Autor

vonbitto

Loginvonbitto AFF

imię i nazwiskoŁukasz Pietrzak

Rok urodzenia1986

wiek36

płećmężczyzna

miastoPoznań

PodkategorieFotografia portretu, Fotomontaże

Rejestracja2016-05-24 20:06:48

ostatnie logowanie2022-05-17 21:40:01

Wywiad

Opowiedz nam o sobie, czym się zajmujesz na co dzień i czym jest dla Ciebie fotografia?

Pochodzę z Poznania, mam wspaniałą żonę oraz dwójkę wspaniałych dzieci.
Fotografia początkowo była dla mnie dodatkiem w życiu. Była ona pewną opcją na urozmaicanie czasu poprzez robienie zdjęć (wtedy jeszcze aparatem kompaktowym na klisze marki Kodak) i ich wywoływaniem. W pewnym momencie (po zakupie aparatu cyfrowego marki ICAM DS-3081S 3.0 MEGA PIXELS) fotografia stała się hobbym i w pewnym stopniu chęcią na wyrażenie siebie. Pasją stała się w momencie zakupu pierwszej lustrzanki (Pentax K200D) możliwości jakie dawał sprzęt i portale fotograficzne jakie poznałem stały się linią startową, do życia z fotografią u boku.

Jak opisałbyś swoje prace komuś, kto nigdy ich nie widział?

o, to fajne pytanie bo mam często z nim do czynienia :)
tzn, moje sytuacje wyglądają tak:
- a Pan jakie ma hobby?
- Fotografuję
- O! a co takiego?
- Siebie...
- < zagubiona mina połączona z zakłopotaniem i pogardą >
- lepiej pokażę na telefonie moje zdjęcia to będzie łatwiej ;)

wszyscy reagują tak samo na słowo "siebie...", dlatego w skrócie odpowiadając na pytanie odpowiedziałbym:
musisz to zobaczyć! ;)

W którym momencie zdecydowałeś się zajmować fotografią?

w momencie rejestracji na jednym z portali fotograficznych. Było to w 2009 roku, opublikowałem wtedy na portalu pierwsze swoje zdjęcia i...
i wylał się na mnie kubeł zimnej wody po tym jak otrzymałem komentarze z opisem "co jest nie tak na tym zdjęciu". Oczywiście pierwsze 3-4 dni chodziłem urażony, wszak byłem artystą, wszystkie moje zdjęcia podobały się mojej rodzinie więc co tamci z portalu fotograficznego mogą widzieć?!
Ale nie jestem typem kolesia, który rzuca się do krtani przy każdym negatywnym komentarzu, bardziej przyjąłem to klatę i od tego momentu dążyłem do bycia lepszym. Tym samym uważam to za Mój punkt startowy w karierze fotografa. Dzięki temu portalowi otrzymałem pierwszą publikację w magazynie papierowym, fotografia o nazwie "spatifilium m"

Co miało na Ciebie największy wpływ?

największy wpływ miała sytuacja kiedy otrzymałem w prezencie na pierwszą komunię wspomniany aparat kliszowy Kodak. Dostałem też w zestawie dwie rolki po 36 zdjęć. Mój tat zainstalował mi jedną z rolek w aparacie i dał mi na wypstrykanie w tym dniu. Nie tyle pstrykanie miało na mnie wpływ a dzień w którym zdjęcia zostały wywołane i przywiezione do domu. Tutaj zaczyna się moment w którym zaraziłem się fotografią, moment w którym nie ja ale moja rodzina ogląda zdjęcia. Moment ich emocji, powrotu do przeszłości, przywoływanie chwil, co kto powiedział, jak był ubrany, jaka była pogoda... masa na prawdę masa reakcji tylko na jeden obrazek z aparatu.
Ten dzień uznaję w swoim życiu za podłożenie ognia który zacznie się rozpalać z biegiem lat.

