I robię i nie robię... Pytałeś o mocny punkt, a tytuł moim zdaniem jest nawet bardzo mocnym punktem tej foty. Nie dość, że oryginalnie pochodzi z fajnego dowcipu, to jeszcze moim żartem jest jego konotacja z kadrem.
Może odwrócę, bo mnie nie wypada... Mirku: co jest mocnym punktem tego zdjęcia, jakie czynniki są ważne? Czy to istotne czy zdjęcie się robi i potem nadaje tytuł czy odwrotnie?
Robiąc z-goła inne zdjęcie zobaczyłem swoje odbicie w lustrze i mi się natychmiast skojarzyło z innym, bardzo znanym i o niebo lepszym autoportretem pewno fotografa o imieniu tytułowym. Ot cała bajka. Fotka do ciemni, bo co będziemy śmiecić w GW. :D :D :D
kerim każdy widzi inny mocny punkt-ale dwóch tych panów to bym nie chciał -tego z odbicia i tego co nie widać:):)))nawet widac,że ma buta ubranego ale w inna stronę:) ja na tak
robic zdjecie pod tytul to mz trudna sprawa ale tobie sie to pewnie udaje?
tutaj jestem w kropce bo nie moge tego przeczytac, za madre?
Newtona inna i tam uwage przyciaga ta trzecia osoba
Publikuj