Autor

acrux

Loginacrux AFF

Rok urodzenia1976

wiek45

płećmężczyzna

KategoriaFotografia

PodkategorieFotografia portretu

Rejestracja2009-07-07 22:21:15

ostatnie logowanie2021-07-24 03:53:04

Wywiad

Opowiedz nam o sobie, czym się zajmujesz na co dzień i czym jest dla Ciebie fotografia?

Żeby pisać o Fotografii musiałbym napisać o swoim życiu, bo to właśnie życie ukształtowało moje postrzeganie świata w kadrach obrazów i muzyki.
Urodziłem się na wsi i miałem tylko książki. To właśnie szkolna biblioteka dała mi marzenia o świecie, który w nich był. Słyszałem wtedy, że "tylko czytałbyś, a do roboty to nic", przecież tak naprawdę nikt z mojego otoczenia nie dał mi takiego przykładu. Ja jednak miałem to w sobie, chęć nauki i poznawania. Ja wtedy zjeżdżałem do wnętrza ziemi, czy płynąłem okrętem podwodnym i wyobrażałem sobie, że jestem tam. Myślę teraz, że Ktoś dał mi tyle talentów, żebym nie skończył w gumofilcach pod budką z piwem i pokierował moim losem w taki sposób, żebym stał się kimś, kim jestem teraz. Czasami to po prostu dzieło przypadku, czy szczęścia, ale w tamtych czasach musiało naprawdę wiele rzeczy się wydarzyć, żeby wszystko potoczyło się w sposób, jaki sobie wymarzymy. Wtedy nie miałem aparatu, ba, moimi zabawkami były tak naprawdę książki. Mam kilka zdjęć z dzieciństwa, w tym jedno, na którym przeraźliwie beczę, bo boję się Fotografa. Chyba to nawet pamiętam:) Miałem iść do Liceum, ale ktoś powiedział mi o szkole, która daje możliwość zwiedzania świata i do pracy lata się helikopterami. I ja wtedy zapragnąłem do tej szkoły pójść. Tu był problem finansowy, ale jakoś udało się parę spraw załatwić i dostałem się do tej szkoły, choć była na drugim końcu Polski i musiałem zostawić wszystko co znałem. Jednak tak naprawdę nie chciałem tego znać i chciałem uciec. Udało się. Potem był internat - szkoła charakteru:) Musiałem odnaleźć się w nowym dla mnie świecie. Ta szkoła jednak dała mi możliwości rozwijania siebie, przede wszystkim wtedy miałem pierwszy kontakt z muzyką, bo zapisałem się do zespołu muzycznego. Wtedy też "musiałem" od razu nauczyć się grać na gitarze i odkryłem w sobie zdolności pisarskie. Po napisaniu tekstu na Kierownika Internatu, chłopak, który umieścił to w gazetce został z niego wyrzucony, ale nigdy mnie nie wydał. Zresztą po napisaniu scenariusza skeczu o naszych Nauczycielach, mówiono, że pomyliłem kierunki. O dziwo zdałem maturę:) Jeździliśmy na różne konkursy i w nagrodę popłynęliśmy w rejs Zjawą IV. Wtedy to po raz pierwszy wyjechałem za granicę, ale moją radość troszkę przyćmiła choroba morska. Teraz tylko pamiętam z tego jak steruję, rzygam pod siebie i śni mi się kurs, który "niby" trzymam. Tak, było super.

Wyższa Szkoła Morska i przełomowe wydarzenie - rejs Darem Młodzieży z Gdyni do Osaki, kiedy to zwiedziłem kawał świata. Wtedy też robiłem zdjęcia Zenitem, ale nie miałem żadnej wiedzy na temat fotografii. Po prostu dwa czerwone światełka miały świecić razem i miało być ok. Mój kolega pojechał wtedy na Piramidy i wypstrykał około 50 klatek i dziwił się, że taki ma długi film. Jak otworzył aparat, to nie było tam po prostu filmu w środku, bo zapomniał włożyć. To były najlepsze jego zdjęcia w życiu:). To był rok 1997.

Pierwszy aparat cyfrowy miałem w roku 2002-2003. Będąc w Krakowie nie było wtedy żadnego miejsca, gdzie można by było zgrać zdjęcia z karty, bo przecież pojemności były śmieszne:)

Jak opisałbyś swoje prace komuś, kto nigdy ich nie widział?

