Z taką pewną nieśmiałością sięgam po pióro (klawiaturę). Omiatanie słowem tego co widzę wymaga wspięcia się na wyżyny dla mnie nieosiągalne. I wybacz Aniu jeżeli choćby jednym przecinkiem naruszę powłokę artyzmu (bo jak inaczej można tę zielonkawą fakturę określić) uszczknę zwartości i immanentności obrazu.
W sferze technicznej: konsystencja mazi wzorcowa, bez grudek, paprochów. Położona z minimalną zawartością ISO. Przysłona na oczach dobrana wzorcowo. Kadr centralny z lekkim przesunięciem w kierunku serca (mojego). Poducha znakomicie skomponowana z tłem. Bosko. Opaska lekko odbiegająca tonacją od mazi właściwej. Kompozycja zwarto rozwarta.
W sferze artystycznej: Usta zamknięte (zalepione) krzyczą. Oczy zamknięte (zalepione) patrzą. Nos (niezalepiony) filtruje skażone powietrze. Jak schować się przed rzeczywistością, gdzie ukryć się przed wszędobylskim wirusem? W tę maź artystyczną, w tę pozę poziomą, w ten kosmetyczny orgazm. I zostać tam. Aż do lata.
Z tym prima aprilisowym przesłaniem pragnę skierować tę zieloność do Kontry
Autorka nie powinna się załamywać bynajmniej.
Ja myślę, że niektórym nie spodobało się nie dość precyzyjne rozprowadzenie substancji zielonej. Mam na myśli nos... Niech autor to uzupełni a wtedy sukces murowany.
Przeprasza, ze dotarłam z opóźnieniem....ale z pewnoscią taką maseczkę zastosuję dla zdrowia i urody :)))
A pozatem widze, ze kwarantanna przebiega full wypas, pozdrawiam :)
KONTRA!
Joaś, wrzuciłam zdjęcie i poszłam herbatę sobie zrobić, wracam a fotka już w ciemni,
ja to dopiero się zdziwiłam,
chyba w systemie coś nawaliło,
no bo innej przyczyny jakoś nie dostrzegam (;
Taka praca nie może przepaść! Zdecydowana KONTRA. :)
Podejrzewam, ze praca nie znalazła zrozumienia, ze wzgledu na kategorie.
Dokument lepiej by pasował.
Dodanie przepisu na maseczkę zwiększą szanse na przychylnosc Administracji w skierowaniu zdjecia do Kontry, a i szanse na GN nie są jeszcze stracone. :)
Ewcia Ty to masz głowę na karku, na pewno to ta kategoria zaważyła,
myślisz, że jak teraz ją zmienię fotka wróci do Inferii? (;
O nie, przepisu nie podam, dopiero po podpisaniu umowy z jakimś czasopismem babskim, które tę piękną fotografię dostrzeże i na okładkę zechce, przepis maseczki będzie bonusem. (:
Polecam wszystkim analizę Andrzeja bardzo, bardzo,
normalnie poezja,
samo sedno tworzenia tej fotografii,
jakże Ty Andrzeju doskonale odczytałeś moje zamiary:
"Jak schować się przed rzeczywistością" - toż to temat przewodni, (;
pięknie dziękuję, że chciało się Tobie czas i myśli poświęcić Fionie (:
Kochani, małe wyjaśnienie do fotki,
wrzuciłam to arcydzieło wczoraj na portal z powodu Prima Aprilis, aby zachęcić wszystkich do zabawy i chichrania, (:
w rzeczywistości wyglądam o wiele gorzej niż powyżej, więc zdecydowałam się na ujawnienie swojego wizerunku w odrobinę zawoalowany sposób, by nikogo sobą nie zszokować. (:
Ślicznie dziękuję, że chciało się Wam podjąć zabawowy temat, chichrałam z szerokim uśmiechem na twarzy, i nawet kilka razy oplułam monitor.
Jesteście kofani! (: (: (:
Na zakonczenie naszej zabawy wciskam kontre i analize polecam by ta pracy nie zginela w czelusciach internetu. Z przyjemnoscia tu wroce i poczytam sobie zabawne komentarze jak mi bedzie smutno ;)
Tak mi się przypomniało. Dowcip, żeby nie było... :)
Kilkulatek obserwuje matkę w łazience w trakcie nakładania makijażu
-Mamo, co robisz?
-maluję się
-a po co?
-no wiesz, żeby być ładniejsza
-hmmm, a kiedy to zacznie działać...?
Po Prima Aprilisowej zabawie chciałam usunąć tę foteczkę,
później, w miarę przybywających wpisów, szkoda mi było utracić fajne komentarze,
no i analizy Andrzeja oczywiście,
ale dzisiejsze wyróżnienie ZD zdecydowało, że zdjęcie zostaje na portalu definitywnie i ostateczne (:
Dzięki serdeczne Pawle za komentarz (:
W sferze technicznej: konsystencja mazi wzorcowa, bez grudek, paprochów. Położona z minimalną zawartością ISO. Przysłona na oczach dobrana wzorcowo. Kadr centralny z lekkim przesunięciem w kierunku serca (mojego). Poducha znakomicie skomponowana z tłem. Bosko. Opaska lekko odbiegająca tonacją od mazi właściwej. Kompozycja zwarto rozwarta.
W sferze artystycznej: Usta zamknięte (zalepione) krzyczą. Oczy zamknięte (zalepione) patrzą. Nos (niezalepiony) filtruje skażone powietrze. Jak schować się przed rzeczywistością, gdzie ukryć się przed wszędobylskim wirusem? W tę maź artystyczną, w tę pozę poziomą, w ten kosmetyczny orgazm. I zostać tam. Aż do lata.
Z tym prima aprilisowym przesłaniem pragnę skierować tę zieloność do Kontry