Plener w gęstym trzcinowisku nie sprzyja książkowemu kadrowaniu zdjęć. Najczęściej przedplan jest nieatrakcyjnie rozmyty po bokach, bo to nie szkółka leśna ani rabata. Niekiedy wiatr zaoferuje taką "dziurę", jak tu, odsłaniając ptaka. Niekoniecznie wtedy śpiewa. Nie przeczę jednak, że nie mam szerszych. Są jednak tradycyjne, bez widocznego zwrotu głowy, co tu uznaję za atut. :)
Gratulujemy GW!