avatar_55653 gryzzli


2019-08-10 20:49:49
Mógłbym się w pełni podpisać pod analizą Andrzeja, sam też już analizował nie będę bo w zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Jeżeli w tej kategorii rozpatrywać to zdjęcie jest wypełnione i w formie i w treści, nie wiem co jest nie tak w nastroju bo dla mnie obraz jest w pełni czytelny. Osobiście bardzo często operuję ograniczoną ilością tonów w fotografii B&W i bardzo często też sprowadzam zdjęcie praktycznie do dwóch tonów ciemnej i jasnej szarości widząc w tym zabiegu szczególny środek wyrazu bo w końcu ważny jest przekaz i jeśli jest on czytelny to techniki użyte do jego osiągnięcia wydają się marginalne. Nie raz jak w tym też przypadku bogactwo rozpiętości tonalnej potrafi zagubić sens i emocje jakie towarzyszą obrazowi. Jakoś nie potrafię sobie zobrazować tego zdjęcia w pełnej rozpiętości tonalnej, raczej doszukiwałbym się wtedy jakichś szczegółów zupełnie tutaj nie istotnych, pozostawiając z boku to co autorka w danym momencie widziała i czuła przedstawiając nam tę pracę. Ktoś mógłby powiedzieć że jest to zdjęcie o włosach bo akurat wierzchołek głowy "siedzi" w mocnej części kadru ale to nie jest prawdą. Byłoby gdyby właśnie zdjęcie było przedstawione w pełnej rozpiętości tonalnej. Tutaj jest inaczej, tutaj ułożenie głowy to wyraz emocji, to coś co należałoby odbierać inaczej, to chwila wspomnienia, tęsknoty za ulotnością chwili i takie tam jak autorka tytułuje "niedomówienie wieczorne". Swoją drogą mnie osobiście tytuł tu nie jest potrzebny ale też nie przeszkadza. Nie chce już pisać na temat portalowych obyczajów ale dobrze by było aby w galeriach wysokiej i niskiej oprócz wymydlonych zdjęć zrobionych w "świetle idioty" bo tak w żargonie fotograficznym nazywane jest słabe, rozproszone światło, nie sprawiające żadnych technicznych problemów z ekspozycją, znalazły się też te których wartością jest przekaz emocjonalny a nie pokaz umiejętności poruszania się w programach graficznych. Miał być krótki komentarz a rozgadałem się jak stara baba, dla tego też publikuję moje wypociny jako analizę.


2019-02-26 09:33:26
Ok. Michale co by nie bić piany fakt, przesadziłem ze skrzywdzeniem modelki, taki miewam wredny język przyznaję. Mamy zgodność niekoniecznie pełną ale zgodność co do trzech aspektów zdjęcia. Ostrości, kompozycji i pozy, Pozostałe odbieramy inaczej i nic w tym złego. Nie zgadzam się tylko z tą miękkością, u mnie widać niezależnie czy to PE, czy miniatura, jak napisałem jedynie ostrość lepsza wyłania się na spodniach w PE. Linkując zdjęcie w komentarzu chciałem wskazać pewne aspekty takiej charakteryzacji i nie przypadkowo wybrałem to akurat zdjęcie. Tam kadr pozostaje w równowadze, tło nie razi ani nie przytłacza, cięcia podkreślają charakter modelki a ogólna miękkość nie ważne z czego wynikająca jest tym smaczkiem a nie przypadkiem. Wszystko to współgra ze sobą i nie bacząc na technikę bo zdjęcie wykonano ponad trzydzieści lat temu, tak przedstawiony temat jest warty uwagi. Nie chcę niczego więcej roztrząsać i drążyć tematu, kończę więc swój nudnawy wywód i pozdrawiam wszystkich serdecznie.


