avatar_55602 Unicorn81


2021-09-19 21:53:20
To zdjęcie jest nie do publikacji, ponieważ: 1) kadr leży, 2) światło leży, 3) sine nogi, sina ręka, 4) płaska twarz. Mam wrażenie, że zdjęcie było testem bokeh. Ale bokeh to nie wszystko. Praca, praca i jeszcze raz praca. Światło jest wszystkim, podobnie jak kadr.


2020-08-16 15:45:44
Zdjęcie z gatunku portretu/stylizacji/mody jest - z zasady - pozowane. Ma za zadanie odzwierciedlić portretowanego, oczywiście jest dopuszczalne przypisanie w portrecie danej osobie cech jej osobowości, m. in. poprzez powiązanie jej z jej hobby (np. oklepane zdjęcia ze skrzypcami, itp.). W tym przypadku zdjęcie plasowałbym w kategorii "Ludzie". Ta fotografia nie jest portretem, a jeżeli już ma być, to wyszło to średnio w zakresie przekazu zwłaszcza, że 2 plan odciąga uwagę. Jak na standardy "portretu" brak skontrowania naturalnego oświetlenia spowodował nieestetyczne zacienienie prawej części twarzy osoby fotografowanej, co nie jest ani zabiegiem artystycznym, ani celowym. Ot - po prostu - nie pomyślano o jakiejkolwiek kontrze. Podsumowując: w kategorii "Ludzie" - tak. W kategorii "portret/stylizacja/moda" - nie.


2019-03-30 20:34:43
Pewnie sobie dopowiem, ale ? szarość dnia codziennego (to tak w kontekście kolorystyki) to norma. Mija dzień za dniem, a Polska - jak się okazało - to kraj na 2 miejscu jeżeli chodzi o statystyki samobójstw wśród młodych. Poniekąd wynika to i z tej szarości tu i teraz, i z szarości na przyszłość. Ilość nałożonych na nas wszystkich obowiązków przytłacza. Kto z nas nie czuje się, że biegnie w miejscu? I tak tę fotografię odbieram. Co do technikaliów, pewnie próbowałbym wyizolować "biegacza". Ale w tym ujęciu ma to określony i klimat i przekaz.


2019-02-26 09:37:32
Portret, moim zdaniem, jest przekombinowany. O ile kompozycyjnie jest bez zarzutu, o tyle jest tutaj kilka elementów, które rzucają się w oczy. Pierwszym, co mnie zastanawia, są czernie. Włosy (zwłaszcza po prawej stronie głowy modelki) wydają się być "pochłaniane" przez tło. Osobiście wolałbym większe doświetlenie tej części zdjęcia. Szyja modelki wyszła masywnie. Osobiście uważam, że stopień rozmycia na dole zdjęcia jest zbyt duży i burzy odbiór fotografii. Podobnie sytuacja się ma do masywności lewego przedramienia (co poniekąd jest "winą" ubrania i tego, jak się ułożyło). Bez wspomnianych "mankamentów" zdjęcie jest ok. Osobiście - bez głosu.


2019-02-08 13:16:03
Tego typu zdjęcia mi się nie podobają. Osobiście uważam, że jest to pewnego rodzaju półśrodek, który cechuje ludzi mieszkających w miastach. Fakt, że nie ma tam zapierających dech w piersiach plenerów nakazuje kombinować... aczkolwiek w mikroświecie można to zrobić o wiele ciekawej. Ten "minimalizm" na tej fotografii do mnie nie przemawia. Jedyne co jest na "plus" to przyjemne dla oka światło.


2019-01-13 00:01:31
Patrzenie obiektywem w mieście do góry może dać zaskakujące efekty. Szczególne pole do popisu mają ci, którzy mieszkają w tych miejscach, gdzie istnieje (choćby rozsiana) rodzina "drapaczy chmur". W punktach, w których sąsiadują ze sobą, spoglądanie ku górze daje szczególnie ciekawe efekty. Z tym zdjęciem miałem pewien kłopot. Początkowo nie przypadło mi do gustu. Pomyślałem sobie: "na niebie nic się nie dzieje, kolorystyka chłodna, brak akcji jest". Ale popatrzyłem na nie drugi raz. I trzeci. I doszedłem do wniosku, że - cholera jasna - te drapacze chmur to przecież siedlisko technokratycznego biznesu, zimnych kalkulacji. Kolorystyka zatem, chociaż zapewne zastana (umówmy się, to nie jest blask zachodzącego słońca) oddaje istotę tych miejsc ludzkiej egzystencji. Przyczepić się można (jeśli już) do kadru. osobiście starałbym się ukazać te budynki jako studnię, aczkolwiek rozumiem ograniczenia w ogniskowej (ja czasami kładę się na chodnik i dzięki temu "pogłębiam" obszar działania). Podsumowując, jestem za publikacją.


2019-01-04 20:20:27
Są różne zdjęcia przedstawiające krajobraz morski. Są wschody, zachody, falochrony, mola. Spośród wszystkich możliwych konfiguracji to zdjęcie zdecydowanie się wyróżnia. I nie chodzi mi o poprawność kadru, kolory, czy warunki przyrody (i niepowtarzalnej). Chodzi mi o GENIALNĄ dynamikę ukazaną na tej fotografii. Już miniaturka przykuwa uwagę, a pełny ekran powoduje stukanie w sufit sąsiadki z piętra niżej. Bidula myśli, że urządziłem jubel, a to "tylko" łomot opadającej mi szczęki, raz po raz, kiedy tylko odkrywam to zdjęcie na nowo. Świetna robota. I chcę więcej takich. Właśnie takich!


