To prawda, jest niesamowita różnorodność, piękno i koloryt. Do Viscri dojechaliśmy ze zmrokiem w drodze powrotnej do Polski. Padał deszcz i w ogóle była opcja nie wyściubić nosa z pokoju w Pensione. Ale wyściubiwszy i nawet takie gnioty z Koluszków porobiwszy.
tak
PS. Ja mam takie: http://www.fotoferia.pl/portfolio/keramodnor/photo/36672&folder_id=1536