Jednym Angelina sie podoba innym nie. Czy cos z yego wynika? W kazdym razie do dyskusji niewiele wnosi.
Ladne- pojecie chyba niemierzalne;-)
Pozdrawiam
W oparach absurdu się nieco czuję.
Kera- dzięki że w końcu wyartykułowałeś co Ci tu nie pasi.
Szkoda tylko że tak póżno i nie bezpośrednio do mnie, a w spór wchodząc z innym userem.
Koniaczek zatem proponuję coby landrynkowy niesmak spłukać;-)
Pozdrawiam
Ladne- pojecie chyba niemierzalne;-)
Pozdrawiam
Po pierwsze, to nie jest zupa, tylko landrynka z kawałkiem dźwigu(?) i radioaktywną, płaską skałą.
Po drugie, mnie nie smakuje (i wiem dlaczego), a Tobie smakuje (bo ja mam depresję).
;-)
Kera- dzięki że w końcu wyartykułowałeś co Ci tu nie pasi.
Szkoda tylko że tak póżno i nie bezpośrednio do mnie, a w spór wchodząc z innym userem.
Koniaczek zatem proponuję coby landrynkowy niesmak spłukać;-)
Pozdrawiam