Mnie ten prześwit tu pasuje, po drugiej stronie w rogu, co prawda nie ma prześwitu nieba, ale widać równoważącą, imitującą krawędź z kontry (nawet też tworzy łukowaty trójkącik) - aby robić takie kompozycje, potrzeba na prawdę już doświadczenia. Każda krawędź i róg jest w równowadze. Kompozycja dopieszczona, i myślę, że wykonana odruchowo, bez kosmetyki.
Fiszka jest bardzo specyficznym szkłem. Nie jestem zwolennikiem wycinania naturalnych kątów tej charakterystyki optycznej. Jednym pasuje innym nie, tak już jest. Przez wieloletnie doświadczenie używania faktycznie dużo w tym mojej intuicji i obeznania manualnego szkła. :)
Dzięki !
Te rogi podkreślają specyfikę tego szkiełka i według mnie, o to w tym chodzi. To nie bokehowe pieścidełka, aby się bawić w to, jaki element pasuje, a jaki nie. To jest zastane środowisko i należy podkreślać je, zachowując owe niedostatki. W kwestii perspektywy - gdy otworzyłam PE...czułam się jak mała dziewczynka w latach PRL-u ;) Poczułam się, jak w tamtych czasach. Niższa perspektywa z pozycji szczura...no nie wiem, czy byłaby wskazana ;)
Bardzo podoba mi sie kreatywne uzycie "rybki" w kadrze , ciekawa perspektywa, widac, ze Autor wiedzial co robi i robil to swiadomie.
Az czuc stare, dawne (niezbyt dobre) czasy - brakuje jeszcze gdzies na chodniku zagubionej kartki na zywnosc - zimno, szaro i ponuro...
Dlaczego ja tak nie umiem patrzeć :)
Publikować!
Dzięki !
Bardzo podoba mi sie kreatywne uzycie "rybki" w kadrze , ciekawa perspektywa, widac, ze Autor wiedzial co robi i robil to swiadomie.
Az czuc stare, dawne (niezbyt dobre) czasy - brakuje jeszcze gdzies na chodniku zagubionej kartki na zywnosc - zimno, szaro i ponuro...