opinię . Oczywiście analiza moich wypowiedzi będzie z konieczności całkowicie subiektywna i absolutnie nieobiektywna. Bardzo proszę wszystkich aby poważnie potraktowali moja deklarację, że to co obecnie przedstawiam to moje osobiste przemyślenia , które stosuję sam do siebie i nikomu nie chcę ich narzucać. Całość można ująć w jednym zdaniu. Wystawiając o kimś opinię, albo jego pracy wystawiam jednocześnie a być może głównie opinię o sobie samym, o swoich gustach, przekonaniach, poglądach, wiedzy no i o swojej kulturze szeroko rozumianej itd itp. Nie jestem megalomanem, który uważa, że opiniując czyjąś pracę, czyjeś zachowanie ma wpływ na innych uczestników dyskusji bądź widowni i pozostali będą myśleć tak jak ja. Jestem stary, mam dorosłe dzieci i podrastające wnuki. Powtarzam im zawsze, dziadka macie wysłuchać ze zrozumieniem, a róbcie potem wg swojego rozumu. Macie mnie wysłuchać a nie posłuchać. Tak też wydając opinię na Fotoferii chciałbym aby Autor przeczytał ze zrozumieniem co napisałem a potem niech robi po swojemu. Wydając w sposób wulgarny bądź ubliżając Autorowi XYZ przy ocenie jego pracy wystawiam opinię o sobie a nie o nim. Nie rozumiem też jak można zbytnio przejmować się tym co o mnie piszą, lub mówią inni. Owszem zastanawiam się dlaczego mówią np. źle i jeżeli dojdę do wniosku, że maja rację to zmieniam postępowanie a jak nie to nie. I jeszcze jedno, nie liczy się dla mnie kto mówi tylko co mówi. Może to być profesor, laureat Nagrody Nobla, jak mówi wg mnie głupoty to niech sobie mówi, ma do tego prawo, ja tych wypowiedzi nie biorę pod uwagę. Z drugiej strony jeżeli do mnie mówi coś "smarkacz" i zwraca mi na coś uwagę to jeżeli po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że ma rację to staram się to uwzględnić. To napisałem JA stary moher, narodowiec i katolik.


2017-10-21 11:08:12 przez nadtlenek02
W kwestii realizacji pomysłu - grasz tutaj dość mocno ograną talią -te wszystkie wiedźmy, wampiry czy inne czarownice wymagają doskonałej kreacji tworzonej przez stylizację, oświetlenie, kompozycję by wyszło ciekawie, klimatycznie czy nawet strasznie. W przeciwnym wypadku wychodzi śmiesznie bądź kiczowato. (dlatego tak ciężko fotografuje się cosplay'e i tak mało naprawdę dobrych na sieci) # Tutaj: kadr i kompozycja - słabiutko rozkład elementów bez większej spójności, relacji, kiepska poza ( prawa jej dłoń styczna do krawędzi, linia brzuch/biust, wyszło płasko i nieciekawie, brzydkie zamknięcie lewej strony kadru Światło - bez klimatu, płasko i za dużo, winieta nie pomoże, pod względem rozkładu najwięcej go na brzuchu (zupełnie niepotrzebnie) Zafarb także nie pomaga. Stylizacja - o ile makijaż wygląda ok to "przebranie" okropne, wygląda trochę jak z halołinowej wyprzedaży w markecie, fatalnie leży na modelce, odciąga uwagę od jej twarzy, niweczy klimat, degraduje całość. Ale to tylko moim skromnym zdaniem:) Pozdrawiam


2017-10-19 15:55:01 przez wibednar
Wprawdzie nie będę bronił zdjęcia ale nie zgadzam się z szanownymi przedmówcami, zdjęcie ma swoją historię, kto z młodych ludzi wie co ten facet na zdjęciu trzyma w ręku? Zdjęcie ma na pewno też wartości poznawcze wprawdzie bardzo drobne ale jednak ma. Dlatego jako "niesprawiedliwe" uważam stwierdzenie szanownego Azeta. Na pewno nie nadaje się do GN ale czy musi być od razu "odsądzone od czci i wiary" ;) ? Głosuję na NIE ale dla przekory daję od razu kontrę. ;)


