Nie przepadam za tego rodzaju obróbką...
Niektórzy nazywają ten efekt "HDR", ja natomiast stoję na stanowisku, że prawdziwy HDR jest wtedy, kiedy nie widać, że to HDR :). Innymi słowy, kiedy nie ma na nim efektu, który obserwujemy powyżej.
Z powodu powyższego (a także dlatego, że jakość nieba niestety się posypała mocno) ja jestem na nie. Ale nie twierdzę wcale, że komuś taki styl nie ma prawa się podobać. Wszystko jest kwestią gustu - w mój po prostu nie trafiłeś Autorze.
Pozdrawiam!
Praca ma coś w sobie, mnie osobiście się podoba i nie ważne jak powstała, prawie każda praca jest w jakimś zakresie ulepszana, liczy sie ostateczny wynik takiej pracy.Autor tak to chciał pokazać i pokazał, są prace wystawiane w różnych innych nienaturalnych kolorach, czy odcieniach i wysoko lądują w rankingu. W zasadzie to nic konkretnego nie napisano co nie tak, tylko że się nie podoba. Może się nie podobać, bo to subiektywne spojrzenie, nie ma to nic do czynienia z obiektywizmem. Reszta jak sądzę pójdzie już zwyczajem na nie, tak po kolei będą się inni przyłączać.
Jeśli owczym pędem nazwać b. duże zniekształcenia geometryczne, brak szczegółów w cieniach, efekt halo dookoła budynków, nienaturalne kolory... to ja pędzę. Coż, b. słaba prezentacja niezależnie czy hdr, czy nie.
Bakuloku, Tomtomie - wydawało mi się, że wyraziłem się dość konkretnie, niemniej widzę, że chyba nie do końca zrozumiale. Pisząc "HDR" świadomie użyłem cudzysłowu, aby w pięciu znakach opisać to, co precyzyjnie określił w swym komentarzu mój przedmówca. Innymi słowy, był to skrót myślowy - zdjęcie nie ma nic wspólnego z HDR, ponieważ to "HDR".
A co do "owczego pędu"... Fakt, czasem takie zjawisko obserwuję. Ale w przypadku tej pracy raczej nie mieliśmy z nim do czynienia.
Tomtomie...
Po pierwsze, przeczytaj proszę raz jeszcze mój komentarz... Ja nie twierdzę, że to HDR, tylko "HDR" - naprawdę nie wiem, jak krócej i prościej to wyjaśnić...
Po drugie, skąd pewność, że to "tone mapping"? Skąd wiesz, że nie użyto np. Photomatixa albo PS'owskiego łączenia ekspozycji? Zdjęcie nie posiada danych Exif, toteż wielce mnie frapuje Twoja kategoryczność.
Niektórzy nazywają ten efekt "HDR", ja natomiast stoję na stanowisku, że prawdziwy HDR jest wtedy, kiedy nie widać, że to HDR :). Innymi słowy, kiedy nie ma na nim efektu, który obserwujemy powyżej.
Z powodu powyższego (a także dlatego, że jakość nieba niestety się posypała mocno) ja jestem na nie. Ale nie twierdzę wcale, że komuś taki styl nie ma prawa się podobać. Wszystko jest kwestią gustu - w mój po prostu nie trafiłeś Autorze.
Pozdrawiam!
tak samo jak biały i czarny. które mają po kilkadziesiąt odcieni.
A co do "owczego pędu"... Fakt, czasem takie zjawisko obserwuję. Ale w przypadku tej pracy raczej nie mieliśmy z nim do czynienia.
Po pierwsze, przeczytaj proszę raz jeszcze mój komentarz... Ja nie twierdzę, że to HDR, tylko "HDR" - naprawdę nie wiem, jak krócej i prościej to wyjaśnić...
Po drugie, skąd pewność, że to "tone mapping"? Skąd wiesz, że nie użyto np. Photomatixa albo PS'owskiego łączenia ekspozycji? Zdjęcie nie posiada danych Exif, toteż wielce mnie frapuje Twoja kategoryczność.