2019-02-25 09:07:51
Moje odczucia podczas oglądania tej pracy są wręcz negatywne. Zacznę od rzeczy najbardziej istotnych czyli od ostrości która gdzieś tam błądzi, nawet nie powiem gdzie a na oczkach jej całkowity brak. Ogólna miękkość w tego typu pracy jak dla mnie w ogóle nie do przyjęcia. Światło w tej pracy najogólniej rzecz ujmując jest nijakie, na domiar złego na twarzy wymknęło się spod kontroli. Tło jest tutaj lepiej oświetlone niż modelka co nie jest wcale w tym zdjęciu atutem. Oczy bez światła nie mają wyrazu. Kwadrat jak już wiele razy mówiłem ma swoje prawa odnośnie zagospodarowania, tutaj niestety całkowita porażka. Nie wiem co autor chciał uwypuklić a co wycofać ale to foto jest z zasady o niczym. Może lokowanie produktu tu ważne ale to też nie do końca jest dobrze zrealizowane. Poza typu "ból głowy" nie urzeka a niedopilnowane części garderoby nie najlepiej ułożyły się w kadrze. Pomijając to co napisałem powyżej, cięcie dołu mz nie do przyjęcia, bez decyzji zupełnie. Tło jasne, z charakterną fakturą raczej agresywnie działa na widza a nie powinno, jest bardziej widoczne w tym zdjęciu niż plan pierwszy. Reasumując, masz doskonałą modelkę autorze o niebanalnej urodzie, postaraj się jej nie krzywdzić takimi fotami.


2019-01-25 09:38:16
Poza modelki i kosmyk włosów rzucony przez oko zupełnie banalna, wręcz nieprzemyślana przez twórcę tego obrazu. Wybór kadru i dolne cięcie zupełnie przypadkowe, nie wnoszące nic do pracy. Tego dołu ciut za dużo a góry mało, takie posadowienie w kadrze kieruje wzrok odbiorcy na fragment dekoltu, brodę i szyję. Twarz pozostaje niezauważona, trzeba chwili aby ją ujrzeć. Z technicznej strony brak panowania nad światłem to pierwszy zauważalny aspekt, konwersja do B&W zupełnie płaska, bez wyraźnego światłocienia z jasnymi plamami pozbawionymi szczegółów, tonów pośrednich raczej brak lub zdecydowanie za mało. Przysłowiową kropkę nad "i" stanowi jakże nieudolne wypełnienie tła teksturą i wszechobecne przeostrzenia. Jednym słowem portret to jest nieudany.


2019-01-25 09:26:18
Witam wszystkich, zacznę od artystycznej strony pracy. Poza modelki niezbyt wyszukana, noga na nogę i cięcie w kolanie niefortunne. Mnóstwo przeszkadzajek w kadrze ale takich które są zbyteczne, obszerne fragmenty fotela, nieszczęsny grzejnik diagonalnie wraz z linią parapetu rzuca się w wir pierwszego planu a powinien pozostać w cieniu, niezauważalny. Wreszcie jasna torebka odstająca mocno od całości stylizacji i ta plama w prawym dolnym rogu. Ułożenie rąk i dłoni zupełnie banalne, wręcz niezauważone przez autora i ten prześwit pod łokciem dopełniają to niekorzystne ustawienie postaci. Kadr zupełnie nieprzemyślany, na close-up o wiele za dużo a na portret we wnętrzu z zachowaniem kompozycji o wiele za mało. Poza tym myślę że dobór rekwizytów był zupełnie przypadkowy. Ciemna plama okna z maleńkim punktem absolutnie tu niczemu nie służy. Od technicznej strony patrząc, potraktowanie modelki światłem lampy na aparacie deklasuje zupełnie tę prace i choćby włożyć tu mnóstwo energii związanej z postprocesem, którego tu nota-bene brak, to i tak uwypukla raczej niechciane niż te pożądane aspekty obrazu. Nadmieniam że światło ogólnie w tym portrecie jakby zaskoczyło autora, w ogóle nad nim nie zapanował a to podstawa w fotografii. Modelka zacna i myślę że warto z nią popracować aby osiągnąć zadowalające efekty. Na chzwilę obecną moja sugestia to ciemnia i doskonalenie warsztatu pozostaje autorowi. Pozdrawiam i dobrego światła życzę.