Portrety stylizowane "retro"

W którym momencie zdecydowałeś się zajmować fotografią?

Z okazji grania na gitarze, próbowałem również pisać teksty. Znalazłem taki portal liryczny, na którym wklejałem swoje "twory", żeby uczyć się tam liryki od ludzi. Z czasem moje teksty stały się poważniejsze i dojrzalsze. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jednak pisanie nie jest dla szerokiego grona odbiorców, bo takich tekstów nikt nie będzie czytał. Zdecydowałem właśnie wtedy, że tylko Fotografia da mi pole do większego manewru wyrażania siebie, bo jest uniwersalna i niepotrzebne jest tu przekładanie na język obcy. I tak się zaczęło. Kupiłem lustrzankę, tzn myślałem, że to jest lustrzanka:) Jechałem wtedy do pracy przez Singapur i poszedłem do sklepu wybrać aparat. Wziąłem do ręki lustrzankę Nikona i nawet za nią zapłaciłem. Zacząłem robić zdjęcia jeszcze w sklepie i były poruszone...Nie wiedziałem wtedy jak obsłużyć aparat i po prostu myślałem, że jest popsuty. Mówię do sprzedawcy, że nie chcę tego aparatu i żeby oddał mi pieniądze. A on to: "A Ty w ogóle tu u nas kupowałeś aparat?" Nie zdążyłem nawet wyjść ze sklepu i mocno się wystraszyłem, że zostanę bez aparatu i bez pieniędzy. Skończyło się na tym, że wyszedłem ze sklepu z kompaktem, do tego przepłaconym, bo w Polsce był tańszy:) Interes życia. Ale wtedy zaczęła się moja przygoda z Fotografią, bo zacząłem jej się uczyć i przebywać na portalach foto i zmieniałem sprzęt. Dopóki nie trafiłem na portal 1x, którego forma bardzo mi odpowiadała, jeśli chodzi o kulturę wypowiedzi i jakość zdjęć. Ponieważ ja, jak coś robię, to nie potrafię robić czegoś byle jak, to stwierdziłem, że taki portal mogę mieć i ja:) I tak powstała Fotoferia.
W tej chwili przekładam moje piosenki na angielski i wydaje mi się, że brzmią dobrze. Wszystko się zmienia:)

Co miało na Ciebie największy wpływ?

Odpowiedziałem już na to pytanie.

Jaki rodzaj fotografii uznajesz za swoją specjalność?

Portret.

Gdzie pokazujesz swoje prace?

Fotoferia, Facebook i Instagram.

Czy bierzesz udział w konkursach fotograficznych i jakie są Twoje największe osiągnięcia?

Brałem, w tej chwili nie mam takiej wewnętrznej potrzeby. Wygrałem konkurs z kilkoma tysiącami zdjęć portretem Hani i to mi wystarczy. Poza tym brałem udział w konkursach, żeby zdobyć tytuły fotograficzne PSA i FIAP, bo myślałem, że do czegoś mi się to przyda. Po różnych perturbacjach z Fotoklubem RP i FIAP, moja werwa się po prostu wyczerpała i czuję do tego niechęć. Panuje tam ogólne przekonanie, że Fotoferia prowadzi działalność komercyjną, a mi po prostu brak słów. Wydaje mi się, że 10 lat pracy Fotoferii na rzecz Fotografii powinny być twardym dowodem naszych intencji. Pewnie i 100 lat będzie za mało dla niektórych.

Jakie największe trudności spotykają Cię w dziedzinie fotografii?

Przede wszystkim takie, że jestem Facetem. Ludzie mają większe zaufanie do Kobiet, bo Kobiety nie są z reguły "podejrzanymi typami". Facet, który namawia do zdjęć jest co najmniej dziwny i na pewno myśli zupełnie o czymś innym, nawet jeśli ma tysiąc różnych osób w portfolio. Kiedyś ktoś mi wytknął, że mam jakieś zdjęcie obcej baby na telefonie, a nie rodziny.
Do tego brakuje mi kobiecej wrażliwości i kobiecej ręki przy portretach. Gosia Jurasz jednym ruchem zmienia osobę, jej fryzurę i stylizację. Zapuściłem długie włosy nawet, ale nie pomogło.