2017-09-21 23:14:15 przez andrzej08
W takiej tonacji smutku, towarzysząc Modelce, staram się nie brać poważnie lokalizacji zdjęcia. "Na mieście mówią", że ciemnia to tylko ciemnia, a nie koniec świata. Tylko co robi w ciemności dziewczyna tak spokojnie przyjmująca tę lokalizację. Jedno co mi przeszkadza (niewłaściwe słowo ale nie znajduje właściwszego) to te filmowo długie rękawiczki ozdobione piórkami. Ręce bez tych dodatków mogłyby stanowić dobry kontrast, tak do marszczeń sukienki jak i łączenia przestrzeni ściany i łóżka. Ślicznie wątła postać z powalającym spokojem spojrzeniem czeka. Zejść schodami w dół, w hałas, w codzienność? Czy zostać w swoim świecie. Zostań dziewczyno. Na dole tylko bałagan. Piękne to odwrócone "L" ciągnie wzrok do oczu. I tam można juz zostać do końca świata. Podoba mi się użyte światło. Tajemniczości dodałaby ciemniejsza ściana. Ale nie ma takiej potrzeby. Osobiście gratuluję zbudowanego nastroju. To uspokaja. Obiecywałem sobie, że nie będę wypowiadał się w tej formie, ale trudno milczeć wobec takiego obrazu. Proponuję Kontrę


2017-08-23 10:47:39 przez afoto1
to moja prawdopodobnie najkrótsza w historii Fotoferii analiza: Dla takich przedstawień warto tutaj zaglądać: nie ważne, "że" - ważne, że "ach"...


2017-08-06 11:42:32 przez maniak666
Żałosne to jest Autorze. A teraz po męsku. Kiepściuchny kawałek krajobrazu zaprezentowany w fatalnym kadrze. Pozbawionym jakiegokolwiek atrybutu dobrej fotografii, usprawiedliwiającego jego publiczną prezentacje. Droga wychodząca "ni stąd ni z owąd", i bijący w oczy element infrastruktury drogowej, w dodatku ewidentnie wyprowadzający wzrok poza kadr. I w tym wszystkim Autor dojrzał jak sam wspomniał "wrażenia ciszy, spokoju, harmonii oraz ulotności " Może Autor niech dojrzeje i zacznie dokonywać selekcji prac na etapie przeglądania w puszce, a nie wrzucać jak leci. To jest również oznaka zdecydowania i podążając tropem "myśli" Autora bycia mężczyzną.


2017-08-04 12:27:23 przez gorczes
Pokuszę się o analizę tego portretu. Pierwsze co mnie osobiście "razi" w oczy to pozycja modelki. Modelce w tym ujęciu jest bardzo nie wygodnie, patrząc na mimikę jej twarzy oraz punkt styku pleców ze ścianą. Kadr w kwadrat, chociaż osobiście bardzo lubię to w takim wydaniu niestety nie przekonuję. Cięcia w zasadzie ze wszystkich stron raczej nie trafione. Góra obcięcie czubka głowy. Dół obcięte buciki w palcach. Lewa strona - coś co jest "przeszkadzajką" na pierwszym planie obcina skutecznie prawe kolano. Reasumując wszystko do poprawki ;) Bo modelka z potencjałem.


2017-07-30 10:19:49 przez nadtlenek02
Sympatyczny uśmiech dziewczyny i spokój w oczach dziadka - to na plus, reszta msz słabiutko: -układ postaci (nisko "osadzony" dziadek do tego opleciony uściskiem sprawia wrażenie jakby się "dusił" i ręką swą próbował się oswobodzić) -winieta (sam stosuję często dla uwypuklenia centrum kadru, ale Ty autorze tutaj po prostu niedokładnie zaciemniłeś tło, jednocześnie pozostawiając przy krawędziach postaci chaotyczne jego resztki, i po co to żółte światełko - mini aureolka? - o edycji i zafarbie skóry pisał już ernol Zatapiając dziadka w mroku z tym ciasnym uściskiem i "trupią" edycją skóry powstała praca raczej słaba. Do albumu rodzinnego - może i ok, - do prezentacji na portalu z artystycznymi aspiracjami "nie". Pozdrawiam.


2017-07-03 12:10:15 przez bakulok
Sam pomysł jest ciekawym, jednak wykonanie już nie. Ptak na tle chyba księżyca bo zdjęcie jest z ziemi / na dzisiaj nie znamy życia na innej planecie / i dalej jeżeli jest na tle to księżyca za nim nie widać. Przy odpowiednim mieszaniu warstw w PS można to osiągnąć. Tutaj nie wiadomo co na co, ma się nakładać. Jeżeli przyjąć że to jest daleko posunięta abstrakcja, to jest ona mało ciekawa. Samo tło wyszło ciekawie.


