Warning: session_start(): open(/tmp/sess_nc2gnqlaatgc81ohkbsovcuo1l, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_start(): Failed to read session data: files (path: ) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_regenerate_id(): Session ID cannot be regenerated when there is no active session in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 9 Fotoferia.pl: Galeria niska - zdjęcie 320559, Śniadanie pana wąsatki
Bardzo mnie cieszy taki pozytywny odbiór. Miło, że przygarnął Kolega w ul zmarzniętego wąsatkę :)
Spełniłam jedno ze swoich fotograficznych marzeń, choć nie do końca, bo warunki dalekie od moich ulubionych. Mam nadzieję, że spotkam je znowu w złotym świetle, w dzień ze szronem, padającym śnieżkiem...itd ;)
Fakt, są dobrze pozujące. Niestety środowisko mocno upierdliwe. Ostatnio prawie w hipotermię wpadłam, czekając aż się przeniosą na w miarę czystą pozycję. I kiedy było tuż, tuż, kiedy już witałam się z gąską (znaczy się wąsatką) nadleciał bielik i wąsatki w popłochu uciekły w gąszcz trzcinowiska :)
Jak jest wichura to dopiero zabawa - kuper, wąsy, dziób, badylek...i tak bez końca:)
Dziękuję bardzo!
Słońce zza białych chmur to idealne warunki do robienia takich zdjęć. Moja niepokorna dusza marzy jednak o innych warunkach. Póki co jednak biorę co dają, nie wybrzydzam :)
Każde spotkanie z tymi uroczymi stworzeniami jest jak wygrana w totka, bo w mojej okolicy trzcinowisk jest ogromna ilość. Dziwię się, że już trzy tygodnie siedzą w tym samym miejscu. Szkoda tylko, że pogoda beznadziejna.
Pozdrawiam :)
Spełniłam jedno ze swoich fotograficznych marzeń, choć nie do końca, bo warunki dalekie od moich ulubionych. Mam nadzieję, że spotkam je znowu w złotym świetle, w dzień ze szronem, padającym śnieżkiem...itd ;)
Jak jest wichura to dopiero zabawa - kuper, wąsy, dziób, badylek...i tak bez końca:)
Słońce zza białych chmur to idealne warunki do robienia takich zdjęć. Moja niepokorna dusza marzy jednak o innych warunkach. Póki co jednak biorę co dają, nie wybrzydzam :)
Każde spotkanie z tymi uroczymi stworzeniami jest jak wygrana w totka, bo w mojej okolicy trzcinowisk jest ogromna ilość. Dziwię się, że już trzy tygodnie siedzą w tym samym miejscu. Szkoda tylko, że pogoda beznadziejna.
Pozdrawiam :)