Aż ciśnie się na usta pytanie: dlaczego ciemnia? Az ciśnie się na usta odpowiedź: odbiegające nieco od ogólnie przyjętego, fotoferyjnego standardu. I czy ten standard jest standardem? Czy kształtujące się "zasady" oceniania zdjęć są właściwe? Czy tylko standard może być akceptowalny? Czy już nikomu nie zależy na różnorodności? Na poszukiwaniu? Na zastanowieniu się dokąd zmierzamy? Czy zależy nam na pięknie jednakowych zdjęciach portretu?
Patrzę na niby niepotrzebne spodnie. Niepotrzebne? A może Autorka miała chęć zderzyć pion pasków spodni z poziomem pasków bluzki?
Dłonie niesforne? Ale naturalne. Nie szukają treści. Są tylko dłońmi.
Twarz z plamami światła? A może to tylko ucieczka od retuszu, od nieskazitelności.
Czasami popatrzmy o 15 sekund dłużej. Może to będzie czas gdy nasz automatyzm choć trochę się załamie. Uruchomi jedno: myślenie.
Kontra
Kontrę proponuję. Poza tym gratuluję Autorce odwagi w "rzucaniu sobą", jak tez innym, którzy to czynią. Jeden raz spróbowałem opublikować zdjęcie w kategorii "Ludzie Fotoferii" - o jeden raz za dużo.
Patrzę na niby niepotrzebne spodnie. Niepotrzebne? A może Autorka miała chęć zderzyć pion pasków spodni z poziomem pasków bluzki?
Dłonie niesforne? Ale naturalne. Nie szukają treści. Są tylko dłońmi.
Twarz z plamami światła? A może to tylko ucieczka od retuszu, od nieskazitelności.
Czasami popatrzmy o 15 sekund dłużej. Może to będzie czas gdy nasz automatyzm choć trochę się załamie. Uruchomi jedno: myślenie.
Kontra