Wystąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa. Proszę spróbować raz jeszcze.
Najnowsze
- strona 1
Magdalena
Autor: stul
Data publikacji: 2011-09-15
Kategoria: -
Odbiór zdjęcia
Odsłon
7375
Komentarzy
31
Ulubionych
0
Analiz
0
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
0
Kontra
4
Publikacja w FB
NIE
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Bronica ETRSi, PE 75mm/2,8, przy f/2,8, Kodak Ektar 100, Lab C-41, skan do TiFF, skonwertowany na potrzeby publikacji do JPEG. W Lightroom 3.4.1 zmniejszona saturacja red i orange i jednocześnie zwiększona luminancja tychże. Poza tym, bez obróbki.
Proszę użytkowników doświadczonych w fotografii analogowej (zwłaszcza @dzikie wino i @papa_rdelle) o krytykę i porady.
Czy nadmierna saturacja red i orange w skanie wynika z właściwości negatywu, czy może być wynikiem błędu w wywołaniu. Na życzenie wyślę oryginalne skany (~ 14 Mb)
Format jest oryginalny, taki, jak ze skanu (mogę Ci przywieźć kliszę do Kolbergu). Rzeczywiście proporcje są zdeformowane - pogrzebię w dokumentacji, może Bronica ETRSi właśnie tak kadrowała ???. Mam ogólnie pewien kłopot z kadrowaniem; trochę zanika mi lewa strona, to znaczy w wizjerze widzę prawidłowo(jak mniemam), a po wywołaniu czasem brakuje lewej. Może coś z lustrem? Wizjer? - używam obrotowego wizjera kątowego, ze względu na format.
Co do zieleni - dla mnie jest OK, w miarę naturalna, ale nie polemizuję, ponieważ różnie monitory oddają odcienie.
Dzięki za komentarz:)
Zapakowane! Negatyw i CD ze skanem :)))
Przyszło mi do głowy, że może to kalibracja mojego monitora???
Ostatnio i Ty i @maggie wspomnieliście o zbyt zimnym odcieniu na mojej fotografii. Oj, będzie o czym rozmawiać w Kolbergu :)
Sprawdziłem proporcje: wychodzi 5x7, ale tego"5" jest minimalnie wiecej, coś, jak 5,2x7. Dziwaczne. Ale chyba jednak taki kadr wychodził z Broniki na negatywie.
A odnośnie wywołania do tablicy... Ilość czynników, które mogą doprowadzić do takiego lub innego wyglądu obrazu po skanowaniu jest dość spora. Począwszy od kliszy, poprzez starą chemię w labie, olewactwo przy skanowaniu... Stawiałbym jak i Papa na samo skanowanie. Zanim kupiłem Epsona V700 zeskanowałem słownie jedną kliszę w labie. Wyszła beznadziejnie. Gdy ją skanuję teraz sam - to da się to, to nawet pokazać ludziom. Wniosek - ustawiając profil barwny skanera można wiele zdziałać na korzyść a można i totalnie dobry fot zmasakrować.
Es far es aj noł nie wydaje mi się możliwe, żeby ta Bronia dawała taki format.
Rozmiar ramki w tym modelu to 42.5mm x 55.1mm (stosunek krótszej do dłuższej krawędzi to 1:1.29)
Mam wrażenie, że przy 5,2x7 ta szklarnia dawałaby już niezłą winietę. Weź no Pan Panie linijkę i uczciwie zmierz na podświetlonym blacie rozmiar obrazu na kliszy po wewnętrznej stronie ramki. :]
A w ogóle to przerzuć się na początek na slajdy. Patrzysz pod światło i grzebiesz w ustawieniach aż uzyskasz taki sam efekt... Podczas gdy z negatywem barwnym to jest jazda bez trzymanki.
Mam podobny problem - moje zdjęcia są masakrowane w labach... O ile cz/b filmy już kiedyś sama wołałam (i chyba do tego powrócę), o tyle wołanie koloru wydaje mi się bardziej skomplikowane...
Zadałam już kiedyś pod zdjęciem pytanie, gdzie można by najlepiej wołać i skanować, ale ponieważ nie ma tu opcji śledzenia komentarzy, nie mogę odnaleźć tego zdjęcia...
A może by tak stworzyć wątek na forum?...