Jaki rodzaj fotografii uznajesz za swoją specjalność?

kiedy przeczytałem dziś to pytanie, trafiło do mnie to, ile czasu upłynęło od pierwszego naciśnięcia spustu w aparacie aż do momentu w, którym ze 100%centową pewnością mogę odpowiedzieć na to pytanie. Kilka lat temu gdybym przeczytał to pytanie to z powodu braku śmiałości, zwątpienia w swój talent odpowiedziałbym pewnie coś w stylu "aaa, różnie, trochę tego, trochę tamtego...". Dziś z pełną świadomością i odpowiedzialnością za wykonane zdjęcia wiem, że moją ulubioną kategorią w fotografii jest fotografia portretowa. Na ten wybór składa się wiele czynników, począwszy od tego, że zdobyłem popularność poprzez swoje autoportrety aż po osobistą walkę z wewnętrznym introwertykiem.

Gdzie pokazujesz swoje prace?

głównie jest to internet, portale fotograficzne czy portale społecznościowe.
Zbieram się powoli (ale to bardzo powoli) do stworzenia wystawy fotograficznej ze swoimi pracami.

Kiedy wystawa? to chyba, jedno z najczęściej zadawanych mi pytań od pewnego momentu. Stąd ten pomysł.

Czy bierzesz udział w konkursach fotograficznych i jakie są Twoje największe osiągnięcia?

biorę, choć uważam, że stanowczo za mało.
Nie mam ulubionej nagrody, nie mam też czegoś takiego by kategoryzować zwycięstwa w sposób to było spoko zwycięstwo ale najlepsze dla mnie było tamto. Każde jedno zwycięstwo, każde wyróżnienie czy też nagroda pocieszenia są dla mnie ważne. Zwycięstwo umocni mnie w przekonaniu, że idę słuszną drogą natomiast nagroda pocieszenia umocni mnie do dalszego działania by zwyciężyć następnym razem. Publikacje, okładki, wywiady, medale, nagrody rzeczowe czy inne wszelakie wyróżnienia zawsze cieszą mnie tak samo i za każdym razem motywują do dalszego działania.

Jakie największe trudności spotykają Cię w dziedzinie fotografii?

czas, a właściwie jego brak :)
chciałbym móc poświęcać jeszcze więcej czasu fotografii. Myślę, że zimą jest go trochę więcej ale wolałbym aby było go więcej cały rok. Mam do nadrobienia kilka kursów, mam wiele pomysłów które stanęły z realizacją w folderach, mam nadzieję, że jednak w końcu znajdzie się tego czasu trochę więcej.

Do których miejsc wracasz ze szczególnym sentymentem?

nawiązując odpowiedzią do fotografii to tym miejscem jest morze i jakakolwiek miejscowość nad nim położona. Nie ważne jaka, po prostu uwielbiam wracać nad morze, jest to mój azyl gdzie najlepiej potrafię się wyciszyć. Dlaczego jednak ma to związek z fotografią? Otóż dziś jadąc nad morze potrafię zabrać sprzęt i rekwizyty fotograficzne do niewielkiego plecaka, z góry wiem co chcę uzyskać lub co tak na prawdę będę potrzebował. Pierwszy Mój wyjazd, kiedy już robiłem zdjęcia odbył się nawet z lampami ze światłem ciągłym, czterema statywami, i dwoma torbami rekwizytów, po co? do dziś nie wiem... ale daje mi to obraz, jak na przestrzeni lat i zdobytej wiedzy, można niewiele zabrać by uzyskać wielki efekt.

Gdybyś mógł w tej chwili wyjechać, gdzie pojechałbyś robić zdjęcia?

myślę, że za daleko nie mam co jechać, bo moim ulubionym miejscem na fotografię jest mój pokój. Mam osobny pokój w którym mam zawieszone tła, lampy... śmiało mogę nawet nazwać go studiem ;)
myślę, że tam czuję się najlepiej, czasami udaję się na jakieś małe plenery ale często wybieram miejsca wyludnione, albo takie godziny w których wiem, że może tam gdzieś nikogo nie być. To jedno z moich dziwactw, lubię chwalić się tym co robię jednocześnie nienawidzę. Lubię mieć spokój, być sam z tym wszystkim ale czasami zmiana tła musi być :)

