Praca robi na mnie duże wrażenie. Jeśli chodzi o tematykę, to chyba tylko film "Paciorki jednego różańca" dal mi tyle do myślenia i wywołał gorzka refleksje. Jest to w gruncie rzeczy smutne fotograficzne epitafium dla przemysłu, który kiedyś był chluba nie tylko tego regionu, a dzisiaj chyba nieuchronnie zmierza (w dużej części przynajmniej) w stronę niebytu.
Ale to nie tylko przemysł, ale i związany z nim okolozyciowy społeczny rys charakterystyczny dla tradycji i ogólnie pojętej śląskości. Gorzki jest tez tez tytuł, bo witraże to przecież również ozdoby podkreślające wzniosłość czy piękno budowli lub świątyni, a tu trochę symbolicznie obrazują upadek przemysłowej nomen omen świątyni.
Myślę, ze nie jeden Ślązak patrząc na ten obrazek mógłby powiedzieć słowami starego Habryki z przywołanego filmu "rozlatuje się mój świat".
Praca z posmakiem piołunu, ale takie sa najlepsze zeby wywolac refleksje.
Ale to nie tylko przemysł, ale i związany z nim okolozyciowy społeczny rys charakterystyczny dla tradycji i ogólnie pojętej śląskości. Gorzki jest tez tez tytuł, bo witraże to przecież również ozdoby podkreślające wzniosłość czy piękno budowli lub świątyni, a tu trochę symbolicznie obrazują upadek przemysłowej nomen omen świątyni.
Myślę, ze nie jeden Ślązak patrząc na ten obrazek mógłby powiedzieć słowami starego Habryki z przywołanego filmu "rozlatuje się mój świat".
Praca z posmakiem piołunu, ale takie sa najlepsze zeby wywolac refleksje.
Gratulacje GW. W pelni zasluzona.