Gdyż albowiem tamto zdjęcie [moje z resztą] wymoderowano [hic!!!!], to nie znajdziesz swojego pytania ani tym bardziej mojej odpowiedzi.
W sumie od października to możesz do mnie wysyłać, na pewno skanowanie, na pewno wołanie b&w... Z kolorami musiałbym pośredniczyć, chyba, że się szybko dorobimy procesora. Widziałem kiedyś jak gościu wołał ręcznie c-41 i przyznam szczerze, że nie powtórzyłbym tej operacji [póki co] na cudzych materiałach.
To zdjęcie - jak zreszta kilka innych powinno być pod ochroną - proszę ff o jego zatrzymanie gdzies gdyby spadło do Ciemni bo warto to wszystko poczytać - zwłaszcza, że ja też zaczynam się przenosić na chemiczne :) No i dobrze, że mam blisko do tych dwóch Panów, bo służą radą i pomocą na codzień :)
Póki co odebrałem od dzikiego paczuszkę zamówionych filmów i teraz będę dopiero miał używanie! :)
PS: Jakby co to namierzyłem komis z różnymi cudeńkami analogowymi w Krakowie, jakby kto chciał coś to pisać proszę na priv, może będą mieli :)
mnie się wydaje, że to właściwość negatywu może być; Ektar 100 nie jest to niestety najlepszy wybór do portretów właśnie ze względu na super duże nasycenie kolorów, zwłaszcza czerwieni - a czerwone twarze nie prezentują sie zbyt pięknie :)fuji jest lepszym wyborem jeśli chodzi o odwzorowanie koloru skóry albo Kodak Portra; albo można się bawić w ciemni komputerowej po skanowaniu jak wyżej;
a propos szkoda że w ciemni..??
Bardzo dziękuję @emalina (@uma i @papa też) za cenną wskazówkę!
Ja próbuję z różnymi materiałami i niestety, jako nowicjusz w fotografii analogowej, nie wiem jeszcze, jak wybierać, a ostatecznie, jaki efekt mnie usatysfakcjonuje. Rzeczywiście, ten Ektar, jak zauważyłem po pierwszym negatywie, daje mocno czerwony odcień skóry. Opisałem moje działania na skanie, ażeby ten czerwono-pomarańczowy zafarb zmniejszyć.
Ostatnio kupiłem do kolejnych prób Fuji PRO 160 S. Wypróbuję w Kołobrzegu na warsztatach z Gregiem:)
Jeszcze raz, wielkie dzięki Wszystkim za rady i pomoc!!!
... @dzikie wino, nie pocieszasz mnie. Mam jeszcze do prób czrno-białe Fuji Neopan 120 Acros i Rollei Tonal 100 Retro. Przynajmniej nie będzie czerwonego zafarbu :)))
Z tą Astią to jest K... jakiś koszmar. Chyba wezmę kredyt i kupię tego tonę na zapas...
Z tego wszystkiego co napisał Papa nie do końca zgodzę się z opinią o Acrosie. Ja ten materiał ubóstwiam. Jeśli szukać żylety ISO100 o minimalnym ziarnie to u mnie bije wszystkie które przerabiałem. Oczywiście każdy ma swoje upodobania i HP5 polecane przez Papę jest w mojej lodówce wszechobecne. :] Tri-X jak nie wołany przez Papę jakąś jego nowatorską megaziarnistą lurą - też daje przyjemne rezultaty... :P
[żart]
Acros choćby tu:
http://www.fotoferia.pl/photo/13630
nie do wszystkiego się nadaje ale w pewnych zastosowaniach jest mega-mocny... Zaraz coś wskanuję z tamtej sesji jeszcze, bo zupełnie zapomniałem, że miałem tam więcej fajnych kadrów.
O MAtko 8-0. Za dużo informacji dla nowicjusza. Posłucham zatem wykładu w Kołobrzegu z największą uwaga i przyjemnością :)
Dzięki, że Wam się chce chcieć !!!
nie ma za co... każdy kolejny zarażony, każdy kolejny kupujący materiały do fot. tradycyjnej - to odroczony od kasacji kolejny cudowny materiał... Jestem egoistą - tak naprawdę. ;)
Co do zieleni - dla mnie jest OK, w miarę naturalna, ale nie polemizuję, ponieważ różnie monitory oddają odcienie.