2018-12-14 11:35:21
Sztuka niejedno ma imię, a różne jej gałęzie często się przenikają. W mojej ocenie taka sytuacja ma miejsce w tym zdjęciu. Praca prezentuje się malarsko. Intensywne kolory i atrakcyjna praca światłem powodują, że chciałbym mieć ten obraz na ścianie. Poza może komuś się podobać, lub nie. Nie zmienia to faktu, że jest inna od wielu klasycznych aktów z wdzięczącą się do obiektywu (malarza) modelką. Będzie ktoś zaraz gadał, że czernie są za czarne i że "pożerają" modelkę od lewej. Ja tych uwag nie podzielę. Jest to atrakcyjnie ukazana postać (fajny tatuaż) atrakcyjnej dziewczyny, na którą patrzenie cieszy, cieszy i raz jeszcze cieszy. Jestem za publikacją.


2018-12-09 16:47:45
Zdjęcie z gatunku tych, które zabijają ćwieka. Aktualne trendy fotograficzne (co widać po różnych fejsbukach itp.) to zdjęcia wypieszczone, kolorowe, upiększone najbardziej wyrafinowanymi technikami photoshopa i nie tylko. I oczywiście ma to swój urok i na to też jest miejsce. Ale fotografia (jak mi kiedyś powiedział zacny jeden fotograf) to nie tylko kolorowa baśn. Często to ta brzydsza strona świata, która dla niektórych jest szarą codziennością. To zdjęcie jest odzwierciedleniem takiej codzienności. Codzienności niekoniecznie pięknej, kolorowej, która usłana jest kolejnymi wielkimi sukcesami. To portret człowieka, dla którego sukcesem bardzo często jest to, co dla nas jest błahostką, betką, rutyną. Fotografia ma przekaz i moc przykuwania. Dlatego jestem za publikacją i już teraz apeluję o odpowiednie docenienie tego zdjęcia.


2018-12-02 22:26:26
Stoję przy mikrofonie... No ale tutaj nie o śpiewaniu. Zdjęcie jest słabe. Nie pokazuje ani nastroju, ani emocji. W śpiewie, pokazywanym na fotografii, chodzi o odwzorowanie emocji i artyzmu płynącego wprost ze strun głosowych artysty. Tutaj widzę opatulonego gościa, który trzyma koło swoich ust mikrofon... kojarzy mi się z jakimś amatorem w zakresie agitacji politycznej... Kadr, nie dość że fatalny, to na dodatek "jeden z wielu" pstrykniętych tam... na miejscu... Będę brutalny, ale śmiem twierdzić, że to jest coś z gatunku smartfonwego zachwytu zoomem lub podnietą stania niedaleko sceny. Nie publikuj. Zdecydowanie.


2018-11-24 21:23:51
Żyję, więc jestem. Zdjęcie jest bardzo, bardzo dobre. I nie dlatego, że światło. Nie dlatego, że kadr. Nie dlatego, że piękne zbalansowane biele i czernie. To zdjęcie jest świetne dlatego, że pokazuje jesień życia tego człowieka. To zdjęcie pokazuje, że jego bohater już nic nie musi. Jego świat nie jest wielki. Jego świat to obserwowanie świata ze swojego okna. On już nie musi gnać. On już nie musi zabiegać. On już nic nie musi... a jednak wrodzona ciekawość nakazuje mu wychylić się i patrzeć, obserwować... a więc w jego przypadku... ŻYĆ :) Gratuluję Ci autorze, bo zacnie to pokazałeś.


2018-11-24 12:44:33
Na pierwszy rzut oka zdjęcie może przyciągać. Ale... Zrobienie zdjęcia analogowego nie jest wyznacznikiem wartości artystycznej. "NAWET" jeśli się je zrobiło mitycznym "średnim formatem". Kwadratowe kadry są atrakcyjne. W moim przekonaniu o wiele ciekawsze niż standardowe prostokąty. Ale to zdecydowanie za mało, aby się z automatu zachwycać. W mojej skromnej ocenie analizowane zdjęcie to zdjęcie zwyczajne. W miękkich szarościach. Zdjęcie uwypukla masywność ramion, co raczej nie jest z punktu widzenia modelki zabiegiem korzystnym. Poza tym wzrok ucina się na lewej krawędzi. Nie odczuwam, patrząc na tę fotografię, "dali", w która modelka się wpatruje. Nie dostrzegam także "nostalgii" w tej fotografii. Mam wrażenie, że fotograf po prostu kazał modelce "spojrzeć w prawo". Przepraszam za może zbyt dosadne określenia, ale tak czuję, a więc tak to opisuję. I proszę, autorze, nie bierz tych uwag do siebie jako krytykę. To jedynie moja percepcja fotografii.


2018-11-23 21:20:30
Kuba kolorowa. Kuba wielobarwna. Kuba roztańczona i rumem płynąca. Takie skojarzenia ma każdy, kto tam nie był. Prawdziwa Kuba to: głód Kubańczyków, kombinowanie jak się da, pogoń za chociażby jednym dolarem, od którego często zależy "być albo nie być". Kuba dla Kubańczyków ma smak tekturowej wędliny, która w Polsce byłaby najgorszym rodzajem mielonki. Kuba to niesmakujący jak żółty ser, żółty ser. Kuba wreszcie to rum. Faktycznie tani. Piekielnie dobry. I pomimo tego, że na kubie jest... Kuba, to takie zdjęcie jak to pozwala jednak marzyć o tym, że jest miejsce na ziemi... roztańczone, pieszczące nozdrza gęstym powietrzem o zapachu rumu i cygarowego dymu... i tej lekkości bytu... która jest dla Kubańczyków faktycznie nieznośna, pomimo iście bajkowego kolorytu z cudem jeżdżących starych aut... Hasta siempre, comendante! Hasta siempre!