Są pory roku, są takie dni gdy cienie kładą się na chodnikach i rysują swoje opowieści.
Są takie ulice, takie miejsca gdzie perspektywa obiektywu koślawiąc je, nadaje im innego wyglądu.
Zastosowana ogniskowa narysowała nam takie duże "V" (cokolwiek to znaczy). Podoba mi się moment uchwycenia postaci, mimika. Tylne, ostre światło zostało gdzieś z tyłu.
Tak. Idziemy w stronę cienia.
Nastrój tego obrazu skłania mnie do zaproponowania Kontry.
Są takie ulice, takie miejsca gdzie perspektywa obiektywu koślawiąc je, nadaje im innego wyglądu.
Zastosowana ogniskowa narysowała nam takie duże "V" (cokolwiek to znaczy). Podoba mi się moment uchwycenia postaci, mimika. Tylne, ostre światło zostało gdzieś z tyłu.
Tak. Idziemy w stronę cienia.
Nastrój tego obrazu skłania mnie do zaproponowania Kontry.