Chyba nie lubi jak jej w zadek wieje, bo wygląda na rozzłoszczoną. To spojrzenie...można się przestraszyć :)
Świetne ujęcie, piękne te rozwiane piórka.
Dziękuję. Tego dnia zachowania czapli były nieprzewidywalne. To wystawały bez ruchu przez wiele minut, to ruszały, żwawo przemierzając płyciznę. Tu było podobnie. Generalnie to wyjątkowo czujne ptaki i lepiej nie dekonspirować się jakimś nieostrożnym ruchem, bądź odgłosem. :)
Świetne ujęcie, piękne te rozwiane piórka.