Ludzie boja się inności próbują walczyć z nią, chroniąc się przed czymś czego nie znają...co jest według wielu po prostu niewidzialne...lepiej udawać ,że niczego nie widzimy a świat jest tak naprawdę piękny ...
sam czasami tak myślę ,przecież to naturalne widzieć pozytywy istnienia ,piękno życia...
jednak dla niektórych życie nawet bez nóg ,rąk jest ciągle piękne,ponieważ jesteśmy silni wewnątrz i potrafimy zaakceptować bądź udźwignąć wydawałoby się niemożliwe...
życie jest piękne do ostatniego wydechu ostatniego promienia nadziei...
mieć wszystko i nie mieć nic...
siła przetrwania i wiara oraz ochota powoduje ,że wszystko przezwyciężamy ...
żyjąc obok niepełnosprawnych ,dostrzegamy jak wiele dostaliśmy lub jakimi szczęściarzami jesteśmy...
oni nie oczekują litości lub nawet pomocy dla przykładu otworzenia drzwi...oni potrafią sami i czasami radzą sobie lepiej aniżeli pełnosprawni...
Moja wychowawczyni w liceum Zofia Książek nie tyle była, co jest kaleką, po chorobie heinego-medina przebytej w dzieciństwie poruszała się o kulach. Piszę jest kaleką i poruszała się, bo jeszcze żyje ma 104 lata!, No niestety leży przykuta do łóżka. Odwiedziłem ją w 2010 roku, z ledwością sobie mnie przypomniała, a ponoć dwa lata wcześniej z pamięci cytowała nasze numery w dzienniku i kto, z kim siedział. Była wspaniałym wychowawcą. Współpraca z naszymi rodzicami układała się doskonale. Były to czasy, kiedy uczeń stał w kącie, a i nie raz dostał w łapę linijką, oczywiście już nie w liceum, ale w podstawówce. W tamtych czasach ze sprawowania obligatoryjnie wszyscy dostawali ocenę bardzo dobrą, chyba, że ktoś czymś się szczególnym zasłużył, co przytrafiło się autorowi tych słów. Ocena obniżona do dobre na świadectwie ze sprawowania! Teraz powiedzielibyśmy to był HIT, ministrant z czwórką ze sprawowania na świadectwie, wtedy nie było litości, moja Matka nie stanęła w mojej obronie i słusznie! A ja taki byłem przecież grzeczny.;) Wspomnę też taki szczegół ze szkoły. W klasie nad tablicą wisiał napis: "UCZ SIĘ POLSKA CZEKA NA CIEBIE!!". Ktoś, do tej pory nie wiem, kto, zmienił napis na: "NIE UCZ SIĘ POLSKA POCZEKA". "Laska", tak nazywaliśmy naszą wychowawczynię, bo poruszała się o lasce, weszła do klasy spuściła głowę, zapłakała, otarła oczy i wyszła. Nie powiedziała NIC!! Szybko wrzuciliśmy napis za piec i delegacja z klasy, co tchu pobiegła z przeprosinami. Laska wróciła i rozpoczęła lekcję, nie skomentowała słowem tego zdarzenia i na wywiadówce też o tym nie było mowy. Tak! Kalectwo nie przeszkodziło jej wychować kilka pokoleń.
Niestety nie byłem w stanie obejrzeć filmu, którego link umieścił Whisper, do końca, nie wytrzymałem. Cieszę się, że na FF pojawia się grupa ludzi, dla których fotografia jest czymś ważniejszym niż układ plam, szumów, mocnych punktów itp. Obraz fotograficzny jest niezwykle ważny, ale często równie ważne o ile nie ważniejsze jest to, czego w obrazie nie ma, i to, do jakich refleksji nas prowokuje.
"gościu wymiata... zebrał bym wszystkie zakompleksione osoby na świecie (łącznie ze mną) i kazał oglądac ten film do znudzenia,? może coś by się ludziom we łbach poprzestawiało i by zdali sobie sprawę z tego, że na starcie posiadają więcej niż inni i powinni byc z tego powodu kurewsko szczęsliwi
"
MnihPL
czasami myślę czasami się upewniam ,że w ludziach jest strach przed wszystkim co "inne"...
zauważyłem ,że częściej się uśmiechają i są zabawni(moje obserwacje)
bo przecież niczego nie odwrócą albo się pogodzisz albo umierasz duchowo,fizycznie ,psychicznie...w sumie wegetujesz...o dziwo wielu zdrowych fizycznie ,potencjalnych supermenów umarło duchowo...odrodzić się czasem trudno,czasem za późno...
patrząc na Nicka Vujicica myślę ,że jako pełnosprawny nie miał by tyle pozytywnego nastawienia i duchowości...to rozmyślania nieposkładane przy muzyce Pink Floyd
dokładnie :-) dlatego nie kasuje w większości fot które wpadają do Ciemni...przekaz się liczy ...nie ,nie przejmuje się tylko podziękowałem tym co głosowali na tak :-)
co do Ciemnie czy GN,GW co to zmieni ? nic...ważne aby wiedzieć czego chcieć co pokazać,przekazać ;-)
coś Ty taki Autorze masochista, ja tam kopniaków nie lubię, a że moje prace lądują w ciemni czy to moja wina?, przecież nie ja te foty tam wysyłam. ;)))
sam czasami tak myślę ,przecież to naturalne widzieć pozytywy istnienia ,piękno życia...
jednak dla niektórych życie nawet bez nóg ,rąk jest ciągle piękne,ponieważ jesteśmy silni wewnątrz i potrafimy zaakceptować bądź udźwignąć wydawałoby się niemożliwe...
życie jest piękne do ostatniego wydechu ostatniego promienia nadziei...
mieć wszystko i nie mieć nic...
siła przetrwania i wiara oraz ochota powoduje ,że wszystko przezwyciężamy ...
żyjąc obok niepełnosprawnych ,dostrzegamy jak wiele dostaliśmy lub jakimi szczęściarzami jesteśmy...
oni nie oczekują litości lub nawet pomocy dla przykładu otworzenia drzwi...oni potrafią sami i czasami radzą sobie lepiej aniżeli pełnosprawni...
to takie przemyślenia...
pozdrawiam szczególnie wispera
Niestety nie byłem w stanie obejrzeć filmu, którego link umieścił Whisper, do końca, nie wytrzymałem. Cieszę się, że na FF pojawia się grupa ludzi, dla których fotografia jest czymś ważniejszym niż układ plam, szumów, mocnych punktów itp. Obraz fotograficzny jest niezwykle ważny, ale często równie ważne o ile nie ważniejsze jest to, czego w obrazie nie ma, i to, do jakich refleksji nas prowokuje.