Autorko! oczekujesz i prosisz wyraźnie o pomoc, rozumiem zalatanych Userów, sam też nie mam czasu, ale spróbuję coś rzec.
Nie wiem o co chodziło Polańskiemu ale ja bym kadrował ciaśniej w szczególności obciąłbym prawa stronę aż prawie po plecach i "spaliłbym" prawy górny róg. Wszystko po to aby pozbyć się nieptrzebnych elementów na zdjęciu. Na pewno wywalony łokieć na pierwszym planie też nie nadaje uroku zdjęciu, należałoby spróbować go też wykadrować zostawiając samą dłoń. Zastanowić tez należałoby się nad białą plamą w centrum obrazu, spalić? Tytułu też bym nie dawał, nie narzucałbym interpretacji odbiorcy.
Ewidentna wadą wg Userów na FF jest brak ostrości i mały kontrast. Ostrości tej foty już nie poprawisz. Osobiście tym bym sie nie przejmował ale jeżeli zależy Ci na powszechnym uznaniu i podziwie do tego też musisz się przyłozyć. Bez porządnego warsztatu obecnie (a i wcześniej też) bardzo trudno się "przebić"
To mówi ja, Wibednar, który za specjalistę od portretów się nie uważa.
sorki ze dopiero teraz odpisuje tak czy tak dziekuje bardzo wlasnie o takie konkrety mi chodzilo dzieki takim wypowiedziom moge sie czegos wiecej nauczyc dzieki ejszcze raz i licze na wiecej konkretow ;))pozdr.
Nie wiem o co chodziło Polańskiemu ale ja bym kadrował ciaśniej w szczególności obciąłbym prawa stronę aż prawie po plecach i "spaliłbym" prawy górny róg. Wszystko po to aby pozbyć się nieptrzebnych elementów na zdjęciu. Na pewno wywalony łokieć na pierwszym planie też nie nadaje uroku zdjęciu, należałoby spróbować go też wykadrować zostawiając samą dłoń. Zastanowić tez należałoby się nad białą plamą w centrum obrazu, spalić? Tytułu też bym nie dawał, nie narzucałbym interpretacji odbiorcy.
Ewidentna wadą wg Userów na FF jest brak ostrości i mały kontrast. Ostrości tej foty już nie poprawisz. Osobiście tym bym sie nie przejmował ale jeżeli zależy Ci na powszechnym uznaniu i podziwie do tego też musisz się przyłozyć. Bez porządnego warsztatu obecnie (a i wcześniej też) bardzo trudno się "przebić"
To mówi ja, Wibednar, który za specjalistę od portretów się nie uważa.