2017-06-21 19:40:35 przez bakulok
Typowy street choć pokazujący jak daleko poszły podziały społeczne, samo zdjęcie street złapane w odpowiednim momencie. Są emocje, szczególnie dziewczyny z torebką, zainteresowany młody chłopak z jej boku, może nawet nie wiedzieć o co chodzi, zdziwiony chłopaka zachowaniem za nimi stojący mężczyzna, dalej kobieta z białym kwiatem, z tyłu jeszcze inni z białymi kwiatami, z lewej reporterzy jak i ktoś pokazuje palcami Victoria. Może to opis tego co i tak widzimy, ale tam się coś dzieje, to się czuje. To będzie również z czasem nasza historia i to bez względu na poglądy jakie każdy z nas ma dzisiaj z osobna. Mówię o zdjęciu kiedyś historycznym a dziś pokazującym uliczne zdarzenia jakie miały miejsce. Poglądy polityczne w ocenie samego zdjęcia są mało istotne, i z tego co wiem to nie to forum do rozpatrywania takich spraw, niech je rozpatrują w przyszłości historycy a dzisiaj politycy, nas fotografujących to nie powinno obchodzić jak i dotyczyć. Smaku zdjęciu dodaje dobrze zbudowany facet ciekawie umiejscowiony w kadrze, do tego z silnym czytelnym napisem Polski walczącej z okresu drugiej wojny światowej. Poprawnie skomponowany kadr jak na warunki zdjęcia ulicznego, technicznie również poprawny.


2017-06-17 08:25:55 przez andrzej08
Wielokrotnie w historii tego portalu pojawiały się zjawiska wyciągania przez Autorów ocenianych zdjęć, innych zdjęć do porównania. Wielokrotnie piętnowano takie zachowanie Autorów jako wyjątkowo mało eleganckie. Bo to jest mało eleganckie. I nie chcę nazywać tego zjawiska inaczej. Mogę zrozumieć rozgoryczenie Autora, który włożył wysiłek w wykonanie zdjęcia, które w jego ocenie niesie ładunek emocjonalny (okoliczności wykonania ujęcia, obcowanie z przyrodą, itp.), a ten ładunek nie znajduje uznania w oczach oglądających. Tak było, tak jest i tak będzie. To portal fotograficzny różnych kategorii, różnych Autorów i różnych oglądających. Każdy ma inną estetykę, inne doświadczenia, inną wrażliwość. Autorze, chcesz bronić foty - broń - Twoje zbójeckie prawo. Ale nie w sposób udowadniający innym, że są mniej rozgarnięci, że nie wiedzą co dobre. W Twojej własnej ocenie zdjęcie jest dobre; w ocenie innych nie. I szacunek dla głosujących w jakikolwiek sposób, że w ogóle chcieli zabrać głos. Ani technicznie, ani merytorycznie głosu nie zabieram. Jaki jest łoś - każdy widzi. Postanowiłem napisać to w formie analizy ponieważ jest szansa, że więcej Użytkowników to przeczyta. Tak ku pamięci - nie oceniajmy innych w taki sposób. Pozdrowienia


2017-06-06 13:01:49 przez mariusz
Wiem jakie robisz zdjęcia i dziwię się że pytasz. Ale tak na szybko Perspektywa nieciekawa w niekorzystny sposób pokazuje owada, krótko mówiąc za bardzo z góry, przy takiej perspektywie naprawdę rzadko który owad wygląda dobrze. Światło, za mocne, twarde, niby opanowane bo nie ma jakiś drastycznych braków szczegółów w cieniach i światłach, ale chyba nie na takie światło fotograf czeka. Brzydkie cienie rzycane przez liście rośliny i samą ważkę, a z drugiej strony lekkie odbłyski na owadzie. Przez tak ostre twarde światło fotografia wyglada płasko i jest pozbawiona złudzenia trójwymiarowości. .Nieciekawe tło jest też ich następstwem. Z winy perspektywy tło jest blisko owada, z czego wynika jego brzydkie rozmycie, z winy światła otrzymałeś w tle brzydkie i kontrastowe przejścia tonalne. Tak naprawdę tylko, a może aż, dwa podstawowe błedy decyduja że jest slaba, a reszta jest ich następstwem. Perspektywa i światło


2017-05-25 10:31:58 przez pawelpch
Z całym szacunkiem do autora...model statyczny ,czasu dużo, można było poczekać na przejście statystów...no i sprawa najważniejsza...,,ucięte palce u stóp,,rozumiem, że to nie był zabieg estetyczny, krzywizna...całość jak,, strzał z biodra,,...w tych warunkach można było uniknąć owych błędów,lub kadrować w inny sposób.


