mnie aż tak nie wzięło ;) podoba mi się poza i ekspresja. światłowo jednak nie jest za dobrze, najbardziej wyeksponowany jest sweter, sama modelka ukryta zaś w cieniu. nie wydaje mi się że takie światło było zamierzeniem Autora chociaż mogę się mylić.mi jednak to nie pasuje.dolne cięcie też pozostawia pewien niedosyt.pozdrawiam.
Masz doskonały gust i pojecie, muszę z pokorą przyjąć krytykę mojego wyrobu czekoladopodobnego. Bardzo niewiele umiem i czasem mi się wydaje, że zrobiłem ładne zdjęcie. Ale potem mi to mija i wiem, że do prawdziwej fotografii to jeszcze ho ho. Pozdrawiam i dziękuję za wiadro zimnej wody.
Może cała kwestia leży w otwartości na inny punkt widzenia? Ja mam zupełnie inną tematykę jako zakres zainteresowania w moim pstrykaniu a mimo wszystko z łatwością upodobuję sobie prace Keramodnora. Z równą łatwością klaskam widząc perfekcyjne otworki Ostrego jak i wymiziane strobem prace Łukasza Piecha. Może nie mam wyrobionego gustu? A może zawsze staram się zrozumieć na czym polega praca innych... Kto wie...
Dziękuję wszystkim za odwiedziny, głosy, oceny, za słowa merytorycznej krytyki pod adresem wyrobu zdjęcio-podobnego. Wszystkie Wasze wypowiedzi są dla mnie ważne.
Zapewniam, że inne prace Autora Cię nie bawią. Bo to wyroby są jeno zdjęcio-podobne a Ty jesteś koneserem sztuki do której nawet nie aspiruję. Pozdrawiam ciepło, nie wiedząc i nie chcąc wiedzieć, co mają tak samo wyznawcy ptaszków.
Kolor wyszedł tak tragicznie na pewno dlatego, że mam beznadziejny i źle skalibrowany monitor. Jak będę drukował prace to będzie dopiero heca. Natomiast na fakturę skóry już nic nie poradzę. Najwyraźniej modelka miała z NRD coś więcej wspólnego niż tylko posturę pływaczki.
Można dbać o kalibrację, ale najpierw trzeba mieć monitor z głęboko czarnego materiału, czarnego nawet po włączeniu zasilania. I ogólnie, trzeba mieć np. Meoptę, a nie Krokusa by mówić o "kalibracji". ;-)
W mieście w którym mieszkam jest Centrum Handlowe "Krokus"... Tylko z tym mi się kojarzy. Wybacz ale nie wiem o czym do mnie piszesz. Jestem nieobeznany z taką terminologią. Wręcz mógłbym rzec, że mam z czarnego materiału klapki na oczach, oderwane z pagonów.
przepiękne..
jakież to jest cudne...
się zakochałam
z tymi kostkami na pleckach nikt nie ma szans :)))))
to jest narzuta... nie sweter [tak na marginesie]
Natomiast i ja potrafię wysoko ocenić i jęczeć pocierając kolanami przy aktach, portretach, landszaftach, makro. itd.
Problem nie polega na tym, by umieć chwalić każdy rodzaj fotografii, a na tym, czy umie się każdy z tych rodzajów krytykować.
Ja np. potrafię kliknąć "nie publikuj" pod 85% zdjęć zrobionych na ulicy. Czy wyznawcy ptaszków mają tak samo? ;-)
A prostując, to miałem (z ta czekoladą NRDowską) na myśli kolor i fakturę skóry.
A żebym na potwora nie wyszedł, to najlepsza w powyższej jest naturalna poza modelki.