Najfajniejsza jest - w tym, oraz poprzednim ujęciu - niczym niezmącona dziecięca swoboda w pozowaniu/odgrywaniu sceny,
ot po prostu toczy się opowieść a Autor w odpowiednim momencie uwalnia migawkę, widz odczuwa taką fajną lekkość oglądania przedstawienia, co jest bardzo przyjemne,
brawo Autorze! :)
ot po prostu toczy się opowieść a Autor w odpowiednim momencie uwalnia migawkę, widz odczuwa taką fajną lekkość oglądania przedstawienia, co jest bardzo przyjemne,
brawo Autorze! :)