Co Twoim zdaniem decyduje, że fotografia jest dobra czy nie?

to drugie ciężkie pytanie przy którym dość długo się zastanawiam (pierwszym trudnym dla mnie było drugie pytanie ;).
Osobiście uważam, że jak to zostało określone w pytaniu, z dobrej fotografii czuć ile zostało włożone serca autora. Nie wiem jak, po prostu da się to wyczuć. Natomiast Moje podejście do fotografii jako całokształtu jest takie, że dla mnie nie ma złej fotografii. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od siebie idąc w tym kierunku. Kiedy Babcia robi zdjęcia swoich wnucząt ze smartfona, ustawia zdjęcie na tapecie to już wiemy, że ta fotografia zdobyła szczyty dla niej. I to jest pewien etap piękna, bo dla niej przedstawia to co najważniejsze a nie jakie jest światło, strój czy otoczenie. Takich zdjęć jest mnóstwo i najważniejsze aby podobały się nam. Jednak musimy pamiętać, że są to nasze zdjęcia i nie zawsze wszystko nadaje się do publikacji. Osoba publikująca na portalach dla mnie musi liczyć się z tym, że znajdą się osoby które wyrażą swoją opinię na temat tej fotografii. Niestety tak to działa, mam mnóstwo zdjęć, które pomimo braku utrzymania zasad fotograficznych są dla mnie wyjątkowe i najlepsze i dlatego trzymam je w albumie w domu. Jeśli jednak chcę stworzyć coś co poddam opinii publicznej wstawiam to co uznaję, że może spotkać się z krytyką i muszę być tego świadomy. Dla mnie, wyjątkowość fotografii przy której szybciej bije mi serce, odzywa się zazdrość, budzi się podziw i źrenice robią się większe jest wtedy gdy kreatywność/perspektywa fotografa wybija się ponad wyżyny. Przedstawia coś banalnego w prosty ale jakże kreatywny sposób. Musi być to coś, gdzie scena i obróbka idą w parze! Chyba nie da się tego opisać, każdy ma inne wymagania i oczekiwania ale myślę, że jest wtedy gdy każdy z nas odczuwa coś specyficznego wewnątrz siebie na odbiór danej fotografii.

Czy fotografia cyfrowa to dla Ciebie główne narzędzie pracy?

tak :)

Czy zarabiasz w jakiś sposób na fotografii?

tak, a właściwie karuzela zaczyna się rozkręcać :)
odzywają się do mnie osoby które chcą mieć podobne zdjęcia jakie robię, kreatywne z humorem itd... jednak z racji tego, że temat "pieniądz" była dla mnie zawsze trudnym tematem, nie potrafię i nie lubię rozmawiać o pieniądzach dlatego póki mogę sobie na to pozwolić staram się wymieniać usługę za usługę jeśli dany klient oferuje coś fajnego :)
nie utrzymuję się (jeszcze) z fotografii dlatego mogę sobie pozwolić na tego typu opcję :)

Pokaż nam swoje najlepsze Twoim zdaniem zdjęcie

nie mam swojego najlepszego a nawet jeśli to im bardziej na nie zwracam uwagę tym bardziej chciałbym je poprawić. Uważam też, że to napędza mnie właśnie do tego by takie zdjęcie właśnie zrobić, najlepsze!! Pytanie co będzie później? spełnienie? koniec? myślę, że raczej to wcześnie nie nastąpi ale chęć zrobienia takiego zdjęcia jest ogromna i jest to moje paliwo napędowe.

ale aby coś pokazać, to pokażę zdjęcie, które jest według mnie najgłupsze i najbardziej go nie lubię pomimo czasu jakie mu poświęciłem:

Komentarze

Obraz

Swoją odpowiedź możesz zilustrować plikiem graficznym.

Swoją odpowiedź możesz zilustrować zdjęciem, które już znajduje się na portalu, w tym celu wpisz identyfikator swojego zdjęcia w powyższe pole tekstowe.