Mi można dać siekierę do łupania drewna, tylko.

Czuję też, że era takiego Fotografa jak ja przeminie. Brzydkie, czarnobiałe portrety w kwadracie, nieuśmiechnięte dzieci i ponura atmosfera ogólnej zgnilizny.

Do których miejsc wracasz ze szczególnym sentymentem?

Tylko do domu, bo moja praca polega na rozłące i tęsknocie.

Gdybyś mógł w tej chwili wyjechać, gdzie pojechałbyś robić zdjęcia?

Na Seszele.

Co Twoim zdaniem decyduje, że fotografia jest dobra czy nie?

Nie ma czegoś takiego. W tej chwili każdy jest fotografem i robi zdjęcia czy też focie. Dobre focie. Zresztą w internecie każdy jest ekspertem i nieważne jaki to będzie temat. I każdemu może się przytrafić "dobre zdjęcie", choć nie ma pojęcia o kompozycji, świetle, histogramie, photoshopie, lightroomie, konwersji BW, doboru przesłony i czasu, ISO, trójkątów cienia, złotych podziałów, itp itd. Już nawet nie mówię o kliszy.

Kiedyś Fotografem był Malarz. Teraz fotografem jest każdy durak.

Ktoś mnie ostatnio zaczepił i spytał o zdjęcia. Jego córka nie jest specjalnie rozgarnięta w szkole, więc mogłaby robić foty i na tym zarabiać.

No problem.

Czy fotografia cyfrowa to dla Ciebie główne narzędzie pracy?

Mam aparaty analogowe, ale wkurza mnie wywoływanie zdjęć. Nie mam na to czasu. I są do tego ciężkie, nie wiadomo co na nich ustawić żeby wyszła fajna focia, nie widać foty po pstryknięciu i pysk się nie poprawia sam od razu. A jak się jest tylko trochę piękniejszym od diabła to selfi wychodzą naprawdę słabo.

Czy zarabiasz w jakiś sposób na fotografii?

Tak,
myślę,
że,
gdybym teraz oświadczył w domu, że od teraz zarabiam na fotografii, to natychmiast dostałbym szmatą przez łeb.

Pokaż nam swoje najlepsze Twoim zdaniem zdjęcie

Nie miałem czasu zrobić.

Na koniec powiem, że jestem na etapie tworzenia własnej muzyki, bo wróciłem do tego i w moim zamiarze jest wydanie kilku płyt własnych tekstów i własnych utworów. W tej chwili jest wydana płyta "Fotografia", pracuję nad drugą płytą "Taki stan". Oczywiście zdaje sobie sprawę, że moja muzyka nie będzie popularna w szerokim zakresie. Ważne jest jednak, żeby tworzyć, żeby ktoś czasami przystanął i posłuchał, a najważniejsze - pomyślał. Największym prezentem jest to, że ktoś powtarza Twoje słowa, czy je śpiewa. Świat medialny wciska nam do uszu muzykę, aż w końcu sami stwierdzamy, że jest ona dobra. A to co nieznane nie ma szans, choć wcale nie oznacza, że jest gorsze.

I pierwszy raz leciałem helikopterem w 2002 roku. Nikt nie powiedział, że tam nie ma toalety!

Teraz co dwa lata uczestniczę w ćwiczeniach gaszenia helikopterów, co 4 lata topią mnie z helikopterem, obracają do góry nogami i muszę z niego wypłynąć. Zdałem państwowy egzamin w UK na komunikację z pilotami na 100 procent, że aż sam Egzaminator potrząsał z zadowolenia moją ręką.

Bo marzenia są po to, żeby je spełniać. I życzę Wam tego wszystkim.

A ja nadal jestem tym dzieckiem, które jedzie ciągnikiem na błotniku, a pod spodem wije się rzeka Colorado.

I też tam byłem.

Polecam również film Last Breath, ponieważ jest on o charakterze mojej pracy i jest nagrywany na moich statkach, na których pracuję.

https://www.youtube.com/watch?v=mSJL57Gq2OQ&t=12s

Komentarze

Obraz

Swoją odpowiedź możesz zilustrować plikiem graficznym.

Swoją odpowiedź możesz zilustrować zdjęciem, które już znajduje się na portalu, w tym celu wpisz identyfikator swojego zdjęcia w powyższe pole tekstowe.