Dzięki za komentarz:)
Przyszło mi do głowy, że może to kalibracja mojego monitora???
Ostatnio i Ty i @maggie wspomnieliście o zbyt zimnym odcieniu na mojej fotografii. Oj, będzie o czym rozmawiać w Kolbergu :)
A odnośnie wywołania do tablicy... Ilość czynników, które mogą doprowadzić do takiego lub innego wyglądu obrazu po skanowaniu jest dość spora. Począwszy od kliszy, poprzez starą chemię w labie, olewactwo przy skanowaniu... Stawiałbym jak i Papa na samo skanowanie. Zanim kupiłem Epsona V700 zeskanowałem słownie jedną kliszę w labie. Wyszła beznadziejnie. Gdy ją skanuję teraz sam - to da się to, to nawet pokazać ludziom. Wniosek - ustawiając profil barwny skanera można wiele zdziałać na korzyść a można i totalnie dobry fot zmasakrować.
cdn..
Rozmiar ramki w tym modelu to 42.5mm x 55.1mm (stosunek krótszej do dłuższej krawędzi to 1:1.29)
Mam wrażenie, że przy 5,2x7 ta szklarnia dawałaby już niezłą winietę. Weź no Pan Panie linijkę i uczciwie zmierz na podświetlonym blacie rozmiar obrazu na kliszy po wewnętrznej stronie ramki. :]
Zadałam już kiedyś pod zdjęciem pytanie, gdzie można by najlepiej wołać i skanować, ale ponieważ nie ma tu opcji śledzenia komentarzy, nie mogę odnaleźć tego zdjęcia...
A może by tak stworzyć wątek na forum?...
Gdyż albowiem tamto zdjęcie [moje z resztą] wymoderowano [hic!!!!], to nie znajdziesz swojego pytania ani tym bardziej mojej odpowiedzi.
W sumie od października to możesz do mnie wysyłać, na pewno skanowanie, na pewno wołanie b&w... Z kolorami musiałbym pośredniczyć, chyba, że się szybko dorobimy procesora. Widziałem kiedyś jak gościu wołał ręcznie c-41 i przyznam szczerze, że nie powtórzyłbym tej operacji [póki co] na cudzych materiałach.
Póki co odebrałem od dzikiego paczuszkę zamówionych filmów i teraz będę dopiero miał używanie! :)
PS: Jakby co to namierzyłem komis z różnymi cudeńkami analogowymi w Krakowie, jakby kto chciał coś to pisać proszę na priv, może będą mieli :)
a propos szkoda że w ciemni..??
Ja próbuję z różnymi materiałami i niestety, jako nowicjusz w fotografii analogowej, nie wiem jeszcze, jak wybierać, a ostatecznie, jaki efekt mnie usatysfakcjonuje. Rzeczywiście, ten Ektar, jak zauważyłem po pierwszym negatywie, daje mocno czerwony odcień skóry. Opisałem moje działania na skanie, ażeby ten czerwono-pomarańczowy zafarb zmniejszyć.
Ostatnio kupiłem do kolejnych prób Fuji PRO 160 S. Wypróbuję w Kołobrzegu na warsztatach z Gregiem:)
Jeszcze raz, wielkie dzięki Wszystkim za rady i pomoc!!!
KONTRA
KONTRA
Z tego wszystkiego co napisał Papa nie do końca zgodzę się z opinią o Acrosie. Ja ten materiał ubóstwiam. Jeśli szukać żylety ISO100 o minimalnym ziarnie to u mnie bije wszystkie które przerabiałem. Oczywiście każdy ma swoje upodobania i HP5 polecane przez Papę jest w mojej lodówce wszechobecne. :] Tri-X jak nie wołany przez Papę jakąś jego nowatorską megaziarnistą lurą - też daje przyjemne rezultaty... :P
[żart]
Acros choćby tu:
http://www.fotoferia.pl/photo/13630
nie do wszystkiego się nadaje ale w pewnych zastosowaniach jest mega-mocny... Zaraz coś wskanuję z tamtej sesji jeszcze, bo zupełnie zapomniałem, że miałem tam więcej fajnych kadrów.
Dzięki, że Wam się chce chcieć !!!
http://www.fotoferia.pl/photo/38008
oczywiście chodzi mi o to jak się zachowuje Acros, bo samo foto - to jak widać ciemnia.