Dwa dni temu dodałem analizę do pierwszej z dwóch moich prac jakie postanowiłem wybrać do mini konkursu pt. "Moje najlepsze zdjecie". Na równi z tytułem konkursu przyjmuję określenie "moim zdaniem moja najlepsza praca" ;).
Pod fotografią przedstawiającą krzyż i rybę zasugerowałem podobieństwo kompozycji do pracy powyższej...metodę ja?ą przyjąłem w obu to uzupełnianie się planów w treści.
Tam symbole chrześcijańskie, przywołujące koniec życia ziemskiego... tutaj muzyka, a raczej niekompletny instrument i tęsknota pojedynczego dźwięku za melodią. Czy tak wyglądać może niebo dla zagubionych nut? Może to magiczny moment przejścia do innego wymiaru, a moze to miejsce docelowe ucieczki od tego co ziemskie. Co miałem na myśli kreując świat przedstawiony? Tak jak w tytule...to mój azyl, wolny od poczucia winy, od zła i pogardy. Pierwiastek ludzki zredukowana znów do minimum biorąc pod uwagę, że to mimo wszystko o człowieku lub tym czym staje się przenikając choćby myślą w takie miejsca.
Meczata... cieszę się, że nie boisz się wejść na pokład łodzi, w żagle której dmucha wiatr nieokiełznanej muzyki, czasem spokojnej a czasem fatalnej dla samego kompozytora, sternika :)
W naturze bałabym się bo mam chorobę morską:)
Lecz w ciepłym domku miło dać się unieść falom... nawet sztorm nie jest straszny:)
Pozdrawiam ciepło...choć nie wiem kim jesteś:)
Wielu miało tu kiedyś coś swojego... potrzebowałbym conajmniej 3 lat abym odzyskał to co moje. Ale było minęło... ja dzisiaj nie patrzę wstecz. Ba nawet mam napisany scenariusz na kolejne 3 minuty ruchomej, przyszłej formy. Szukam bodźców...
chciałabym odsłuchać dedykację dla widza, niestety film już nie jest dostępny
Chciałabym, bo wiele rzeczy, sytuacji i ludzi kojarzę z muzyką. Ciekawi mnie jaką muzyką okrasiłeś ten niezwykły obraz.
Hej :)))
Nie paniętam jaki to byl utwor konkretnie...
Moje prace nie są ściśle związane z konkretną muzyką.
Tu z całą pewnością był inny utwór, ale przy Pink Floyd też warto popatrzeć ;)
Pozdrawiam gorąco
Pod fotografią przedstawiającą krzyż i rybę zasugerowałem podobieństwo kompozycji do pracy powyższej...metodę ja?ą przyjąłem w obu to uzupełnianie się planów w treści.
Tam symbole chrześcijańskie, przywołujące koniec życia ziemskiego... tutaj muzyka, a raczej niekompletny instrument i tęsknota pojedynczego dźwięku za melodią. Czy tak wyglądać może niebo dla zagubionych nut? Może to magiczny moment przejścia do innego wymiaru, a moze to miejsce docelowe ucieczki od tego co ziemskie. Co miałem na myśli kreując świat przedstawiony? Tak jak w tytule...to mój azyl, wolny od poczucia winy, od zła i pogardy. Pierwiastek ludzki zredukowana znów do minimum biorąc pod uwagę, że to mimo wszystko o człowieku lub tym czym staje się przenikając choćby myślą w takie miejsca.