Wystąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa. Proszę spróbować raz jeszcze.
Najnowsze
- strona 1
wspomnienie z Delhi
Autor: slavcic
Data publikacji: 2010-09-03
Kategoria: Człowiek
Odbiór zdjęcia
Odsłon
5283
Komentarzy
45
Ulubionych
1
Analiz
0
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
123
Kontra
0
Publikacja w FB
NIE
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Zdjęcie jest zrobione w 2005 roku w Delhi. Zrobiłem je zaraz po przyjeździe do Delhi, swieżo zachłyśnięty obrazami i klimatem Indii. Zdjęcie robione na kliszy, więc nie wiedziałem od razu jak wyszło i dopiero po wywołaniu naszła mnie refleksja na temat całości wrażeń jakie towarzyszą fotografowaniu. To jest jedno z niewielu ujęć za pozowanie do którego zapłaciłem... niby wszystko jak należy, biznes... ale dopiero po obejrzeniu odbitki (i po zebraniu większych doświadczeń z podróży) szczerze zrozumiałem nędzę, głód i wyczerpanie dziecka, którym żebrząca matka potrząsa wokół w celu wzbudzenia litosci. A w oczach kobiety dostrzegłem pogardę...
była obróbka po skanowaniu. jakoże miałem szansę na jeden strzał w zastanej sytuacji na ulicy, wyjściowa klatka mnie nie zadowalała. nie wykonałem więcej ujęć, bo mimo 'zachłyśnięcia' nie czułem klimatu na nadużywanie tej sceny...
Ja mam troche mieszane uczucia, bo wiem jak dziala mafia zebracza w Indiach, te biedne dzieci wykorzystywane sa do zebrania wlasnie dlatego ze niektorzy turysci wciaz placa za "pozowanie" lub nie potrafia opanowac "wspolczucia" i tak kreci sie bledne kolo..
Nie wiem, co mnie bardziej poruszyło... zdjęcie czy szczery opis. Dobrze, że poruszasz ten problem.
Na portalach foto pełno jest zdjęć "egzotycznych" i jestem przekonana, że za wiele z nich płacono. Będąc w egzotycznych miejscach jest się nagabywanym o foto za "co łaska" a nawet czasami już za określoną cenę. Mz takie zdjęcia to łatwizna i pójście na skróty... Osobiście nie korzystałam z takich ofert a robiłam zdjęcia tylko, jeśli dostałam zgodę. Nie dziwię się, że wielu "tubylców" pogardza nami, turystami, z hiper wypasionymi aparatami...
Na portalach foto pełno jest zdjęć "egzotycznych" i jestem przekonana, że za wiele z nich płacono. Będąc w egzotycznych miejscach jest się nagabywanym o foto za "co łaska" a nawet czasami już za określoną cenę. Mz takie zdjęcia to łatwizna i pójście na skróty... Osobiście nie korzystałam z takich ofert a robiłam zdjęcia tylko, jeśli dostałam zgodę. Nie dziwię się, że wielu "tubylców" pogardza nami, turystami, z hiper wypasionymi aparatami...