Popijając kawę można przeczekać niejeden huragan...dynamicznie zmieniająca się sytuacja zza okna Costa Cafe...telefon oraz PS (dodane ptaki ) reszta zastana ;-)))
trafnie :DDD ale jak już pojechałem 30 mil dalej bo musiałem do Leyton z Uxbridge to prawie wózek z Asdy uderzył mnie a gałąź spadła obok auta wiec było troszkę adrenaliny nie wspominając jak zakołysało autem przede mną na M11 jadąc później do Cambridge ...z relacji BBC widziałem ,ze Eunice troszkę narozrabiała ...
Wiało u mnie w tamtym tygodniu ponad 90mph na godzinę i nie było czerwonego alertu. Mieszkam nad samym morzem i ciężko było drzwi od auta otworzyć i później utrzymać je w ręku. Pamiętam już takie sztormy gdzie zamykali zakłady pracy i sklepy włącznie ze spożywczymi, choć puby były pełne D. Jutro rano pracuje w Dallmelington wiać ma tam 60mph z tego co sprawdzałem i wszystko hula. To u was czerwony alert, ludzie gdzie wy mieszkata DD...
U mnie to pizdziiiiiii jak nie przymierzając w kieleckim :D
:D :D :D