avatar_19536 nowikowa


2018-06-09 09:58:03
Good and Bad Life and Death They only exist in realtionship with each other There is no Good without the Bad There is no Life without the Death Harmonious but ruthless and cruel course of things Coexistence under one moon A moon which doesn't exist without the sun Don't be afraid to get real Low Feel the darkness Tomorrow the sun will bring you new hope you are a part of this great NATURE which explanation is beyond our undertanding the only thing you need to do is trust, belive and never ever give up ! https://www.youtube.com/watch?v=3--1Kw2UHDQ


2018-03-13 21:48:17
Wislawa Szymborska Przed podroza Mowi sie o niej przestrzen. Latwo okreslac ja jednym slowem, duzo trudniej wielloma. Pusta i pelna zarazem wszystkiego? Szczelnie zamknieta, mimo, ze otwarta, skoro nic wymknac sie z niej nie moze? Rozdeta do bezkresu? Bo jesli ma kres, z czym, u licha graniczy? No dobrze, dobrze. Ale teraz zasnij. Jest noc a jutro masz pilniejsze sprawy, w sam raz na twoja okreslona miare: dotykanie przedmiotow polozonych blisko, rzucanie spojrzen na zamierzona odleglosc, sluchanie glosow dostepnych dla ucha. KONTRA


2018-03-11 22:00:02
DAJ MI CHLEBA ! ? Nie samych chlebem czlowiek zyje? mowi polskie przyslowie, ale co poczac gdy wokolo wszystkiego pod dostatkiem, tylko chleba brak? Dobrze wiedza o czym mowie, tysiace Polakow zyjacych na emigracji. Czy to Anglia, Szkocja, Irlandia, Australia czy Holandia Twoja kanapka z najlepszym nawet kawiorem (jesli ktos kawiar lubi) nie przebije, swiezego polskiego chleba prosto z piekarni. Czy mozesz sobie jeszcze przypomniec smak goracej kromki z samym tylko maslem? Wiem, ze napewno pamietasz. Dlatego tak ciezko pogodzic sie z faktem, szczegolnie na samym poczatku pobytu za granica, ze to co stanowi podstawowy element Twojego posilku, smakuje tak wybornie tylko w Polsce. Coz, moze to i dobrze. Dzieki temu zawsze wiesz, do czego warto wracac. Tymczasem zyjac poza granicami kraju, w ktorym co jak co, ale chleb wypieka sie najlepiej, Twoja zamrazalka peka w szwach od bochenkow przywiezionych z Polski podczas ostatniej wizyty, lub zamowionych u znajomych, ktorzy wlasnie z kraju wrocili, a Ty dalej sie dziwisz, jak mozna jesc cos co samkuje jak papier, ciagnie sie jak guma, a co nazywaja chlebem. Zdziwisz sie jeszcze bardziej, gdy zapytasz obcokrajowca co sadzi o naszym polskim chlebie a on zamiast sie zachwycic, najbardziej szczerze odpowie, ze chyba jest juz zbyt stary, by go jesc. Coz, co kraj to obyczaj i pewnych przyzwyczajen, szczegolnie tych smakowych , latwo zmienic sie nie da, dlatego nie powinno dziwic nikogo gdy wracajac z obczyzny kazdy Polak pytany co by zjadl, szybko odpowie: Zwyczajnie, daj mi chleba ! Mial byc komentarz, ale bylby za dlugi, odebralam ten obraz bardzo osobiscie. Ten wydziobany chleb przypomina mi o kraju, za ktorym bardzo tesknie, jest dla mnie symbolem tej pustki, ktora codziennie nosze w sobie.