Zdjęcie byłoby piękne gdyby tylko inczej dobrana byłaby przysłona w zaprezentowanym układzie w strefie ostrej jest jakieś pół centymetra (tak na oko oceniając) co w połączeniu z odchyleniem od osi z portretowaną modelka spowodowało że w tym "plastrze" mieści się wyłącznie prawe oko modelki. byłoby to jeszcze ok gdyby nie to oko się załapało - to które buduje nastrój i więź widza z obrazem jest juz niestety rozmydlone. Jeszcze gdyby usta się łapały byłoby ciekawie ale z tego co widzę ostrość trafiła w zęby i kącik wargi
Nie wiem czy słuszne jest dążenie do wykorzystania jak najniższych przysłon - jestem zdania że kazdorazowao powinno to grać z doborem pozycji względem portretowanej osoby tak by mimo wszystko to co ważne było dobrze pokazane.
IC nie telepie :D
Przyglądałem się dokładnie nim napisalem co napisałem :) Jestem przeciwny bezwarunkowemu używaniu małych przysłon i osiąganiu efektu "front żyletki ostry rewers nieostry" ;)
Szkoda że autor pokazał w takim rozmiarze - byłoby więcej pewności :)
Ok w Analizie w 40% (no 50%) skwasiłem - choc nadal uważam że jedna dwie przysłony więcej i byłby to zdecydowanie ciekawszy portret. Wtedy w zakresie ostrości zostałaby jeszcze faktura ust, które to uważam za równie ważny atrybut ekspresji i kobiecości co oczy.
Tak więc po wizji dużego formatu się pokajałem :)
Pozdrawiam :)
Nie wiem czy słuszne jest dążenie do wykorzystania jak najniższych przysłon - jestem zdania że kazdorazowao powinno to grać z doborem pozycji względem portretowanej osoby tak by mimo wszystko to co ważne było dobrze pokazane.