"wieczorne niedomówienia" pokazały codzienne niedomówienia portalu. Dziwne losy tej serii: dwa zdjęcia w GN (w tym jedno nagrodzone ZD), dwa w ciemni. Łaska Użytkowników na pstrych kobyłach jeździ.
Moja sympatia do twórczości Autorki nie ma w tym przypadku znaczenia. Znaczenia natomiast ma sam obraz.
Delikatna konwersja do B&W podkreśliła nastrój zdjęcia, podkreśliła jego treść. Skoro ma być niedomówienie to i jest niedokontrastowanie. I całe szczęście, że Autorka tak oszczędnie gospodarowała kontrastem.
Otwartość lewej strony pięknie koresponduje z tym niedookreślonym kierunkiem spojrzenia, zamyślenia bardziej. A spojrzenie wytrawnie pokazane. Coś spadło, coś utonęło. I ślad na wodzie tylko pozostał. A za chwilę i on zniknie.
Ładnie zbudowana poza Modelki, oparta na kilku trójkątach.
Pochyła, jaśniejsza przestrzeń w górze obrazu dodaje oddechu. Nie zamyka obrazu i wyobrażeń.
Przemyślany, nastrojowy obraz.
Z przyjemnością proponuję kontrę.
Mógłbym się w pełni podpisać pod analizą Andrzeja, sam też już analizował nie będę bo w zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Jeżeli w tej kategorii rozpatrywać to zdjęcie jest wypełnione i w formie i w treści, nie wiem co jest nie tak w nastroju bo dla mnie obraz jest w pełni czytelny. Osobiście bardzo często operuję ograniczoną ilością tonów w fotografii B&W i bardzo często też sprowadzam zdjęcie praktycznie do dwóch tonów ciemnej i jasnej szarości widząc w tym zabiegu szczególny środek wyrazu bo w końcu ważny jest przekaz i jeśli jest on czytelny to techniki użyte do jego osiągnięcia wydają się marginalne. Nie raz jak w tym też przypadku bogactwo rozpiętości tonalnej potrafi zagubić sens i emocje jakie towarzyszą obrazowi. Jakoś nie potrafię sobie zobrazować tego zdjęcia w pełnej rozpiętości tonalnej, raczej doszukiwałbym się wtedy jakichś szczegółów zupełnie tutaj nie istotnych, pozostawiając z boku to co autorka w danym momencie widziała i czuła przedstawiając nam tę pracę. Ktoś mógłby powiedzieć że jest to zdjęcie o włosach bo akurat wierzchołek głowy "siedzi" w mocnej części kadru ale to nie jest prawdą. Byłoby gdyby właśnie zdjęcie było przedstawione w pełnej rozpiętości tonalnej. Tutaj jest inaczej, tutaj ułożenie głowy to wyraz emocji, to coś co należałoby odbierać inaczej, to chwila wspomnienia, tęsknoty za ulotnością chwili i takie tam jak autorka tytułuje "niedomówienie wieczorne". Swoją drogą mnie osobiście tytuł tu nie jest potrzebny ale też nie przeszkadza. Nie chce już pisać na temat portalowych obyczajów ale dobrze by było aby w galeriach wysokiej i niskiej oprócz wymydlonych zdjęć zrobionych w "świetle idioty" bo tak w żargonie fotograficznym nazywane jest słabe, rozproszone światło, nie sprawiające żadnych technicznych problemów z ekspozycją, znalazły się też te których wartością jest przekaz emocjonalny a nie pokaz umiejętności poruszania się w programach graficznych. Miał być krótki komentarz a rozgadałem się jak stara baba, dla tego też publikuję moje wypociny jako analizę.
Rozpiętosc glosowania nie powinna dziwic...
Przejażdzki łaski Użytkowników mają szerokie spektrum, od mustangów, poprzez rącze rumaki, az po naszą szkapę :)
Analize polecam, bo jest jak latarenka ktora rozswietla ta prace.
Moja sympatia do twórczości Autorki nie ma w tym przypadku znaczenia. Znaczenia natomiast ma sam obraz.
Delikatna konwersja do B&W podkreśliła nastrój zdjęcia, podkreśliła jego treść. Skoro ma być niedomówienie to i jest niedokontrastowanie. I całe szczęście, że Autorka tak oszczędnie gospodarowała kontrastem.
Otwartość lewej strony pięknie koresponduje z tym niedookreślonym kierunkiem spojrzenia, zamyślenia bardziej. A spojrzenie wytrawnie pokazane. Coś spadło, coś utonęło. I ślad na wodzie tylko pozostał. A za chwilę i on zniknie.
Ładnie zbudowana poza Modelki, oparta na kilku trójkątach.
Pochyła, jaśniejsza przestrzeń w górze obrazu dodaje oddechu. Nie zamyka obrazu i wyobrażeń.
Przemyślany, nastrojowy obraz.
Z przyjemnością proponuję kontrę.