My się przypomina mecz z 2005 Liverpool - Bayern 3-2 chyba wtedy było, Dudek na bramce. Kupiłem imieninny bilet od konika i trafiłem w sam środek pod bramkę Bayernu, ale tam się działo.
To miejsce to chyba Salthouse Dock. Tak?
Ja uwielbiam duże miasta :-))) aczkolwiek na wieś często uciekam kiedy mam dość tych przestrzeni na chwilkę pomedytować :-)) jakoś tłumów w Londynie nie zauważalnym ostatnio ,pewnie jak i wszędzie ;-)))
czuć tam ciągle The Beatles :-)))
To miejsce to chyba Salthouse Dock. Tak?
Dobry traf!
pozdrawiam