Za trzy minuty odjeżdżał pociąg do Yumy. I już dawno odjechał. Smutek tego jestestwa nie jest w stanie nawet utrzymać tapet na ścianie. Własny kąt, którego nikt nie odwiedza od dawna.
Ale optymizm to podstawa utrzymania się na powierzchni. Wszystko ucieka, nawet Autor zdjęcia. I warto zatrzymać to wymykające się (prawa dłoń).
Do strony technicznej zdjęcia nie odnoszę się. Wystarczy mi ten ładunek endorfiny płynący z obrazu.
Jestem za publikacją tej historii.
Kumite, obiecuję Ci - to moja ostatnia analiza na tym portalu. Już prawie nikomu nie chce się pisać analiz. Wyrocznio wybacz, ale to także Twoja zasługa.
Twoje zaczepki przyjmuję ze spokojem, pisaliśmy o tym na forum i dla mnie wystarczy. Z tego co później czytałem, pomysł na standaryzację analizy zaczyna kiełkować i o to chodzi. Tekst, który napisałeś śmiało może sobie funkcjonować w komentarzach i nie widzę problemu. Nie Ty jeden piszesz opowieści w analizie,a nie o to przecież chodzi. Pozdrawiam i więcej już pod zdjęciem nie będę paskudził tekstem niepowiązanym.Autora gorąco przepraszam.
hihihih widzę, że Panowie siebie bardzo lubią :)
W takim razie moje analizy też powinny iść już precz.
Na szczęście się opamiętałam i też przestałam pisać ;)
z analizami to jest tak, że jednak trzeba się wysilić, by coś naskrobać sensownego. Raz coś z tego wyjdzie lepiej, a raz troszkę gorzej, no ale jednak "nie polecam" zniechęca i odechciewa się pisać cokolwiek.
i polecam analizę.
Nie jakieś techniczne dyrdymały, bo te nie są nikomu (a przynajmniej nie powinny) być potrzebne.
Autorzy tego rodzaju analiz, czyli krótkiej formy wypowiedzi w której nakreślacie swój odbiór, swój emocjonalny stosunek,w których wydobywacie ukryte znaczenia czy głębię, otwieracie oczy na szersze widzenie albo ostrzejsze .. nie poddawajcie się!
I z całym szacunkiem dla wielbicieli analizy technicznej.
I przepraszam Autorze za off-topic :)
Ale masz bardzo dobrą, konkretną, interesująca i pobudzającą do przemyśleń, ANALIZĘ :)
Ale optymizm to podstawa utrzymania się na powierzchni. Wszystko ucieka, nawet Autor zdjęcia. I warto zatrzymać to wymykające się (prawa dłoń).
Do strony technicznej zdjęcia nie odnoszę się. Wystarczy mi ten ładunek endorfiny płynący z obrazu.
Jestem za publikacją tej historii.