Wrzuce w analize, tyle sie napisalo.
Chyba jestem jakims nietypowym odbiorca bo motyl nie jest poza zasiegiem mojej percepcji, nawet widze go doskonale. Pomagaja mi go dostrzec wszystkie linie wodzace na zdjeciu: z dolnej krawedzi skosna linia stolu, z prawej krawedzi pozioma linia murku, z gornej krawedzi pionowa linia murku, linia wyobrazona bedaca kierunkiem patrzenia dziecka. Tyle elementow naprowadzajacych wzrok na temat glowny w zupelnosci wystarczy i trzeba by byc slepcem, zeby wzrok nie trafil w naturalny sposob na motyla. Raczej byl bym ostrozny w tak pewnym wyrokowaniu, ktora czesc kadru jest najslabsza natomiast z cala pewnoscia nie jest to tam, gdzie jest motyl. Ostrosc jest tam, gdzie ma byc, na glownym temacie, z przyslona f4 naprawde trudno chybic. Jak sobie Pan, Panie maluczki wyobrazasz zaakcentowanie ostrosci? F 1.4 i tylko motyl w glebi ostrosci, czy rozmyc w postprodukcji, a tylko motyla zostawic ostrego, czy jeszcze inaczej? To f4 juz nie wystarczy? Ekspozycja, jak najbardziej prawidlowa wiec swiatlo okielznane. Wszystko to sie sklada na niebanalnie zrealizowany banalny temat ubrany w ciekawa kompozycje i ta forma (nie tresc) decyduje o wysokiej wartosci tego zdjecia. Kadr zaproponowany przez Pana zabija to zdjecie bo burzy cale ciekawe kompo, a nie wnosi nic bardziej interesujacego - motyl dalej znajduje sie w centrum tylko, ze nizej, znika istotna skosna krawedz stolu wprowadzajaca wzrok w kadr. Chcac przesunac motyla z centrum w strone mocniejszego punktu, bo tylko taki zabieg ma sens, nalezaloby moim zdaniem skadrowac w taki sposob Kadr
Analize polecam, bo sa w niej pewne interesujace tresci. Autor analizy pokusil sie o swoje przemyslenia, co w zestawieniu z komentarzem @maluczkiego jest ciekawa dyskusja.
Unikalbym w analizie sformulowan typu: "trzeba byc slepcem", bo jest ono malo neutralne i stawia piszacego w roli oskarzycielskiej. A to w analizie nie powinno sie zdarzac.
A forma "Pan", jesli wynika z grzecznosci badz dbalosci o formalny jezyk, w zestawieniu ze slangowym "kompo" jest dosc smieszna. FF chyba jest takim forum gdzie "panowanie" jest raczej passé.
Pozdrawiam dyskutantow.
Chyba jestem jakims nietypowym odbiorca bo motyl nie jest poza zasiegiem mojej percepcji, nawet widze go doskonale. Pomagaja mi go dostrzec wszystkie linie wodzace na zdjeciu: z dolnej krawedzi skosna linia stolu, z prawej krawedzi pozioma linia murku, z gornej krawedzi pionowa linia murku, linia wyobrazona bedaca kierunkiem patrzenia dziecka. Tyle elementow naprowadzajacych wzrok na temat glowny w zupelnosci wystarczy i trzeba by byc slepcem, zeby wzrok nie trafil w naturalny sposob na motyla. Raczej byl bym ostrozny w tak pewnym wyrokowaniu, ktora czesc kadru jest najslabsza natomiast z cala pewnoscia nie jest to tam, gdzie jest motyl. Ostrosc jest tam, gdzie ma byc, na glownym temacie, z przyslona f4 naprawde trudno chybic. Jak sobie Pan, Panie maluczki wyobrazasz zaakcentowanie ostrosci? F 1.4 i tylko motyl w glebi ostrosci, czy rozmyc w postprodukcji, a tylko motyla zostawic ostrego, czy jeszcze inaczej? To f4 juz nie wystarczy? Ekspozycja, jak najbardziej prawidlowa wiec swiatlo okielznane. Wszystko to sie sklada na niebanalnie zrealizowany banalny temat ubrany w ciekawa kompozycje i ta forma (nie tresc) decyduje o wysokiej wartosci tego zdjecia. Kadr zaproponowany przez Pana zabija to zdjecie bo burzy cale ciekawe kompo, a nie wnosi nic bardziej interesujacego - motyl dalej znajduje sie w centrum tylko, ze nizej, znika istotna skosna krawedz stolu wprowadzajaca wzrok w kadr. Chcac przesunac motyla z centrum w strone mocniejszego punktu, bo tylko taki zabieg ma sens, nalezaloby moim zdaniem skadrowac w taki sposob Kadr