2017-05-23 02:15:29 przez nuta_ciszy
Myślę, że pytanie Przemka " Wskaż 10 różnic " to dobre zadanie domowe dla mnie, ale nie jestem pewien czy sprostam. Pozwoliłem sobie na wyszukanie kilku. 1.Emocje. 2.Decydujący moment. 3.Mocne punkty. 4.Osoba miedzy policjantami jest, jakby neutralna ( wzrok i mowa ciała policjantów pozwala sadzić, ze coś poza kadrem jest ważniejsze...). 5. Chaos w kadrze. 6. Kontrast "fizyczny" (Współczynnik określający różnicę pomiędzy jasnością najciemniejszego i najjaśniejszego punktu na wyświetlaczu ). 7. Kontrast "emocjonalny" miedzy policjantami a "tymi osobami". 8 opór (walka osoby "zatrzymanej"...). 9. Niedomówienie. 10. Ubezwłasnowolnienie. 11. Rozpraszające tło które nic nie wnosi do obrazu. 12. Dynamika. Czy udało mi się wskazać wszystkie różnice ?? tego nie wiem, ale warto było przeanalizować obie te prace... pozdrawiam :)


2017-05-06 16:21:58 przez bakulok
Nie zawsze to że zdjęcie się nie podoba wiąże się z tym że coś jest źle zrobione. Po prostu to czy się podoba zależy od wielu czynników nawet trudnych do wyjaśnienia, łącznie z tym w jakim się jest w danej chwili nastroju. Wiadomo że jeżeli jest technicznie czy kompozycyjnie źle wykonane, to wiadomo że wielu osobom nie będzie się podobało, ale znajdą się i tacy w mniejszej liczbie którym nawet takie zdjęcie będzie się podobać. Dlatego żądanie aby udzielić odpowiedzi co jest nie tak że się nie podoba, może sprawiać problem w tego wyjaśnieniu. Mnie akurat się podoba.


2017-04-09 19:08:28 przez andrzej08
Patrząc na ten obrazek przypomniał mi się film "Samotność długodystansowca". Ten film przed nami powinien nosić tytuł " Obojętność bramkarza". Perspektywa drzwi komórek (może "do wynajęcia") dyskretnie prowadzi w głąb obrazu. I tylko jedne uchylone. Tak na zachętę dla fotografów. Ładnie krzyżują się linie: linia drzwi komórek i linia prowadzona w lewo od uchylonych drzwi, poprzez tablicę do bramki. Ta druga, podkreślona kierunkiem biegu "napastnika" dodaje dynamiki ujęciu. Nie przeszkadza mi przewaga lewej części obrazu (ilość elementów) nad prawą. W końcu napastnik musi się gdzieś rozpędzić. Takie poszukiwanie chwili radości w szarym tle, podłożu, otoczeniu. Oby przyszłość tych chłopców odnalazła tę radość. Głosowałem za publikacją.


2017-03-18 16:20:34 przez fotoferia
http://www.fotoferia.pl/files/0726cf38114db5e2a00fb242154c3836_pan.jpg Zrównoważenie kompozycji (w ramach ograniczonych, dostępnych dla widza środków): - przekadrowaniem - temperaturą barwy (wektory kierunku, polecam Kandyńskiego) - kolorem tła systemowego (zamiast czarnego biały lub jasno szary)


2017-03-03 11:19:02 przez slicar
Garść wynurzeń osobistych: Autorze rewelacja! Właśnie to, że ten kadr nie jest sztampowy, wymuskany, superdoskonały powoduje u mnie wrażenie zupełnej naturalności i codzienności sceny. Ta lampa, tło, ucięty róg, dość ciasny kadr fajnie współgra - przecież ona stoi rano w łazience i próbując przeglądnąć się w lustrze myśli "Boże co wyście mi zrobili???" Do tego perspektywa i brak relacji z modelką sprawiają, że czuję się jakbym ją podglądał i widział to czego inni nie zobaczą. Nie wiem komu ona pozowała, ale Ty wykorzystałeś chwilę. Fantastyczna modelka i moment. Niewinna, anielska twarz i diabelska uroda. Na twarzy niedowierzanie, które zaraz przejdzie w rozpacz. Technicznie to ja może nie powinienem, ale mam wrażenie, że umiejscowienie twarzy i miejsc po amputacji skrzydeł tworzy bardzo spójną, jasną i silną relację i opowieść. Dodatkowo natężenie światła w tych dwóch miejscach sugeruje mi, że tak naprawdę chodzi tu o emocje, a nie o brak skrzydeł, który piękna bohaterce nie ujmuje. Im dłużej się przygłądam tym więcej wymiarów dostrzegam. Dla mnie doskonale wyszło. Cokolwiek się stanie z tym zdjęciem autorze to proszę nie usuwaj go bo wrzucam do ulubionych.


2017-02-04 23:36:32 przez piternow
Autorze, jest tutaj dużo dobrych zdjęć popatrz trochę na nie i przemyśl. Flara w tym wypadku nieakceptowalna - jest po prostu bardzo nieestetyczna i zasłania jeden z potencjalnych mocnych punktów zdjęcia- głowy koni. Światło po całości niestety bardzo słabe. Szaro-buro. Rozmyte konie do tego zdjęcia nie pasują. Nie rób na siłę pod słońce jeżeli kompletnie to nie wychodzi. Łeb konia wystający z prawej strony to duża pomyłka. Mgła na tle drzew wyszła w paski od złej obróbki.