Wystąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa. Proszę spróbować raz jeszcze.
Kiedyś świat był czarno-biały...
Autor: bartg
Data publikacji: 2011-07-06
Kategoria: Reportaż/Dokument
Odbiór zdjęcia
Odsłon
1429
Komentarzy
8
Ulubionych
0
Analiz
0
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
0
Kontra
0
Publikacja w FB
TAK
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Czasami idę z aparatem w miasto...
Ten pan stał na światłach na wysepce między jezdniami - zwróciłem na niego uwagę gdy przy drugim zielonym świetle stał nadal. Oparty o słup sygnalizacji parzyła na upstrzoną wystawami drugą stronę ulicy mijany przez tłum śpieszących się gdzieś ludzi. Postał tak jeszcze kilka zmian świateł i odszedł ze spuszczoną głową.
Tytuł jest moją wariacją na temat zagubienia jakie jest udziałem wielu ludzi którzy pamiętają świat prostszy i mniejszy.
a co miałem zrobić tryptyk "na światłach" ;D to jest relacja tego pana i świata - jego bezruchu podpartego o słup i rozedrganych barw i plam chaotycznych - dla mnie jest tu to co opisałem, zgoda - nie do końca sytuacja ale pewien stan.
I nie oczekuję uzasadnienia na silę ;) wiedząc w jak bardzo różny sposób przez kilka lat od zrobienia tego zdjęcia było ono przyjmowane.
A tekst/opis do zdjęcia jeżeli taki jest osobiście traktuję jako jego część - na żywo nie uciszałbym autora gdyby chciał mi opowiedzieć o swoim zdjęciu, tym bardziej że zazwyczaj nabiera ono po wysłuchaniu zupełnie innego wymiaru.
FF to jedyne miejsce gdzie pokazałem to foto i gdzie nie padło ani jedno zdanie refleksji przy tym zdjęciu - to jedyna rzecz która mnie zasmuciła. Bo że ciemnia? to bez znaczenia :) Zastanawiam się czy o większości zdjęć się tu nie dyskutuje - bo dyskusja to moim zdaniem przede wszystkim dyskusja o treści a nie świetle z lewej czy z prawej...
Nie mam żalu - chciałem to pokazać bo bardzo lubię to zdjęcie i historię - zresztą tak pędzimy że chyba każdego z as to kiedyś czeka.
I nie oczekuję uzasadnienia na silę ;) wiedząc w jak bardzo różny sposób przez kilka lat od zrobienia tego zdjęcia było ono przyjmowane.
A tekst/opis do zdjęcia jeżeli taki jest osobiście traktuję jako jego część - na żywo nie uciszałbym autora gdyby chciał mi opowiedzieć o swoim zdjęciu, tym bardziej że zazwyczaj nabiera ono po wysłuchaniu zupełnie innego wymiaru.
Foto wartościowe i Ty o tym wiesz. :)